Cukrzyca. Psychosomatyka i metafizyka przyczyn cukrzycy: Różnice pomiędzy wersjami

Z M.O.W.A.
(Створана старонка са зьместам '<hr class="swiatlo" id="swiatlo"> '''MOWA :''' Język polski | Свята-Мова | Русский язык <hr> <p>У Вас ди...')
 
mNie podano opisu zmian
 
(Nie pokazano 9 wersji utworzonych przez 2 użytkowników)
Linia 6: Linia 6:
<hr>
<hr>


<p>У Вас диабет? Рассмотрим метафизические (тонкие, ментальные, эмоциональные, психосоматические, психологические, подсознательные, глубинные) причин сахарного диабета.</p>
<p>Masz cukrzycę? Rozważmy metafizyczne (subtelne, mentalne, emocjonalne, psychosomatyczne, psychologiczne, podświadome, głębokie) przyczyny cukrzycy.</p>
<p>Oto co piszą na ten temat światowej sławy eksperci w tej dziedzinie i autorzy książek na ten temat:</p>
<p>Вот что пишут об этом всемирно известные эксперты в данной области и авторы книг по данной тематике:</p>
<p><em>Liz Burbo</em> w swojej książce "Twoje ciało mówi 'Kochaj siebie!'" pisze o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach cukrzycy:<br />Cukrzyca to choroba trzustki, bardzo ważnego organu pełniącego wiele funkcji. Jedną z tych funkcji jest produkcja insuliny - hormonu niezbędnego do utrzymania prawidłowego poziomu glukozy we krwi. Cukrzyca zwykle zaczyna się, gdy trzustka przestaje wytwarzać wystarczającą ilość insuliny. W niektórych przypadkach - na przykład przy otyłości - cukrzyca może być spowodowana niewrażliwością organizmu na insulinę.<br /><em><strong>Blokada emocjonalna.</strong></em> Trzustka znajduje się w jednym z ośrodków energetycznych ludzkiego ciała - splocie słonecznym. Wszelkie zaburzenia funkcji tego gruczołu są oznaką problemów w sferze emocjonalnej. Ośrodek energetyczny, w którym znajduje się trzustka, kontroluje emocje, pragnienia i intelekt. Chory na cukrzycę jest zwykle bardzo wrażliwy, ma wiele pragnień. Z reguły pragnie czegoś nie tylko dla siebie, ale i dla wszystkich swoich bliskich. Chce, aby każdy dostał swój kawałek tortu. Niemniej jednak może odczuwać zazdrość, jeśli ktoś dostanie więcej niż on.<br />To bardzo oddana osoba, ale jej oczekiwania są nierealne. Stara się zadbać o wszystkich, którzy znajdują się w polu jego widzenia, i obwinia się, jeśli życie innych ludzi nie układa się tak, jak zaplanował. Chorzy na cukrzycę charakteryzują się intensywną aktywnością umysłową, ponieważ ciągle myślą o tym, jak zrealizować swoje plany. Ale za wszystkimi tymi planami i pragnieniami kryje się głęboki smutek spowodowany niezaspokojonym pragnieniem czułości i miłości.<br />U dziecka cukrzyca pojawia się, gdy nie czuje ono wystarczającego zrozumienia i uwagi ze strony rodziców. Smutek tworzy pustkę w jego duszy, a natura nie znosi próżni. Aby zwrócić na siebie uwagę, choruje.<br /><em><strong>Blokada mentalna.</strong></em> Cukrzyca mówi ci, że nadszedł czas, aby się zrelaksować i przestać próbować kontrolować absolutnie wszystko. Niech wszystko dzieje się w sposób naturalny. Nie musisz już wierzyć, że twoją misją jest uszczęśliwianie wszystkich wokół. Wykazujesz determinację i wytrwałość, ale może się okazać, że ludzie, dla których się starasz, chcą czegoś innego i nie potrzebują twoich dobrodziejstw. Poczuj słodycz teraźniejszości, zamiast myśleć o swoich przyszłych pragnieniach. Do dzisiaj wolałeś wierzyć, że wszystko, czego chcesz, jest nie tylko dla ciebie, ale i dla innych. Zdaj sobie sprawę, że te pragnienia są przede wszystkim twoje, i uznaj wszystko, co udało ci się osiągnąć. Pomyśl też o tym, że nawet jeśli w przeszłości nie udało ci się zrealizować jakiegoś wielkiego pragnienia, nie przeszkadza ci to docenić mniejszych pragnień, które pojawiają się w teraźniejszości.<br />Dziecko chore na cukrzycę musi przestać wierzyć, że rodzina je odrzuca, i postarać się samodzielnie zająć swoje miejsce.<br /><br /><em>Bodo Baginski i Scharmo Shalila</em> w swojej książce "Reiki - uniwersalna energia życiowa" piszą o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach problemów i chorób cukrzycy:<br />Za tym kryje się pragnienie miłości, do którego się nie przyznajemy, ale jednocześnie jest to wskaźnik niezdolności do przyjęcia miłości, do pełnego wpuszczenia jej do siebie. Prowadzi to do zakwaszenia, ponieważ ten, kto nie kocha, staje się kwaśny. Brakuje ci słodyczy życia i dążysz do miłości, której sam nie potrafisz dać. Dlatego wkrótce niezdolność do odczuwania odbije się również na poziomie cielesnym, tak jak od dawna odkładała się w duszy.<br />Zostaw przeszłość za sobą i szanuj radość i przyjemność, miłość i współczucie jako najważniejsze podstawy życia. Reiki to optymalna pomoc w twojej sytuacji, z której powinieneś skorzystać. Życzymy radości!<br /><br /><em>Walerij W. Sinielnikow</em> w swojej książce "Pokochaj swoją chorobę" pisze o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach cukrzycy:<br />Istnieją dwa rodzaje cukrzycy. W obu przypadkach poziom cukru we krwi jest podwyższony, ale w jednym przypadku konieczne jest podawanie insuliny do organizmu, ponieważ komórki gruczołu jej nie wytwarzają, a w drugim - wystarczy stosować tylko leki obniżające poziom cukru. Co ciekawe, drugi rodzaj cukrzycy częściej występuje u osób starszych i jest związany z objawami miażdżycy. Właśnie na starość ludzie gromadzą masę nieprzyjemnych emocji: żal, tęsknotę, urazy do życia, do ludzi. Stopniowo kształtuje się u nich podświadome i świadome poczucie, że w życiu nie zostało nic przyjemnego, "słodkiego". Tacy ludzie odczuwają silny deficyt radości.<br />Diabetycy nie mogą jeść słodyczy. Ich organizm mówi im dosłownie: "Będziesz mógł otrzymywać słodycze z zewnątrz tylko wtedy, gdy uczynisz swoje życie 'słodkim'. Naucz się czerpać przyjemność. Wybieraj w życiu tylko to, co jest dla ciebie najprzyjemniejsze. Spraw, aby wszystko na tym świecie przynosiło ci radość i przyjemność".<br />Jedna z moich pacjentek miała poziom cukru około jednostek. Tabletki i dieta obniżały go, ale nieznacznie. Po tym, jak popracowała nad swoją podświadomością i oczyściła się z negatywnych myśli i przeżyć, poziom cukru obniżył się do normy i więcej się nie podniósł.<br />Cukrzyca jest groźna ze względu na swoje powikłania: jaskra, zaćma, miażdżyca, zwężenie naczyń krwionośnych kończyn, zwłaszcza nóg. To właśnie z powodu tych powikłań chory umiera. Ale jeśli spojrzysz w tej książce na przyczyny wszystkich tych cierpień, zauważysz jedną prawidłowość: u podstaw tych chorób leży deficyt radości.<br />- Doktorze, ale jak mogę cieszyć się życiem, jeśli<br />jest ono takie paskudne i ciężkie. Kiedy dookoła dzieją się takie okropności, - często słyszę to od swoich pacjentów. I teraz na wizycie siedzi starszy mężczyzna-emeryt i wyraża swoje pretensje do życia, ludzi, rządu.<br />- W takich przypadkach, - odpowiadam mu, - zawsze mówię ludziom, że trzeba nauczyć się cieszyć życiem. Od dzieciństwa uczą nas chodzić, mówić, pisać, czytać, liczyć. W szkole uczymy się różnych praw matematyki i fizyki. Ale praw życia duchowego człowieka nie uczą nas. Jak przyjmować życie takim, jakie jest, bez pretensji i uraz - tego nas nie uczą. Dlatego wyrastamy tacy nieprzygotowani do życia. Dlatego też chorujemy.<br /><br /><em>Według Siergieja S. Konowałowa</em> ("Medycyna energoinformacyjna według Konowałowa. Uzdrawiające emocje"), możliwymi psychosomatycznymi i metafizycznymi przyczynami cukrzycy są: Przyczyny. Tęsknota za niespełnionym, rozpacz, głęboki smutek. Ponadto, przyczyną może być głęboki dziedziczny smutek, niezdolność do przyjmowania i przyswajania miłości. Człowiek nieświadomie odrzuca miłość, mimo że na głębokim poziomie odczuwa silną potrzebę jej. Będąc w konflikcie z samym sobą, nie jest w stanie przyjmować miłości od innych.<br />Sposób leczenia. Osiągnięcie wewnętrznego spokoju ducha, otwartości na miłość i zdolności do kochania - to początek wyjścia z choroby.<br /><br /><em>Władimir Żikarencew</em> w swojej książce "Droga do wolności. Karmiczne przyczyny powstawania problemów, czyli jak zmienić swoje życie" wskazuje na główne negatywne postawy (prowadzące do chorób) i harmonizujące myśli (prowadzące do uzdrowienia) związane z pojawieniem się cukrzycy:<br /><em><strong>Negatywna postawa prowadząca do cukrzycy:</strong></em><br />Gorące pragnienie tego, co mogłoby być. Ogromna potrzeba kontroli. Głęboki żal. Nie zostało już żadnej słodyczy, świeżości w życiu. <br /><em><strong>Harmonizujące myśli:</strong></em><br />Ta chwila jest pełna radości. Teraz wybieram przeżywanie i doświadczanie słodyczy i świeżości dzisiejszego dnia. <br /><br /><em>Louise Hay</em> w swojej książce "Ulecz swoje ciało" wskazuje na główne negatywne postawy (prowadzące do chorób) i harmonizujące myśli (prowadzące do uzdrowienia) związane z pojawieniem się cukrzycy:<br /><em><strong>Negatywna postawa prowadząca do cukrzycy:</strong></em><br />Tęsknota za niespełnionym. Silna potrzeba kontroli. Głęboki smutek. Nie zostało nic przyjemnego.<br /><em><strong>Harmonizujące myśli:</strong></em><br />Ta chwila jest pełna radości. Zaczynam smakować słodycz dzisiejszego dnia.<br /><br /><em>Anatolij Niekrasow</em> w swojej książce "1001 sposobów na bycie sobą" pisze o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach cukrzycy:<br />Cukrzyca - ta powszechna choroba również ma duchowe przyczyny. Cukrzyca ma bezpośredni związek z pragnieniami człowieka. Ta choroba pojawia się, gdy człowiek pragnie dostarczyć przyjemności z życia innym, gdy tłumi pragnienia skierowane na siebie i uważa, że nie ma prawa do przyjemności z życia, dopóki nie będą ich mieli bliscy. Czyli ta choroba pokazuje ostry deficyt miłości do siebie. Właśnie miłości, a nie litości! Litować się nad sobą - to też nie kochać siebie.</p>
<p><em>Лиз Бурбо</em> в своей книге «Твое тело говорит "Люби себя!"» пишет о возможных психосоматических и метафизических причинах диабета:<br />Диабет - это болезнь поджелудочной железы, очень важного органа, выполняющего множество функций. В число этих функций входит и выработка инсулина - гормона, необходимого для поддержания нормального уровня глюкозы в крови. Диабет обычно начинается, когда под-желудочная железа перестает вырабатывать достаточное количество инсулина. В некоторых случаях - например, при ожирении - диабет может быть вызван невосприимчивостью организма к инсулину.<br /><em><strong>Эмоциональная блокировка.</strong></em> Поджелудочная железа расположена в одном из энергетических центров человеческого тела - солнечном сплетении. Любое нарушение функций этой железы является признаком проблем в эмоциональной сфере. Энергетический центр, в котором расположена поджелудочная железа, управляет эмоциями, желаниями и интеллектом. Больной диабетом обычно очень впечатлителен, у него много желаний. Как правило, он желает чего-то не только для себя, но и для всех своих близких. Он хочет, чтобы каждый получил свой кусок пирога. Тем не менее он может почувствовать зависть, если кому-то достанется больше, чем ему.<br />Это очень преданный человек, но его ожидания нереальны. Он старается позаботиться обо всех, кто попадает в поле его зрения, и винит себя, если жизнь других людей идет не так, как он задумал. Для больного диабетом характерна интенсивная умственная деятельность, так как он постоянно думает о том, как реализовать свои планы. Но за всеми этими планами и желаниями скрывается глубокая грусть, вызванная неудовлетворенной жаждой нежности и любви.<br />У ребенка диабет возникает, когда он не чувствует достаточного понимания и внимания со стороны родителей. Грусть создает пустоту в его душе, а природа не терпит пустоты. Для того чтобы привлечь к себе внимание, он заболевает.<br /><em><strong>Ментальная блокировка.</strong></em> Диабет говорит тебе о том, что пришло время расслабиться и прекратить попытки контро-лировать абсолютно все. Пусть все свершается естественным образом. Ты больше не должен ве-рить в то, что твоя миссия - сделать счастливыми всех окружающих. Ты проявляешь целеустрем-ленность и настойчивость, но может оказаться, что люди, ради которых ты стараешься, хотят чего-то другого и не нуждаются в твоих благодеяниях. Почувствуй сладость настоящего, вместо того чтобы думать о своих будущих желаниях. До сегодняшнего дня ты предпочитал верить, что все, чего ты хочешь, - не только для тебя, но и для других. Осознай, что эти желания в первую очередь твои, и признай все, чего тебе удалось достичь. Подумай также о том, что, даже если в прошлом тебе не удалось реализовать какое-то большое желание, это не мешает тебе оценить желания поменьше, которые проявляются в настоящем.<br />Ребенок, больной диабетом, должен перестать верить в то, что семья его отвергает, и постараться самостоятельно занять свое место.<br /><br /><em>Бодо Багински и Шармо Шалила</em> в своей книге «"Рейки" - универсальная энергия жизни» пишут о возможных психосоматических и метафизических причинах проблем и болезней диабета:<br />За ним прячется желание любви, в котором себе не признаются, однако одновременно это указатель на неспособность принять любовь, полностью впустить ее в себя. Это приводит к окислению, потому что тот, кто не любит, становится кислым. Тебе не хватает сладости жизни, и ты стремишься к любви, которую сам дать не можешь. Поэтому скоро неумение чувствовать скажется и на телесном уровне, как уже давно отложилось в душе.<br />Оставь позади прошлое и уважай радость и наслаждение, любовь и сочувствие как важнейшие основы жизни. Рэйки - это оптимальная помощь в твоей ситуации, которую ты должен использовать. Желаем радости!<br /><br /><em>Валерий В. Синельников</em> в своей книге «Возлюби болезнь свою» пишет о возможных психосоматических и метафизических причинах диабета:<br />Есть две разновидности сахарного диабета. В обоих случаях в крови повышен уровень сахара, но в одном случае в организм необходимо вводить инсулин, так как клетки железы его не вырабатывают, а в другом — достаточно применять только сахаропонижающие средства. Интересно, что вторая разновидность диабета чаще возникает у пожилых людей и связана с явлениями атеросклероза. Именно к старости люди накапливают массу неприятных эмоций: горе, тоска, обиды на жизнь, на людей. Постепенно у них формируется подсознательное и сознательное ощущение, что в жизни не осталось ничего приятного, «сладкого». Такие люди ощущают сильный дефицит радости.<br />Диабетики не могут есть сладкое. Их организм говорит им буквально следующее: «Ты сможешь получать сладкое извне только в том случае, если сделаешь свою жизнь «сладкой». Научись наслаждаться. Выбирай в жизни только самое приятное для себя. Сделай так, чтобы все в этом мире приносило тебе радость и наслаждение».<br />У одной моей пациентки был уровень сахара около единиц. Таблетки и диета снижали его, но незначительно. После того как она поработала со своим подсознанием и' очистилась от негативных мыслей и переживаний, уровень сахара снизился до нормы и больше не поднимался.<br />Диабет страшен своими осложнениями: глаукома, катаракта, склероз, сужение сосудов конечностей, особенно ног. Именно от этих осложнений больной и умирает Но если вы посмотрите в этой книге причины всех этих страданий, то обнаружите одну закономерность: в основе этих заболеваний — дефицит радости.<br />- Доктор, но как я могу радоваться жизни, если<br />она такая паршивая и тяжелая. Когда кругом творятся такие безобразия, — это я часто слышу от своих пациентов. Вот и сейчас на приеме сидит пожилой мужчина-пенсионер и высказывает свои претензии к жизни, людям, правительству.<br />— В таких случаях, — отвечаю ему, — я всегда говорю людям, что нужно учиться радоваться жизни. Нас учат с детства ходить, говорить, писать, читать, считать. В школе мы изучаем разные законы математики и физики. А вот законы духовной жизни человека нам не преподают. Как принимать жизнь такой, какая она есть, без претензий и обид, — этому нас не учат. Поэтому и вырастаем такими неподготовленными к жизни. Потому и болеем.<br /><br /><em>Согласно Сергею С. Коновалову</em> («Энергоинформационная медицина по Коновалову. Исцеляющие эмоции»), возможными психосоматическими и метафизическими причинами диабета являются: Причины. Тоска по несбывшемуся, отчаяние, глубокое горе. Кроме того, причина может быть в глубокой наследственной печали, в неспособности принимать и усваивать любовь. Человек бессознательно отвергает любовь, несмотря на то что на глубинном уровне испытывает сильнейшую потребность в ней. Находясь в конфликте с самим собой, он не в состоянии принимать любовь от других.<br />Способ излечения. Обретение внутренней душевной умиротворенности, открытости любви и способности любить — начало выхода из болезни.<br /><br /><em>Владимир Жикаренцев</em> в своей книге «Путь к свободе. Кармические причины возникновения проблем или как изменить свою жизнь» указывает на главные негативные установки (приводящие к болезням) и гармонизирующие мысли (ведущие к исцелению) связанные с появлением диабета:<br /><em><strong>Негативная установка, приводящая к диабету:</strong></em><br />Горячее желание того, что могло бы быть. Огромная нужда контролировать. Глубокое сожаление. Не осталось никакой сладости, свежести в жизни. <br /><em><strong>Гармонизирующие мысли:</strong></em><br />Данный момент наполнен радостью. Я сейчас выбираю переживать и испытывать сладость и свежесть сегодняшнего дня. <br /><br /><em>Луиза Хей</em> в своей книге «Исцели себя сам» указывает на главные негативные установки (приводящие к болезням) и гармонизирующие мысли (ведущие к исцелению) связанные с появлением диабета:<br /><em><strong>Негативная установка, приводящая к диабету:</strong></em><br />Тоска по несбывшемуся. Сильная потребность в контроле. Глубокое горе. Не осталось ничего приятного.<br /><em><strong>Гармонизирующие мысли:</strong></em><br />Это мгновение наполнено радостью. Я начинаю вкушать сладость сегодняшнего дня.<br /><br /><em>Анатолий Некрасов</em> в своей книге «1000 и один способ быть самим собой» пишет о возможных психосоматических и метафизических причинах диабета:<br />Диабет - эта распространённая болезнь также имеет духовные причины. Диабет имеет непосредственное отношение к желаниям человека. Эта болезнь возникает, когда человек желает доставить удовольствие от жизни другим, когда он подавляет желания, направленные на себя и считает, что не имеет право на удовольствия от жизни, пока их не будут иметь близкие. То есть, эта болезнь показывает резкий дефицит любви к себе. Именно любви, а не жалости! Жалеть себя – это тоже не любить себя.</p>
<p><em>Doktor Luule Viilma</em> w swoich pracach pisze o możliwych psychosomatycznych, psychologicznych i metafizycznych przyczynach cukrzycy:<br />Życie człowieka to ciągły proces przemiany złego w dobre. <br />Co to znaczy przemienić złe w dobre? To pytanie zadaje wielu. <br />Jak ocenić niewykonaną pracę? To dobrze czy źle? W swojej niekompletności jest zła. Dobra jest praca wykonana. <br />Tak samo nieodrobiona lekcja - źle, odrobiona lekcja - dobrze. Nierozwiązany konflikt - źle. Konflikt rozwiązany - dobrze. Gra dokończona do końca - dobrze, niedokończona - źle. Nieprzebyta droga - źle, przebyta droga - dobrze. <br />Podsumowując, można powiedzieć, że wszystko, co jeszcze nie zostało zrobione - jest złe. Złe, bo nie zrobione. To, co zostało zrobione - jest dobre, bo zostało zrobione.<br />Pojawia się pytanie: "Jak przekształcać złe w dobre?" Udział cukru we krwi w procesie przemiany materii wyraża istotę procesu przekształcania złego w dobre. Wskazuje on na to, jak życie człowieka staje się dobre, lub też kto komu co robi. W codziennym życiu przyzwyczailiśmy się do następującego: ja uczynię dobrym życie innych, a inni niech uczynią dobrym moje. <br />Odważny człowiek zaczyna od tego, że czyni dobro sobie, a dopiero potem innym. Kto czyni dobro sobie, ten nie czyni zła innym. Taki człowiek ma zdrową trzustkę. Człowiek doświadczający lęków spieszy się przede wszystkim, aby uczynić dobro innym, wtedy będą go uważać za dobrego i będą go kochać. Czynienie dobra sobie powierza innym.<br />Poziom cukru we krwi właśnie wyraża duchową odwagę człowieka do czynienia dobra w pierwszej kolejności dla siebie. Co to oznacza? <br />Żadna komórka naszego ciała nie jest w stanie przeżyć bez pożywienia, w tym bez wystarczającej ilości glukozy. Normalny poziom cukru we krwi zapewnia normalne odżywianie komórek, czyli życie. Na poziomie myślowym oznacza to, że zrównoważony człowiek - rozsądny i odważny - ma normalne, zrównoważone życie. <br />Człowiek może być tchórzliwy, odważny lub bardzo odważny. Między odwagą a nadmierną odwagą, czyli lekkomyślną odwagą, jest tylko jeden krok. Odważny szturmuje górskie szczyty, ale jeśli jest oślepiony honorem i sławą i nie zauważa mądrego ostrzeżenia, które wysyła mu strach, staje się lekkomyślnie odważny i to go gubi. Kto traktuje stresy jako nieodłączną część siebie i przy pojawieniu się nowych stresów porządkuje swoje życie duchowe, ten równoważy swoją negatywną i pozytywną energię i nie zna cierpień. Im bardziej zrównoważony jest człowiek, tym mniejsza jest jego potrzeba jedzenia i tym stabilniejszy ma poziom cukru we krwi. <br />Pamiętaj! Strach równoważy się słodyczami. Wraz ze wzrostem strachu człowieka ciągnie na słodkie. Przekraczając normę słodkiego, człowiek staje się odważniejszy. Na tle słodkiego wzrost strachu nie jest zauważany. Człowiek nie mówi, że się boi, a mówi: "Chce mi się słodkiego". Dopóki nie nastąpi granica.<br />Udział cukru: <br />1) w przemianie materii jest regulowany przez trzustkę, która znajduje się <br />2) poziomo<br />3) w lewej części ciała<br />4) w obszarze pasa<br />5) Jej górna część przyjaźnie opiera się o zgięcie dwunastnicy<br />6) a dolna część zagnieździła się we wgłębieniu śledziony, jak w gniazdku <br />7) Trzustka dzieli ciało i splot słoneczny na pół. <br />to oznacza:<br />1) Przemiana materii, podobnie jak mądra księga bajek, mówi: "Jeśli dostajesz, to i ty oddawaj. Oddawaj ze swojego serca, wtedy będziesz szczęśliwy. Nie myśl, że otrzymałeś mniej, że otrzymałeś gorzej. Wierz w swoje oddawanie. Najpierw spójrz na siebie, wtedy i inni ukażą się w prawdziwym świetle. Nie uważaj za najwyższą wartość tego, co dajesz z ręki, a to, co dajesz z serca".<br />2) Poziome położenie trzustki oznacza, że jest ona przegrodą między przeszłością a przyszłością. Przeszłość - to dom dzieciństwa każdego z nas, który bierze początek od ojca i matki i który jak cień i ciężar towarzyszy nam dopóki nie nauczymy się rozumieć go prawidłowo. Rodzice i stworzony przez nich dom mogą być jakiekolwiek, jeśli oceniać jednostronnie, ale każdy z nas wybrał rodziców z własnej woli, aby nauczyć się tego, czego nie udało się nauczyć w poprzednich życiach.<br />Energia pozioma jest energią materialną. Energia pionowa jest energią duchową. Trzustka oznacza skrajną granicę, do której można dojść w wyolbrzymianiu znaczenia materialnej strony życia. Jeśli materialne podejście do życia przekracza u człowieka poziom czakry serca, to niszczy on swoją przyszłość, w tym także przyszłość dzieci. Materialne podejście oznacza materialną miłość, komunikację na poziomie materialnego dawania i otrzymywania, żądanie wynagrodzenia za poświęcenie ciała jako obiektu seksu i przy tym wiarę w swoją dobroć.<br />Przyszłość tworzona jest przez miłość kobiety, która materializuje się poprzez mężczyznę. Innymi słowy, jakie jest zrozumienie miłości u matki, takie kształtuje się widzenie świata u ojca i jego realizacja w życiu. Mężczyzna może protestować przeciwko pragnieniom kobiety i nie spełniać ich, ale będzie się miotał jak ryba w sieci rozstawionej przez kobietę, dopóki nie uwolni się od swoich lęków i nie odnajdzie siebie. Jeśli kobieta uważa, że oddała mężowi najcenniejsze - swoje ciało, niewinność - i dlatego on jest zobowiązany zapewnić jej szczęśliwe życie, to powstaje żyzna gleba dla cukrzycy.<br />Jeśli dziecko (każdy z nas) chce i może zrozumieć swoich rodziców, widzieć we właściwym świetle ich dobre i złe strony, to jest również zdolne prawidłowo postrzegać płeć męską i żeńską, i cukrzyca nie będzie musiała się pojawić, aby nauczyć go tego. <br />3) Lewa strona ciała - to ojciec, mężczyzna, płeć męska. Kto obok oczywistego dobra widzi w ojcu także niewidoczne zło, kto nie daje się zwieść nadmiernej pozytywności ojca, a rozumie, że negatywne u ojca wynika ze strachu mnie nie kochają, ten pokojowo odnosi się do płci męskiej, i życie takiego człowieka będzie się układać, nawet jeśli nie potrafi on widzieć życia w głębszym filozoficznym ujęciu. <br />Kto w płci męskiej, czyli w tak zwanej silniejszej połowie, doszukuje się tylko błędów i swoim negatywnym nastawieniem pogłębia je, ten ma niepowodzenia w życiu materialnym. Chwieje się podstawa jego życia, podobnie jak fundament i szkielet domu, podobnie jak szkielet, który podtrzymuje ciało, podobnie jak zasady, które sprzyjają rozwojowi życia. Kto chce widzieć w innych zło bez dobra, ten automatycznie chce, aby inny się poprawił, zmienił. A to właśnie jest pragnieniem, aby inny uczynił moje życie dobrym. Choćby tym, że przestanie działać mi na nerwy swoimi wadami. <br />4) Poziom pasa oznacza teraźniejszość. Ocena przeszłości odbywa się w obecnej chwili. Wszystkie nasze myśli są tylko chwilowe. Kto potrafi w danym momencie zmienić swój stosunek do przeszłości, ten w tym samym momencie poprawia teraźniejszość, co z kolei tworzy lepszą przyszłość. Kto potrafi żyć dniem dzisiejszym, nie negując wczorajszego i jutrzejszego, ten już dziś tworzy jutro, nie martwiąc się o dzień jutrzejszy.<br />5) Górna część trzustki znajduje się w bezpiecznym objęciu dwunastnicy. Wytwarzane przez trzustkę enzymy trawienne przemieszczają się przez przewód do dwunastnicy, gdzie następuje rozdrobnienie pokarmu na maleńkie cząsteczki przyswajalne przez ciało. Trzustka jakby mówi do dwunastnicy: daję ci to, co mam. To drobiazg, ale jak dobrze, że jest z niego taka duża korzyść w twojej pracy. <br />Dwunastnica wyraża właściwe człowiekowi poczucie łokcia, relacje przyjaźni, poczucie kolektywizmu, jakby mówiąc człowiekowi: jesteś jedyny w swoim rodzaju, w tym sensie, że nie ma drugiego takiego na tym świecie, ale potrzebujesz być razem z innymi, realizować się poprzez innych, żeby tobie samemu było dobrze. Staniesz się szczęśliwy tylko wtedy, gdy będziesz potrafił dawać, nawet jeśli na razie rozumiesz to działanie dosłownie - jako oddawanie rzeczy, swojej siły lub umiejętności.<br />Ta jedność mówi o tym, że poprzez zrozumienie się nawzajem twoja głowa zachowuje sprawność i zyskuje ochronę. Nawet jeśli twój kolektyw składa się tylko z dwóch osób lub twojej małej rodziny, ale odnosisz się do niego z miłością, to służy ci on jako oparcie. Taka jest rola trzustki jako aktywnie dającej.<br />U człowieka przestraszonego, czującego, że wszyscy chcą od niego tylko brać, pojawia się protest przeciwko dawaniu. W rzeczywistości jest to niechęć bycia człowiekiem, co stoi w sprzeczności z pragnieniem bycia człowiekiem. Taka duchowa sprzeczność przechodzi w smutek. <br />Niewypłakany smutek powoduje obrzęk górnej części trzustki.<br />Obrzęk blokuje wyjście enzymów i trzustka jest zmuszona trawić samą siebie, podobnie jak zazdrosny człowiek, który gotuje się we własnym sosie i nie domyśla się, że uważając się za dobrego, zmusza innych do tańczenia pod swoją melodię. Źle jest to, że ze strachu nie pozwala, aby to stało się jawne. Mówiąc krótko, jest to pragnienie poniżenia innego.<br />Godny, czyli wzniosły człowiek nie uważa innego za złego i nie chce nikogo poniżać. Tylko rozrastanie się złości u poniżonego prowadzi do poniżania innego. Jeśli przypływ złości następuje nagle, na przykład w trakcie kłótni, gdy człowiek czuje, że go poniżono i nie może się z tym pogodzić, to powstaje ostre zapalenie trzustki. <br />Przypominam: złość poniżonego wywołuje zapalenie. To niebezpieczna dla życia choroba z silnymi bólami. Kto próbuje znaleźć swój błąd choćby po konflikcie, ten przyczynia się do tego, że i druga strona zechce załagodzić kłótnię. Im szybciej to nastąpi, tym większa szansa na uniknięcie ostrego zapalenia trzustki.<br />Jeśli w kolektywie relacje są napięte i ten stres jest codzienny, to trakt pokarmowy albo staje się nadwrażliwy, albo zaczyna selektywnie podchodzić do jedzenia, choć i to nie pomaga. Możliwe, że lekarze już zdiagnozowali przewlekłe zapalenie trzustki. Kto długo gromadzi złość, u tego na pewno powstanie przewlekłe zapalenie trzustki i biedak będzie zmuszony zostać odludkiem, ponieważ nie będzie mógł z powodu choroby przebywać z innymi ani w pracy, ani w czasie wolnym. A gdy znudzi mu się roztrząsanie w samotności swoich smutnych myśli, nagle zapragnie kontaktu z innymi i już samo to uczyni go bardziej zgodnym. W trakcie wspólnych spraw być może zauważy, że jego wróg wcale nie jest złym człowiekiem i zrozumie, że się mylił. Tak ciało dąży do naprawienia światopoglądu człowieka i poprzez to do wyzdrowienia.<br />Człowiek obwiniający innych nie zauważa własnego strachu przed okazaniem się winnym i dlatego nie rozumie, dlaczego inny człowiek na niego atakuje, choć sam to sprowokował. Im bardziej okrutny i upokarzający jest atak, tym boleśniejsze zapalenie, ponieważ do własnego okrucieństwa dodało się takie samo okrucieństwo innego. Szczegółowo o okrucieństwie porozmawiamy później. <br />Problem dawania i otrzymywania jest nieszczęściem współczesnego świata.<br />6) Dolna część trzustki jest zanurzona w zakrzywienie śledziony, jak w gniazdo.<br />Relacje między trzustką a śledzioną odzwierciedlają relacje między dzieckiem a rodzicami, dotyczące dawania i otrzymywania.<br />Trzustka dotknięta cukrzycą przypomina najeżone zwierzę, przygotowane do walki, które nie chce pozwolić skrzywdzić swojej rodziny. Gdyby uważało, że nie ma zagrożenia, nie broniłoby jej. Trzustka przylega do śledziony. Oznacza to, że:<br />Diabetycy ubóstwiają swoich rodziców lub pamięć o nich. Nie potrafią dostrzec błędów swoich rodziców i uważają, że przyczyną trudnego życia ich dobrych rodziców jest to, że inni wyrządzają im zło. Rodzicielskie wyobrażenia przeszły na dziecko i, podążając za logiką, wyciąga się wniosek, że ten, kto czyni zło, powinien zacząć czynić dobro. W ten sposób utrwala się przekonanie, że inni powinni uczynić życie dobrym, i to rozprzestrzenia się na wszystko.<br />Zatem: kto chce sam uporządkować swoje życie, ten będzie miał zdrową trzustkę. Kto chce, żeby inni uporządkowali mu życie, ten będzie miał chorą trzustkę. Jeśli dziecko ma rodziców, którzy uważają za swój naturalny obowiązek czynienie dobra innym i którzy poświęcają również dziecko dla swoich dobrych uczynków, to istnieje ryzyko, że zachoruje na cukrzycę. Nie choruje to dziecko, które, w jakikolwiek sposób, protestuje przeciwko nadmiernej dobroczynności swoich rodziców i osiąga swoje.<br />Choroby trzustki są podobne do kobiety dominującej nad mężczyzną, lub do kobiecych emocji, które tłumią rozum. Im bardziej niepohamowane jest pragnienie kobiety, aby postawić na swoim, tym ostrzejsza jest pojawiająca się choroba. Jeśli ta niepohamowaność staje się codziennością, to pojawiają się choroby zapalne.<br />Na przykład, jeśli kobieta nie odniosła zwycięstwa nad mężem w rodzinnej kłótni i ze złości zabrała się za niedokończone prace, tak że spociła się jej plecy, to mówi się, że zapalenie trzustki powstało od przeciągu i ciężkiej pracy. A jeśli w kłótni porażkę poniósł mąż i poszedł poprawić sobie nastrój w barze, to jego diagnozą będzie alkoholowe zapalenie trzustki. Prawdziwa przyczyna u obojga jest taka sama — złość na to, że nie udało się pokonać partnera.<br />Przypominam: mężczyzna jest twórcą materialnej strony życia. Naturalnie odpowiada za rodzinę, zespół, społeczeństwo, idee i wszelkie duże przedsięwzięcia, nawet wtedy, gdy na każdym kroku rządzi nim kobieta lub kobiety. W konsekwencji, jeśli w rodzinie, zespole, państwie itd. coś jest nie w porządku, to według powszechnej opinii winny jest temu mężczyzna lub mężczyźni. W relacjach między mężczyznami lub w relacjach między kobietami cierpiącą stroną jest ten, kto czuje, że inny nad nim dominuje. Możliwe, że nikt nad nim nie dominuje, ale cierpiący z powodu swojego błędnego wyobrażenia widzi w sobie cierpiętnika.<br />I tak się dzieje, że dobrzy ludzie, oni też tak zwani cierpiący, z pełnym przekonaniem mówią: "Gdyby on się zmienił, to spadłoby na nas szczęście. Gdyby dyrektor zaczął płacić przyzwoitą pensję, to byśmy sobie pożyli. Gdyby prezydent zaprowadził porządek, wtedy nie znalibyśmy żadnych problemów. Gdyby brat wziął się do rozumu, wtedy moje serce by się uspokoiło. Gdyby siostra tak mnie nie rugała, moje życie byłoby szczęśliwe..." I tak dalej. I człowiek myślący w ten sposób nawet nie zauważa, jak niepostrzeżenie podkrada się do niego cukrzyca, aby nauczyć człowieka rozumieć, kto jest winny.<br />Zawartość cukru we krwi zmienia się co minutę zgodnie z myślami przemykającymi przez głowę każdego z nas co najmniej 16 razy na minutę. Analizy cukru we krwi pobiera się kilka razy dziennie, aby uchwycić możliwe wahania. Jeśli człowiek podczas badania walczy ze swoimi życiowymi problemami i nie jest w stanie się uspokoić, to wyniki analiz mogą wahać się w bardzo szerokim zakresie, ale to jeszcze wcale nie świadczy o chorobie.<br />Prawdopodobnie wszyscy od czasu do czasu odczuwacie nagłą potrzebę słodkiego, a jeśli nie ma go pod ręką, pojawia się słabość, stan bliski omdleniu, pojawia się mdłość, ból głowy, upadek sił, dreszcze i zimny pot spływa po ciele. Świadomość jakby się wyłącza. Dlaczego?<br />Człowiek chce robić dobre rzeczy, chce być człowiekiem. Do czynienia dobra "innym" człowieka popędza strach nie kochają mnie, i on robi, a "innym" się to podoba. Dziękują mu, chwalą go, a więc go kochają. To dodaje skrzydeł i u człowieka pojawia się pragnienie robienia jak najwięcej dobrego i dla jak największej liczby ludzi. Niepostrzeżenie dochodzi pragnienie pokazania siebie, udowodnienia czegoś, zrobienia czegoś wyjątkowego, bycia lepszym od innych. <br />Człowiek i jego otoczenie przyzwyczajają się do jego nadaktywności, nadmiernej pracowitości, niezwykłej energiczności. Człowiek rumieniący się od pochwał nie zauważa, że zaczynają go wykorzystywać, jednak zauważa, że liczba pochwał nie wzrasta. Wyciska z siebie ostatnie soki, dochodzi do granic ludzkich możliwości, ale czuje, że ani on sam, ani inni nie są już z niego zadowoleni. Co się stało?<br />Człowiek, aby czuć się człowiekiem, ma naturalną potrzebę dawania. Co dawać?<br />Odważny człowiek wie, co dawać, to — to, co najcenniejsze, czyli miłość.<br />W ludzkim ciele krew o normalnym składzie symbolicznie odpowiada miłości duchowej. Jaką człowiek ma krew, taką ma duchową miłość. Krew chorego na cukrzycę jest zbyt słodka, mdląca. Zbyt słodka lub zbyt dobra może być tylko miłość człowieka pełnego lęku. Czytając dalej, zamień słowo "krew" na słowo "miłość", a lepiej zrozumiesz istotę choroby.<br />Komórki ciała — to właśnie ci "inni". Krew dostarcza komórkom wszystkich substancji odżywczych w takiej mierze, w jakiej jest to konieczne dla komórek. Krew człowieka czyniącego dobro "innym", w miarę wzrostu strachu musi stopniowo dostarczać coraz więcej i więcej glukozy, żeby "innym" było dobrze. A "innym" jakby ciągle mało. Inaczej dlaczego nie czynią dobra dającemu tak, jak by on chciał?! Przestraszony dający nie zauważa u siebie wzrostu niezadowolenia z siebie i innych. Daje więcej, daruje, pracuje, służy, nie zdając sobie sprawy, że to wszystko — to tylko próba stłumienia swojego strachu, rozwiania go czynami. <br />W zależności od gorliwości takiego człowieka jego krew daje komórkom raz więcej, raz mniej nadmiernej glukozy, a sama, odpowiednio, nie otrzymuje wystarczająco glukozy. W pewnym momencie przekracza się granicę możliwości. Kiedy już nie ma nic więcej do oddania, wtedy chce się otrzymać, żeby oddać. Krew prosi o jedzenie. Im silniejsza potrzeba pośpiechu dalej, tym bardziej prosi o słodkie.<br />Kiedy poziom cukru we krwi spada, krew głoduje. Ciało wysyła sygnał o sytuacji w postaci nowych lęków. Wśród nich strach przed osłabieniem, strach przed utratą zdolności do pracy, strach przed starością, strach, że nie będę mógł, nie potrafię, nie pozwolą. Za to po jedzeniu człowiek czuje się dobrze i zaczyna obkładać się jedzeniem.<br />Człowiek, który jeszcze niedawno wyglądał jak cień od biegania, zaczyna przybierać na wadze, mimo jeszcze większego biegania i zmęczenia. Otyły człowiek pociesza się na różne sposoby — na przykład, że ciężki człowiek jest silniejszy, albo naśmiewa się z tych, którzy są na diecie. A kiedy już nie jest mu do śmiechu, idzie do lekarza.<br />Niepostrzeżenie przestraszone "nie mogę", "nie mam sił" przeradza się w złośliwe "nie chcę". "Zrobiłem tyle dobrego dla innych, niech teraz oni robią dla mnie". Początkowo służy to jako pocieszające samousprawiedliwienie i nikt nie domyśla się, jak fatalne się stanie.<br />Obniżenie cukru we krwi nie jest tak łatwo stwierdzić, ponieważ niski poziom cukru jako rezultat tego, że człowiek robi nadmiernie dużo dobrego dla innych, podnosi się z powodu pragnienia człowieka, aby inni uporządkowali jego życie, i ogólnie wynik może być normalny. Zwłaszcza jeśli pracownicy medyczni są wrażliwi i troskliwi. Podczas badania chory znajduje się w centrum uwagi. Podziwiają go: jaki wspaniały, jaki wytrzymały, jakie poświęcenie. Lekarz mówi, że wszystkie analizy są w porządku i że podobne objawy są rezultatem przepracowania. Ale ostatnich słów pacjent już nie słyszy, ponieważ myślami jest już na starcie nowego wyścigu — dość leżenia na szpitalnym łóżku!<br />Zebrawszy siły, człowiek podgania się do dalszych działań: "Nic strasznego! Lekarze wszystko sprawdzili. Nie trzeba tak dużo jeść, wtedy nie będziesz taki gruby, wtedy nogi będą mogły wytrzymać twoją wagę!" A jeść się chce, bo siły nie ma. <br />Strach zmusza do rozwiązywania wszystkich problemów za pomocą jedzenia. <br />Za każdym razem człowiek znowu daje sobie słowo, że ten posiłek jest ostatni, dopóki nie przestaje zwracać uwagi na swój wygląd: najważniejsze, żeby siły były. Niepostrzeżenie pojawia się i rośnie rozgoryczenie na bliskich i na cały świat. Poczucie, że zrobiłem o wiele więcej, a inni mają lepsze życie, przeradza się w żądanie: «Teraz oni są zobowiązani zacząć myśleć także o mnie».<br />Wszystko zaczyna się od nowa. Tym razem już szybciej i ciężej. Człowiek jest rozczarowany, nieszczęśliwy. Oczywiście, winny jest lekarz, który nie potrafił wykryć choroby. W takich przypadkach strach włącza komendę: szukaj samousprawiedliwienia. Taką tarczą — żeby nikt nie mógł oskarżyć mnie o lenistwo — mogłaby stać się choroba, a raczej diagnoza, żeby było czym się zasłaniać w ramach samoobrony. Zdiagnozowana choroba dla wielu służy jako koło ratunkowe.<br />Nie mówcie, że tak nie robicie.<br />Każdy człowiek od czasu do czasu ucieka się do usług krótkotrwałych chorób, jeśli już nie udaje się odpocząć w inny sposób. Ale i tak zwane nieuleczalne choroby w gruncie rzeczy nie są niczym innym jak wytchnieniem. Gdybyście przyznali się do tego przed sobą, to nie tylko choroba poszłaby ku lepszemu, ale i ośmielilibyście się zrezygnować z nadmiernie rozrośniętej sterty obowiązków, nie czując się przy tym przestępcą wobec życia.<br />Jeśli tego nie potraficie albo jeśli to upokarza waszą ambicję i w głębi duszy wciąż myślicie: «Zrobiłem aż nadto. Niech teraz robią inni», to na drodze cierpień wciąż będziecie spotykać się z lekarzem, i pewnego dnia wykryją u was cukrzycę. Możliwe, że przypomnicie sobie lekarza, który jako ostatni uznał was za zdrowych i wypowiedział słowa, w których znaczenie oboje nie wniknęliście: «Jesteście przepracowani». Nie potrafił dodać, że tylko przestraszony człowiek pędzi na złamanie karku i bezsensownie się zużywa.<br />Jeśli nastąpił u was kryzys i mówicie, że nic nie ma sensu i samo życie jest bezsensowne, to dodajcie do swojego twierdzenia słowo «takie». Takie życie jest bezwartościowe i bezsensowne. Może to zmusi was do zastanowienia się, jakie jest — inne życie?<br />Teraz robić dobrze dla was będzie lekarstwo insulina. Zwróćcie uwagę: ona robi dla was dobrze, bo przecież tego chcieliście. To dobre, co insulina dla was robi, polega na tym, że pozwala wam robić dobrze dla innych, czyli zasilać komórki glukozą. Zamiast uczynić swoje życie lepszym i być zdrowym, a potem z przyjemnością robić dobrze (ale z umiarem) dla innych, straciliście obie możliwości.<br />Dlaczego więc komórki, czyli «inni», już nie przyjmują od was dobra bez obcej pomocy? Dzieje się tak dlatego, że wasze dobro dawno przekroczyło dopuszczalną granicę i stało się dla innych przymusem. Swoimi czynami nie pozwalacie innym robić ich spraw, nie pozwalacie innym przyswajać lekcji ich życia. Insulina — jakby uważny dyżurny, który widzi, że zrobiliście z niego nadzorcę, zmuszającego innych do przyjmowania waszej zaborczej miłości, i zaczyna strajkować. <br />7) Trzustka (miękka tkanka = kobieta) jest położona w centrum splotu słonecznego (energia władzy), w lewej części ciała (męska strona), na przedniej stronie ciała (w sferze wpływu poczucia winy). Trzustka — jakby kobieta, która leży na męskiej połowie i swoimi oskarżeniami zmusza innych do robienia jej dobrze. To nie oznacza, że kobiety śpią i nic nie robią. To oznacza, że kobiecy sposób myślenia ocenia życie z pozycji leżącego, tj. rozkazującego, i wychodzi nie od swoich życiowych zadań, a od panowania nad mężczyzną, dzieląc życie na męskie i kobiece i nie widząc ich jedności. Przesadzanie z takim podejściem prowadzi do cukrzycy.<br />Innymi słowy: chory na cukrzycę boi się uwierzyć w siebie i swoje siły, dlatego chce, żeby inni robili to, co należy do niego samego. W szczególności, typowa przestraszona kobieta zmusza mężczyznę do robienia tego, co jest ponad jej siły, i dla przymusu odwołuje się do jego sumienia wypróbowanym środkiem — oskarżeniem. Gdyby zrozumiała, że bez przymusu wszystko wychodzi łatwiej i lepiej. Ale takie już ukształtowało się podejście naszych współczesnych kobiet do mężczyzn. Własna choroba, choroba dzieci i wnuków posłuży jako lekarstwo do wyleczenia tej dolegliwości.<br />Podsumowuję krótko powyższe: cukrzyca — to pragnienie, żeby inni uczynili moje życie dobrym.<br />Ponieważ taka mentalność mocno się zakorzeniła i ponieważ medycyna zrobiła wszystko, żeby diabetykom żyło się dobrze, to cukrzyca bardzo trudno poddaje się leczeniu, chociaż życie na koszt cudzego dobra nikogo nie czyni szczęśliwym.<br />Kto w to nie wierzy, ten musi wierzyć życiu. A życie uczy surowo.<br />Cukrzyca nie wywołuje u chorego wyraźnych objawów właściwych innym chorobom — ani zaczerwienienia, temperatury, bólu, obrzęku czy wydzielin. To oznacza, że cukrzyca, czyli pragnienie zmuszenia innych do stania się dobrymi według mojej miary, jakby wyraża zupełnie zdrową myśl. Przecież pragnienie, żeby wszystko stało się dobre, jest rzeczywiście idealnym pragnieniem. Byłoby dobre w tym przypadku, gdyby pod dobrem rozumiano równowagę. Im bardziej człowiek jest pewien słuszności tego pragnienia, tym choroba bliżej. Jakie powikłania w komunikacji wywoływane są przez takie spojrzenie na życie, demonstrują powikłania przy cukrzycy.<br />Cukrzyca wyrządza szkodę każdej komórce ciała, ponieważ żadna z nich nie może obejść się bez pożywienia. Nawiasem mówiąc, wszystkie choroby wyrządzają szkodę każdej komórce, ale najbardziej dotknięte są komórki głównego ogniska. Podobnie jak niektórzy ludzie potrafią pościć cały miesiąc, a inni nie są w stanie pominąć ani jednego posiłku, tak i różne komórki ciała reagują różnie. To zależy od wielkości strachu, rosnącego w miarę jak jest tłumiony.<br />Tam, gdzie natura przewidziała szybki ruch krwi, komórki potrzebują stałego, stabilnego odżywiania. Im bardziej niestabilna zawartość cukru we krwi — im bardziej waha się od strachów, tym więcej szkody wyrządza się tym komórkom, ponieważ komórki życiowo ważnych organów są szczególnie wrażliwe.<br />Jeśli diabetyk jest stale przygnębiony tym, że z powodu choroby nie może zrealizować swoich najskrytszych pragnień, i jest zmuszony patrzeć, jak radośnie żyją inni, to odbija się to na jego oczach. Na początku mniej, z czasem więcej — im bardziej opłakuje swoje niespełnione marzenia. Im bardziej odczuwa, że inni go nie rozumieją lub nie liczą się z nim, albo wydaje mu się, że inni robią coś specjalnie na złość jemu, tym silniejsze jest w nim pragnienie zemsty, które wywołuje rozerwanie naczyń krwionośnych siatkówki oka aż do ślepoty. Im bardziej jest przekonany, że zasmucają go celowo, tym bardziej twardnieją tkanki oczu — następuje zwapnienie, co komplikuje interwencję operacyjną.<br />Może też nastąpić wylew krwi do mózgu, jeśli człowiek przecenia potencjał swojego mózgu i chce być lepszy od innych. Im bardziej stara się być rozsądny, tym bardziej ciało daje mu do zrozumienia — to zaburzeniem równowagi, to bólami głowy, to uczuciem ciężkości w głowie — że pragnienie bycia lepszym od innych — to swego rodzaju rewanż za przeszłość, a w rzeczywistości — pragnienie zemsty. Jeśli człowiek nie rozumie sygnałów ciała, to następuje udar i paraliż. Stopień zależy od wielkości pragnienia zemsty.<br />Albo chory czuje, że jest tak zły, że już nikomu nie jest potrzebny, jego miłość nikomu nie jest potrzebna. W swojej zazdrości może chcieć zrozumieć innego i życzyć sobie śmierci, żeby uwolnić innych od siebie. Często tak zachowują się ludzie, którzy uważają, że współmałżonek znalazł nową miłość. Albo współmałżonek rzeczywiście znalazł inną. Jeśli po pierwszym zawale, który próbuje przywrócić w człowieku chęć do życia, ostatecznie traci on chęć do życia, to następuje nowy zawał i człowiek odchodzi do innego świata. Przecież tego chciał. Lekcja jego życia, która głosiła, że dla ślepego szczęścia innego człowiek nie ma prawa poświęcać swojego ciała, pozostała niewyuczona.<br />Zatem, uwolnijcie te stresy:<br />1 - Uwalniamy strachy ( strach nie kochają mnie), ( strach przed osłabieniem, strach przed utratą zdolności do pracy, strach przed starością, strach, że nie będę mógł, nie potrafię, nie pozwolą) , żeby zaczynać życie od siebie i nie próbować pomagać innym, kiedy na duszy "koty drapią", cukier we krwi właśnie wyraża duchową odwagę człowieka do robienia dobrze w pierwszej kolejności dla siebie. <br />2 - pragnienie upokorzenia innego( obrzęk trzustki). <br />3 - złość upokorzonego wywołuje zapalenie. <br />4 - pragnienie bycia lepszym od innych. <br />5 - pragnienie szybszego posuwania się naprzód w życiu. <br />6 - stres («Zrobiłem tyle dobrego dla innych, niech teraz robią dla mnie»). <br />7 - oskarżenie, przymus, pragnienie zemsty.<br />8 - Rodzice. </p>
<p><em>Доктор Лууле Виилма</em> в своих работах пишет о возможных психосоматических, психологических и метафизических причинах диабета:<br />Жизнь человека — это постоянный процесс превращения плохого в хорошее. <br />Что значит превратить плохое в хорошее? Этот вопрос задают многие. <br />Как расценить не сделанную работу? Это хорошо или плохо? В своей незавершённости она плоха. Хороша работа сделанная. <br />Точно так же не выученный урок — плохо, выученный урок — хорошо. Неразрешённый конфликт — плохо. Конфликт улаженный — хорошо. Доигранная до конца игра — хорошо, не доигранная — плохо. Не пройденная дорога — плохо, пройденная дорога — хорошо. <br />Суммируя, можно сказать, что всё, что ещё не сделано — плохо. Плохо потому, что не сделано. То, что сделано, — хорошо, потому что сделано.<br />Возникает вопрос: «Как плохое обращать в хорошее?» Участие сахара в крови в процессе обмена веществ выражает сущность процесса обращения плохого в хорошее. Оно указывает на то, как жизнь человека становится хорошей, или же кто кому что делает. В повседневной жизни мы привыкли к следующему: я сделаю хорошей жизнь других, а другие пусть сделают хорошей мою. <br />Смелый человек начинается с того, что делает хорошее себе и лишь потом другим. Кто делает хорошее себе, тот не делает плохого другим. У такого человека поджелудочная железа здоровая. Человек, испытывающий страхи, спешит прежде всего сделать хорошее другим, тогда его будут считать хорошим и будут любить. Делать хорошее себе он перепоручает другим.<br />Показатель сахара в крови как раз выражает душевную смелость человека делать хорошее в первую очередь для себя. Что это значит? <br />Ни одна клетка нашего тела не способна прожить без пищи, в том числе без достаточного количества глюкозы. Нормальное содержание сахара в крови обезпечивает нормальное питание клеток, или жизнь. На мыслительном уровне это означает, что у уравновешенного человека — рассудительного и смелого — нормальная, уравновешенная жизнь. <br />Человек может быть трусливым, смелым или очень смелым. Между смелостью и сверхсмелостью, или безрассудной смелостью, один шаг. Смелый штурмует горные вершины, но если он ослеплён почётом и славой и не замечает мудрого предупреждения, которое ему посылает страх, то он становится безрассудно смелым, и это его губит. Кто относится к стрессам как к неотъемлемой части самого себя и при возникновении новых стрессов упорядочивает свою душевную жизнь, тот уравновешивает свою негативную и позитивную энергию и не ведает страданий. Чем уравновешеннее человек, тем меньше его потребность в пище и тем стабильнее у него содержание сахара в крови. <br />Вспомните! Страх уравновешивается сладким. С возрастанием страха человека тянет на сладкое. Превышая норму сладкого, человек смелеет. На фоне сладкого рост страха не замечается. Человек не говорит, что ему страшно, а говорит: «Хочется сладкого». Пока не наступит предел.<br />Участие сахара: <br />1) в обмене веществ регулируется поджелудочной железой, которая располагается <br />2) горизонтально<br />3) в левой части тела<br />4) в области пояса<br />5) Её верхняя часть дружелюбно упирается в изгиб 12-перстной кишки<br />6) а нижняя часть обосновалась во впадине селезёнки, как в гнёздышке <br />7) Поджелудочная железа делит тело и солнечное сплетение пополам. <br />это означает:<br />1) Обмен веществ, подобно мудрой книге сказок, вещает: «Если тебе дают, то и ты отдавай. Отдавай из своего сердца, тогда будешь счастливым. Не думай, что получил меньше, что получил похуже. Верь в своё отдавание. Сперва погляди на себя, тогда и другие предстанут в истинном свете. Не полагай за высшую ценность то, что даёшь из руки, а то, что даёшь из сердца».<br />2) Горизонтальное положение поджелудочной железы означает, что она является перегородкой между прошлым и будущим. Прошлое — это дом детства каждого из нас, которое берёт начало с отца и матери и которое тенью и грузом сопровождает нас до тех пор, пока мы не научаемся понимать его правильно. Родители и созданный ими домашний очаг могут быть какими угодно, если оценивать односторонне, но каждый из нас выбрал родителей по своей доброй воле, чтобы выучить то, чего не сумел выучить в жизнях предыдущих.<br />Горизонтальная энергия является энергией материальной. Вертикальная энергия является энергией духовной. Поджелудочная железа обозначает крайний предел, до которого можно доходить в преувеличении значимости материальной стороны жизни. Если материальное отношение к жизни превышает у человека уровень сердечной чакры, то он губит своё будущее, в том числе и будущее детей. Материальное отношение означает материальную любовь, общение на уровне, материального от давания и получения, требование вознаграждения за пожертвование тела как объекта секса и при этом веру в свою благостность.<br />Будущее создаётся любовью женщины, которая материализуется через мужчину. Иными словами, каково понимание любви у матери, таковым складывается видение мира у отца и его воплощение в жизнь. Мужчина может протестовать против желаний женщины и не выполнять их, но он будет барахтаться, словно рыба в расставленной женщиной сети, пока не освободится от своих страхов и не найдёт себя. Если женщина считает, что отдала мужу самое ценное — своё тело, невинность — и потому он за это обязан обезпечить ей счастливую жизнь, то возникает благодатная почва для диабета.<br />Если ребёнок (каждый из нас) хочет и может понять своих родителей, видеть в правильном свете их хорошее и плохое, то он также способен видеть правильно мужской и женский пол, и диабету не нужно будет являться, чтобы научить его этому. <br />3) Левая сторона тела — это отец, мужчина, мужской пол. Кто наряду с очевидным хорошим видит в отце и незримое плохое, кто не обманывается отцовской сверхположительностью, а осознаёт, что отрицательное в отце проистекает от страха меня не любят, тот миролюбиво относится к мужскому полу, и жизнь такого человека будет ладиться, даже если он не умеет видеть жизнь в более глубоком философском ракурсе. <br />Кто в мужском поле, то есть в так называемой сильной половине, выискивает лишь ошибки и своим отрицательным отношением усугубляет их, у того материальная жизнь складывается неудачно. Расшатывается основа его жизни, подобно фундаменту и каркасу дома, подобно скелету, что поддерживает тело, подобно принципам, что способствуют развитию жизни. Кто желает видеть в других плохое без хорошего, тот автоматически желает, чтобы другой исправился, изменился. А это и есть желание, чтобы другой сделал мою жизнь хорошей. Хотя бы тем, что он перестанет действовать мне на нервы своими недостатками. <br />4) Уровень пояса обозначает настоящее. Оценивание прошлого происходит в настоящий момент. Все наши мысли лишь мгновенны. Кто способен в данный момент изменить своё отношение к прошлому, тот в этот самый момент улучшает настоящее, что, в свою очередь, создаёт лучшее будущее. Кто умеет жить сегодняшним днём, не отрицая вчерашнего и завтрашнего, тот уже сегодня творит завтра, не безпокоясь за день завтрашний.<br />5) Верхняя часть поджелудочной железы расположена в надёжных объятиях 12-перстной кишки. Вырабатываемые поджелудочной железой пищеварительные ферменты движутся по протоку в 12-перстную кишку, где происходит расщепление пищи на крошечные частички, усваиваемые телом. Поджелудочная железа как бы говорит 12-перстной кишке: я даю тебе то, что у меня есть. Это мелочь, но как хорошо, что от неё такая большая польза в твоей работе. <br />12-перстная кишка выражает свойственные человеку чувство локтя, отношения дружбы, чувство коллективизма, словно говоря человеку: ты единственный в своём роде, в том смысле, что другого такого в этом мире нет, но тебе необходимо быть вместе с другими, реализовать себя через других, чтобы тебе самому было хорошо. Ты станешь счастливым лишь тогда, когда сможешь отдавать, даже если пока ещё ты понимаешь это действие буквально — как отдавание вещи, своей силы или умения.<br />Это единение говорит о том, что через понимание друг друга твоя голова сохраняет работоспособность и обретает защиту. Даже если твой коллектив состоит всего из двух человек или твоей маленькой семьи, но ты относишься к нему из любви, то он служит тебе опорой. Такова роль поджелудочной железы как активного отдающего.<br />У человека испуганного, ощущающего, что от него все хотят лишь получать, возникает протест против отдавания. На деле, это — нежелание быть человеком, что находится в противоречии с желанием быть человеком. Подобное душевное противоречие переходит в печаль. <br />Невыплаканная печаль вызывает отёк верхней части поджелудочной железы.<br />Отёк перекрывает выход ферментам, и поджелудочная железа вынуждена переваривать саму себя, подобно завистнику, который варится в собственном соку и не догадывается, что, считая себя хорошим, он заставляет других плясать  под свою дудку. Плохо то, что из-за страха он не позволяет, чтобы это стало явным. Говоря коротко, это — желание унизить другого.<br />Достойный, или возвышенный, человек не считает другого плохим и не желает никого унизить. Лишь разрастание злобы у униженного приводит к унижению другого. Если прилив злобы происходит внезапно, например, в ходе ссоры, когда человек ощущает, что его унизили и не может с этим примириться, то возникает острое воспаление поджелудочной железы. <br />Напоминаю: злоба униженного вызывает воспаление. Это — опасная для жизни болезнь с сильными болями. Кто пытается найти свою ошибку хотя бы после конфликта, тот способствует тому, что и другая сторона захочет уладить ссору. Чем быстрее это произойдёт, тем вероятнее шанс избежать острого панкреатита.<br />Если в коллективе отношения напряжённые и стресс этот ежедневный, то пищеварительный тракт либо становится сверхчувствительным, либо начинает избирательно относиться к пище, хотя и это не помогает. Возможно, врачами уже диагностировано хроническое воспаление поджелудочной железы. Кто долго копит злобу, у того непременно возникает хронический панкреатит, и бедняга будет вынужден стать затворником, поскольку не сможет из-за болезни находиться вместе с другими ни на работе, ни во время досуга. А когда ему надоест прокручивать в одиночестве свои грустные мысли, ему вдруг захочется общаться с другими, и уже одно это сделает его более уживчивым. В ходе совместных дел он, возможно, заметит, что его враг отнюдь не плохой человек, и поймёт, что ошибался. Так тело стремится выправить миропонимание человека и через это поправиться.<br />Человек, обвиняющий других, не замечает собственного страха оказаться виноватым и потому не понимает, почему другой человек на него нападает, хотя сам это спровоцировал. Чем более жестоко и унизительно нападение, тем болезненнее воспаление, так как к собственной жестокости добавилась такая же жестокость другого. Подробнее на жестокости остановимся позже. <br />Проблема отдавания и обретения является несчастьем современного мира.<br />6) Нижняя часть поджелудочной железы погружена в изгиб селезёнки, как в гнездо.<br />Отношения между поджелудочной железой и селезёнкой отражают отношения между ребёнком и родителями, касающиеся отдавания и получения.<br />Заболевшая диабетом поджелудочная железа подобна взъерошенному животному, приготовившемуся к схватке, которое не желает давать в обиду своё семейство. Если бы оно считало, что угрозы нет, то не стало бы его защищать. Поджелудочная железа прижимается к селезёнке. Это означает, что:<br />Диабетики боготворят своих родителей или память о них. Они не умеют видеть ошибки своих родителей и считают, что причиной трудной жизни их хороших родителей является то, что родителям причиняют зло другие. Родительские представления перешли к ребёнку, и, если следовать логике, делается вывод, что тот, кто творит зло, должен начать делать добро. Так закрепляется убеждение, будто другие должны сделать жизнь хорошей, и это распространяется на всё.<br />Итак: кто желает сам наладить свою жизнь, у того поджелудочная железа будет здоровая. Кто желает, чтобы жизнь ему наладили другие, у того поджелудочная железа заболеет. Если у ребёнка есть родители, которые считают своим естественным долгом делать другим добро и которые приносят также и ребёнка в жертву своих благих деяний, то у него есть опасность заболеть диабетом. Не заболевает тот ребёнок, который, всё равно каким образом, протестует против чрезмерной благостности своих родителей и добивается своего.<br />Заболевания поджелудочной железы сродни женщине, властвующей над мужчиной, или, женским эмоциям, которые подавляют разум. Чем несдержаннее желание женщины настоять на своём, тем острее возникшая болезнь. Если эта несдержанность становится обыденным делом, то возникают воспалительные заболевания.<br />Например, если женщина не одержала в семейной ссоре победы над мужем и от злости схватилась за недоделанные дела, да так, что взмокла спина, то говорят, что панкреатит возник от сквозняка и тяжёлой работы. А если в ссоре поражение потерпел муж и отправился поднимать настроение в кабак, то его диагнозом будет алкогольный панкреатит. Истинная же причина у обоих — злоба на то, что не удалось победить партнёра.<br />Напоминаю: мужчина — создатель материальной стороны жизни. Он естественным образом отвечает за семью, коллектив, общество, идеи и любые крупные начинания даже тогда, когда им на каждом шагу командует женщина или женщины. Следовательно, если в семье, коллективе, государстве и т. д. что-то не в порядке, то, по всеобщему мнению, виноват в этом мужчина или мужчины. В отношениях между мужчинами или в отношениях между женщинами страдающей стороной является тот, кто чувствует, что над ним властвует другой. Возможно, никто над ним и не властвует, но страдающий из-за своего неверного представления видит в себе страдальца.<br />Вот и получается, что хорошие люди, они же так называемые страдальцы, с полной убеждённостью говорят: «Если бы он изменился, вот бы нам счастье привалило. Если бы директор стал платить приличную зарплату, вот бы мы зажили. Если бы президент навёл порядок, тогда бы мы не знали никаких бед. Если бы брат взялся за ум, тогда моё сердце успокоилось бы. Если бы сестра меня так не ругала, моя жизнь была бы счастливой...» И так далее. И человек, думающий подобным образом, даже не замечает, как незаметно подкрадывается к нему диабет, чтобы научить человека понимать, кто же виноват.<br />Содержание сахара в крови меняется по минутам в соответствии с мыслями, мелькающими в голове у каждого из нас по меньшей мере 16 раз в минуту. Анализы на сахар в крови берутся несколько раз в день, чтобы уловить вероятные колебания. Если человек во время обследования сражается со своими житейскими проблемами и не в состоянии успокоиться, то результаты анализов могут колебаться в очень широком диапазоне, но это ещё отнюдь не говорит о болезни.<br />Наверное, Вы все, время от времени испытываете внезапную потребность в сладком, и если его не оказывается под рукой, возникает слабость, состояние, близкое к обмороку, появляется тошнота, головная боль, упадок сил, озноб и холодный пот струится по телу. Сознание как будто отключается. Почему?<br />Человек хочет делать хорошее, хочет быть человеком. Делать добро «другим» человека подгоняет страх меня не любят, и он делает, и «другим» это нравится. Его благодарят, его хвалят, а значит, его любят. Это окрыляет, и у человека возникает желание делать как можно больше хорошего и для как можно большего числа людей. Незаметно добавляется желание показать себя, что-то доказать, сделать что-нибудь особенное, быть лучше других. <br />Человек и его окружение привыкают к его сверхактивности, сверхработоспособности, необыкновенной энергичности. Рдеющий от похвалы человек не замечает, что его начинают использовать, однако замечает, что число похвал не возрастает. Он выжимает из себя последнее, доходит до предела человеческих возможностей, но чувствует, что ни он сам, ни другие им уже не довольны. Что произошло?<br />Человеку, чтобы ощущать себя человеком, присуща естественная потребность отдавать. Что отдавать?<br />Смелый человек знает, что отдавать, это — самое ценное, то есть любовь.<br />В человеческом теле кровь нормального состава символически соответствует душевной любви. Какова у человека кровь, такова его душевная любовь. Кровь больного диабетом чересчур сладка, приторная. Чересчур сладкой или чересчур хорошей может быть только любовь боящегося человека. Читая дальше, поменяйте слово «кровь» на слово «любовь», и Вы лучше поймёте сущность болезни.<br />Клетки тела — это те самые «другие». Кровь снабжает клетки всеми питательными веществами в той мере, в какой это необходимо для клеток. Кровь человека, делающего добро «другим», по мере возрастания страха должна постепенно поставлять всё больше и больше глюкозы, чтобы «другим» было хорошо. А «другим» всё как будто мало. Иначе почему они не делают добро дающему так, как ему хотелось бы?! Испуганный дающий не замечает у себя роста недовольства собой и другими. Он даёт больше, дарит, работает, служит, не осознавая, что всё это — лишь попытка подавить свой страх, развеять его делами. <br />В зависимости от рвения такого человека его кровь даёт клеткам когда больше, когда меньше избыточной глюкозы, и сама, соответственно, недополучит глюкозу. В какой-то момент превышается черта возможного. Когда уже больше нечего отдать, тогда хочется получить, чтобы отдать. Кровь просит еды. Чем сильнее потребность спешить дальше, тем больше она просит сладкого.<br />Когда содержание сахара в крови падает, кровь голодает. Тело посылает сигнал о ситуации в виде новых страхов. В их числе страх ослабеть, страх потерять работоспособность, страх перед старостью, страх, что не смогу, не сумею, не позволят. Зато после еды человек чувствует себя хорошо, и он начинает налегать на пищу.<br />Человек, ещё недавно выглядевший от беготни тенью, начинает набирать в весе, несмотря на ещё большую беготню и усталость. Тучный человек утешает себя разными способами — например, что тяжёлый человек сильнее, либо насмехается над теми, кто сидит на диете. А когда ему уже не до насмешек, он идёт к врачу.<br />Незаметно испуганное «не могу», «нет сил» перерастает в злобное «не хочу». «Я столько хорошего сделал для других, пусть теперь делают для меня». Поначалу это служит утешительным самооправданием, и никто не догадывается, насколько роковым оно станет.<br />Понижение сахара в крови установить не так-то просто, поскольку низкий уровень сахара как результат того, что человек делает чрезмерно много хорошего для других, повышается от желания человека, чтобы другие наладили его жизнь, и в целом показатель может быть нормальным. Особенно если медицинские работники отзывчивые и заботливые. Во время обследования больной оказывается в центре внимания. Им восхищаются: какой молодец, какой выносливый, какое самопожертвование. Врач говорит, что все анализы в порядке и что подобные симптомы — результат переутомления. Но последних слов пациент уже не слышит, поскольку мысленно он уже на старте нового забега — хватит валяться на больничной койке!<br />Собравшись с силами, человек подхлёстывает себя для дальнейших дел: «Ничего страшного! Врачи всё проверили. Не надо так много есть, тогда и не будешь таким толстым, тогда ноги смогут выдержать твой вес!» А есть хочется, силы-то нет. <br />Страх вынуждает решать все проблемы посредством еды. <br />Каждый раз человек снова даёт себе зарок, что эта трапеза — последняя, пока не перестаёт обращать внимание на свою внешность: главное, чтобы силы были. Незаметно возникает и разрастается ожесточение на близких и на весь мир. Ощущение, что я сделал гораздо больше, а у других жизнь лучше, превращается в требование: «Теперь они обязаны начать и обо мне думать».<br />Всё повторяется сначала. На сей раз уже быстрее и тяжелее. Человек разочарован, несчастен. Разумеется, виноват врач, который не смог обнаружить болезнь. В таких случаях страх включает команду: ищи самооправдание. Таким щитом — чтобы никто не смог обвинить меня в лени — могла бы стать болезнь, а вернее, диагноз, чтобы было чем козырять в порядке самозащиты. Диагностированная болезнь для многих служит спасительным кругом.<br />Не говорите, что Вы так не делаете.<br />Каждый человек время от времени прибегает к услугам кратковременных болезней, если уж не удаётся отдохнуть как-нибудь иначе. Но и так называемые неизлечимые болезни по сути дела не что иное, как передышка. Если бы Вы признались себе в этом, то не только болезнь пошла бы на поправку, но и Вы осмелились бы отказаться от чрезмерно разросшейся кучи обязанностей, не ощущая себя при этом преступником перед жизнью.<br />Если Вы этого не умеете либо если это унижает Ваше самолюбие и Вы в глубине души всё же продолжаете думать: «Я сделал предостаточно. Пусть теперь делают другие», то на дороге страданий Вы снова и снова будете сталкиваться с врачом, и однажды у Вас обнаружат диабет. Возможно, Вы вспомните врача, который последним признал Вас здоровым и произнес слова, в значение которых вы оба не вникли: «Вы переутомились». Он не сумел добавить, что лишь испуганный человек несётся во всю прыть и безсмысленно тратит себя.<br />Если у Вас наступил кризис и Вы говорите, что ничто не имеет смысла и сама жизнь безсмысленна, то прибавьте к своему утверждению слово «такая». Такая жизнь никчемна и безсмысленна. Может, это заставит Вас задуматься, какая же она — другая жизнь?<br />Теперь делать хорошее для Вас будет лекарство инсулин. Обратите внимание: он делает для Вас хорошее, потому что Вы ведь этого хотели. То хорошее, что инсулин для Вас делает, заключается в том, что он позволяет Вам делать хорошее для других, то есть подпитывать клетки глюкозой. Вместо того, чтобы сделать свою жизнь лучше и быть здоровым, а затем с удовольствием делать хорошее (но в меру) для других, Вы упустили обе возможности.<br />Почему же клетки, то есть «другие», уже не принимают от Вас хорошее без посторонней помощи? Происходит это от того, что Ваше хорошее давно превысило допустимую черту и стало для других принуждением. Своими делами Вы не даёте другим делать их дела, не позволяете другим усваивать уроки их жизни. Инсулин — словно внимательный дежурный, который видит, что Вы сделали из него надсмотрщика, заставляющего других принимать Вашу собственническую любовь, и начинает бастовать. <br />7) Поджелудочная железа (мягкая ткань = женщина) расположена в центре солнечного сплетения (энергия власти), в левой части тела (мужская сторона), на передней стороне тела (в сфере влияния чувства вины). Поджелудочная железа — словно женщина, которая лежит на мужской половине и своими обвинениями принуждает других делать ей хорошее. Это не означает, что женщины спят и ничего не делают. Это означает, что женский образ мыслей оценивает жизнь с позиций лежащего, т. е. приказывающего, и исходит не из своих жизненных задач, а из властвования над мужчиной, разделяя жизнь на мужскую и женскую и не видя их единства. Перебарщивание с подобным отношением приводит к диабету.<br />Иначе говоря: больной диабетом боится поверить в себя и свои силы, поэтому он хочет, чтобы другие делали то, что положено ему самому. В частности, типичная испуганная женщина заставляет мужчину делать то, что ей не под силу, и для принуждения взывает к его совести испытанным средством — обвинением. Ей бы понять, что без принуждения всё получается легче и лучше. Но такое уж сформировалось отношение у наших современниц к мужчинам. Собственная болезнь, болезнь детей и внуков послужит лекарством для излечения этого недуга.<br />Суммирую кратко вышеизложенное: диабет — это желание, чтобы другие сделали мою жизнь хорошей.<br />Поскольку подобный менталитет прочно укоренился и поскольку медицина сделала всё, чтобы диабетикам жилось хорошо, то диабет очень трудно поддаётся излечению, хотя жизнь за счёт чужого добра никого не делает счастливым.<br />Кто в это не верит, тот должен верить жизни. А жизнь учит сурово.<br />Диабет не вызывает у больного явных симптомов, свойственных иным болезням — ни покраснения, температуры, боли, отёка или выделений. Это означает, что диабет, или желание заставить других сделаться хорошими по моей мерке, как будто выражает совершенно здравую мысль. Ведь желание, чтобы всё стало хорошим, действительно идеальное желание. Хорошим оно было бы в том случае, если под добром подразумевалась бы уравновешенность. Чем больше человек уверен в правоте этого желания, тем болезнь ближе. Какие осложнения в общении вызываются подобным взглядом на жизнь, демонстрируют осложнения при диабете.<br />Диабет причиняет вред каждой клетке тела, так как ни одна из них не может обходиться без пищи. Кстати, все болезни наносят вред каждой клетке, но больше других поражаются клетки главного очага. Подобно тому, как иной человек способен поститься целый месяц, а иной не в силах пропустить ни одного приёма пищи, так и различные клетки тела реагируют по-разному. Это зависит от величины страха, возрастающего по мере того, как его подавляют.<br />Там, где природой предусмотрено быстрое движение крови, клетки нуждаются в постоянном, стабильном питании. Чем нестабильней содержание сахара в крови — чем оно больше колеблется от страхов, тем больше вреда наносится этим клеткам, так как клетки жизненно важных органов особенно чувствительны.<br />Если диабетик постоянно удручён тем, что из-за болезни он не может осуществить свои заветные желания, и он вынужден видеть, как радостно живут другие, то это отражается на его глазах. Вначале меньше, со временем больше — чем больше он оплакивает свои несбывшиеся мечты. Чем больше он ощущает, что другие не понимают его или не считаются с ним, либо ему кажется, что другие делают что-то специально назло ему, тем сильнее в нём жажда мести, которая вызывает разрыв кровеносных сосудов сетчатки глаза вплоть до слепоты. Чем больше он уверен в том, что огорчают его нарочно, тем больше отвердевают ткани глаз — происходит известкование, что усложняет оперативное вмешательство.<br />Также может произойти кровоизлияние в мозг, если человек переоценивает потенциал своего мозга и хочет быть лучше других. Чем он старается быть рассудительней, тем больше тело даёт ему понять — то нарушением равновесия, то головными болями, то ощущением тяжести в голове — что желание быть лучше других — своего рода реванш за прошлое, а в действительности — жажда мести. Если человек не понимает сигналов тела, то следует инсульт и паралич. Степень зависит от величины жажды мести.<br />Или же больной чувствует, что он так плох, что никому уже не нужен, его любовь никому не нужна. В своей ревности он может захотеть понять другого и желать себе смерти, чтобы избавить других от себя. Часто так ведут себя люди, которые считают, что супруг нашёл новую любовь. Либо супруг действительно нашёл другую. Если от первого инфаркта, который пытается восстановить в человеке желание жить, у него окончательно пропадает желание жить, то происходит новый инфаркт, и человек уходит в мир иной. Ведь он этого хотел. Урок его жизни, который гласил, что ради слепого счастья другого человек не вправе жертвовать своим телом, остался не выученным.<br />Итак, высвобождайте вот эти стрессы:<br />1 - Отпускаем страхи ( страх меня не любят), ( страх ослабеть, страх потерять работоспособность, страх перед старостью, страх, что не смогу, не сумею, не позволят) , что бы жизнь начинать с себя и не пытаться помогать другим, когда на душе "кошки скребут", сахар в крови как раз выражает душевную смелость человека делать хорошее в первую очередь для себя. <br />2 - желание унизить другого( отёк поджелудочной железы). <br />3 - злоба униженного вызывает воспаление. <br />4 - желание быть лучше других. <br />5 - желание быстрее идти вперёд по жизни. <br />6 - стресс («Я столько хорошего сделал для других, пусть теперь делают для меня»). <br />7 - обвинение, принуждение, жажда мести.<br />8 - Родители. </p>
<p><strong>Moczówka prosta</strong><br /><em>Doktor Luule Viilma</em> w swojej książce «Życie zaczyna się od siebie» pisze o możliwych psychosomatycznych, psychologicznych i metafizycznych przyczynach moczówki prostej:<br />Wszystko, co za dużo — jest złe. Jeśli pijemy wodę ponad miarę, za dużo, co to jest? Moda? Ta moda jest z Ameryki, tam piją cztery czy pięć litrów wody dziennie. Więc i ja spróbowałam. Jakie to obrzydliwe — chce się wymiotować. Woda wydaje się obrzydliwa. To jest wynik obowiązkowości: trzeba. Jak to trzeba? Nie, nie trzeba. Potrzeba tyle, ile potrzeba. Dwa-trzy lata temu, kiedy w Ameryce ta moda była, nie rozumiałam tego. Dopiero teraz zrozumiałam, że ci ludzie rzeczywiście potrzebują takiej ilości wody.<br />Przyszła Amerykanka, która wyszła za mąż za Łotysza i mieszka na Łotwie. Boże! Siedzi na przyjęciu i, jak noworodek, ssie z butelki co 5-10 minut wodę. Patrzę — to już nie moda, to już coś dziwnego.<br />Zaczynam szukać przyczyny. Wiecie, to na pewno przyczyna, która wywołuje cukrzycę, ale nie cukrową. Wiecie, są dwa rodzaje: jedna cukrowa, druga nie cukrowa. Przy cukrzycy cukrowej we krwi jest za dużo cukru i trzeba dużo pić, żeby zrównoważyć nadmiar cukru.<br />Krew, limfa i pozostałe płyny ciała stają się tak wodniste, że powstaje zagrożenie dla życia. Cukrzyca nie cukrowa — to wynik zaburzenia metabolizmu w przysadce mózgowej: nie jest wytwarzany hormon antydiuretyczny, który jest najważniejszym regulatorem bilansu wodnego organizmu, wpływając w szczególności na wydalanie moczu. Ten rodzaj cukrzycy — to wynik ciągłego lęku.<br />Jeśli człowiek jest niespokojny z powodu tragizmu, czyli przesadnej reakcji na drobiazgi (Ojej, co teraz będzie!), to rozwija się u niego cukrzyca nie cukrowa. Powiedzmy, dziecko już nie wytrzymuje tragizmu rodziców. Im więcej mama lub tata, szczególnie mama, krzyczą, chociaż jeszcze nic się nie stało, tym w większym napięciu znajduje się dziecko, doświadcza ciągłego niepokoju. U takiego dziecka rozwija się cukrzyca nie cukrowa jako reakcja na negatywną panikę.<br />To jest to, co dzieje się z Amerykanami, i do nas to też idzie, wszyscy już stale piją wodę. Niepokój o to, że nagle się nie uda, jeszcze bardziej hamuje produkcję hormonu antydiuretycznego, a wypita woda od razu bezpośrednio wychodzi przez drogi moczowe.<br />Piją także zbyt dużo kawy i zbyt dużo mocnej herbaty, a im mocniejsza kawa lub herbata, tym głębsza depresja. Kiedy powiedziałam to na seminarium w Finlandii, słuchacze zezłościli się na mnie, ponieważ Finowie zawsze byli dumni z tego, że piją najwięcej kawy. Tam od rana do wieczora w pracy piją kawę na koszt firmy. Automaty z kawą działają wszędzie. Tam pacjent przychodzi na wizytę z filiżanką kawy, ponieważ oferują ją już w poczekalni. Uważają to za naturalne, ale to nie jest normalne.<br /><br /><em>Siergiej N. Łazariew</em> w swoich książkach "Diagnostyka karmy" (książki 1-12) i "Człowiek przyszłości" pisze o tym, że główną przyczyną absolutnie wszystkich chorób, w tym chorób trzustki, jest deficyt, brak lub nawet nieobecność miłości w duszy człowieka. Kiedy człowiek stawia coś ponad miłość do Boga (a Bóg, jak mówi się w Biblii, jest Miłością), to zamiast zdobycia boskiej miłości dąży do czegoś innego. Do tego, co (błędnie) uważa za ważniejsze w życiu: pieniądze, sława, bogactwo, władza, przyjemności, seks, relacje, zdolności, porządek, moralność, wiedza i wiele, wiele innych materialnych i duchowych wartości... Ale to wszystko nie jest celem, a tylko środkami do zdobycia boskiej (prawdziwej) miłości, miłości do Boga, miłości, jak u Boga. A tam, gdzie nie ma (prawdziwej) miłości w duszy, jako informacja zwrotna od Wszechświata, przychodzą choroby, problemy i inne nieprzyjemności. To jest potrzebne po to, aby człowiek się zastanowił, uświadomił sobie, że nie tam idzie, myśli, mówi i robi coś nie tak i zaczął się poprawiać, wstąpił na właściwą Drogę!</p>
<p><strong>Несахарный диабет</strong><br /><em>Доктор Лууле Виилма</em> в своей книге «Жизнь начинается с себя» пишет о возможных психосоматических, психологических и метафизических причинах несахарного диабета:<br />Всё, что слишком, — плохо. Если мы пьём воду сверх меры, слишком, что это? Мода? Эта мода из Америки, там пьют четыре или пять литров воды в день. Вот и я попробовала. До чего противно — рвать хочется. Вода противной кажется. Это результат обязательности: надо. Как это надо? Нет, не надо. Нужно столько, сколько нужно. Два-три года назад, когда в Америке эта мода была, я этого не понимала. Вот только сейчас поняла, что эти люди действительно нуждаются в таком количестве воды.<br />Пришла американка, которая вышла замуж за латыша и живёт в Латвии. Господи! Сидит на приёме и, как новорождённый, сосёт из бутылки через каждые 5—10 минут воду. Смотрю — это уже не мода, это уже что-то странное.<br />Начинаю искать причину. Знаете, это точно причина, которая вызывает диабет, но не сахарный. Вы знаете, их два вида: один сахарный, другой не сахарный. При сахарном диабете в крови слишком много сахара и нужно много пить, чтобы уравновесить избыток сахара.<br />Кровь, лимфа и остальные жидкости тела становятся настолько водянистыми, что возникает опасность для жизни. Не сахарный диабет — результат нарушения обмена веществ в гипофизе: не вырабатывается антидиуретический гормон, который является важнейшим регулятором водного баланса организма, воздействуя, в частности, на выделение мочи. Этот вид диабета — результат непрерывной тревоги.<br />Если человек тревожен от трагики, то есть преувеличенной реакции на пустяки (Ой, что же теперь будет!), то у него развивается не сахарный диабет. Скажем, ребёнок уже не выдерживает трагики родителей. Чем больше мама или папа, особенно мама, кричат, хотя ещё ничего не случилось, тем в большем напряжении находится ребёнок, он испытывает постоянную тревогу. У такого ребёнка развивается не сахарный диабет как реакция на отрицательную панику.<br />Это то, что творится с американцами, и к нам это тоже идёт, все уже постоянно пьют воду. Тревога от того, что вдруг не получится, ещё лучше препятствует выработке антидиуретического гормона, а выпитая вода сразу же напрямую выходит через мочевые пути.<br />Пьют также слишком много кофе и слишком много крепкого чая, а чем крепче кофе или чай, тем глубже депрессия. Когда я это сказала на семинаре в Финляндии, слушатели разозлились на меня, потому что финны всегда гордились тем, что пьют больше всех кофе. Там с утра до вечера на службе пьют кофе за счёт фирмы. Кофе-автоматы работают везде. Там пациент приходит на приём с чашкой кофе, потому что его предлагают уже в зале ожидания. Они считают это естественным, но это ненормально.<br /><br /><em>Сергей Н. Лазарев</em> в своих книгах «Диагностика кармы» (книги 1-12) и «Человек будущего» пишет о том, что основной причиной абсолютно всех болезней, в том числе и болезней поджелудочной железы является дефицит, недостаток или даже отсутствие любви в душе человека. Когда человек ставит что-то выше любви к Богу (а Бог, как говорится в Библии, есть Любовь), то он вместо обретения божественной любви устремляется к чему-то другому. К тому, что (ошибочно) считает более важным в жизни: деньги, слава, богатство, власть, удовольствия, секс, отношения, способности, порядок, мораль, знания и многим-многим другим материальным и духовным ценностям… Но это все не цель, а только средства для обретения божественной (истинной) любви, любви к Богу, любви, как у Бога. А туда, где нет (истинной) любви в душе, как обратная связь от Вселенной, приходят болезни, проблемы и прочие неприятности. Это нужно для того, чтобы человек задумался, осознал, что не туда идет, думает, говорит и делает что-то не так и начал исправляться, стал на правильный Путь! </p>
<p>Poszukiwania i badania metafizycznych (subtelnych, mentalnych, emocjonalnych, psychosomatycznych, psychologicznych, podświadomych, głębokich) przyczyn problemów trawiennych trwają. Ten materiał jest ciągle aktualizowany. Prosimy czytelników o pisanie swoich komentarzy i przesyłanie uzupełnień do tego artykułu. <strong>Ciąg dalszy nastąpi!</strong></p>
<p>Поиски и исследования метафизических (тонких, ментальных, эмоциональных, психосоматических, психологических, подсознательных, глубинных) причин проблем пищеварения продолжаются. Этот материал непрерывно корректируется. Просим читателей писать свои комментарии и прислать дополнения к данной статье. <strong>Продолжение следует! </strong></p>
 
 
<hr />
 
'''© [https://zhalevich.com/andrei-zhalevich_ru.html Андрей ЖАЛЕВИЧ]<br>
<hr>
'''[https://zhalevich.com/index_ru.html www.zhalevich.com]'''
'''© [https://zhalevich.com/andrei-zhalevich_pl.html Andrei ZHALEVICH]<br>
'''[https://zhalevich.com/index_pl.html www.zhalevich.com]'''
<hr />
<hr />
== Использованные источники ==
== Wykorzystane źródła ==
# Андрей Жалевич. '''[[СВЕТОРАЗУМЕНИЕ]]'''. - Вроцлав: Zhalevich.Com, 2023 r.
# Andrei Zhalevich. '''[https://zhalevich.com/trakt-swietarazum_pl.html ŚWIATOROZUMIENIE. Poszukiwanie głębokich znaczeń, odkrycie pierwotnych przyczyn i wyższych przeznaczeń]'''. - Wrocław: Zhalevich.Com, 2023 r.
# Луиза Хей. Исцели себя сам. - М.: ОЛМА, 1990 г.
# Луиза Хей. Исцели себя сам. - М.: ОЛМА, 1990 г.
# Владимир Жикаренцев. Путь к свободе. Кармические причины возникновения проблем или как изменить свою жизнь. - СПб.: МиМ-Дельта, 1996 г.
# Владимир Жикаренцев. Путь к свободе. Кармические причины возникновения проблем или как изменить свою жизнь. - СПб.: МиМ-Дельта, 1996 г.
Linia 31: Linia 32:
# Лууле Виилма. Душевный Свет. - Екатеринбург: У-Фактория, 2000 г.
# Лууле Виилма. Душевный Свет. - Екатеринбург: У-Фактория, 2000 г.
# Лууле Виилма. Светлый источник любви. - Екатеринбург: У-Фактория, 2009 г.
# Лууле Виилма. Светлый источник любви. - Екатеринбург: У-Фактория, 2009 г.
и другие '''[[Источники по психосоматике|источники по психосоматике]]''' [[Источники по психосоматике|&gtdot;&gtdot;&gtdot;]]
i inne źródła na temat [[Źródła na temat psychosomatyki| psychosomatyki]] i '''[https://www.zhalevich.com/rozum_pl.html Światorozumienia]'''


== Читайте также ==
== Przeczytaj także ==
* '''[https://www.zhalevich.com/meta-medicina_ru.html Весь список психосоматических и метафизических причин заболеваний]'''.
* '''[https://www.zhalevich.com/meta-medicina_pl.html Cała lista psychosomatycznych i metafizycznych przyczyn chorób]'''.


[[Category:Психосоматика]]
[[Category:Psychosomatyka]]
[[Category:Здоровье]]
[[Category:Zdrowie]]

Aktualna wersja na dzień 16:31, 23 lip 2024


MOWA : Język polski | Свята-Мова | Русский язык


Masz cukrzycę? Rozważmy metafizyczne (subtelne, mentalne, emocjonalne, psychosomatyczne, psychologiczne, podświadome, głębokie) przyczyny cukrzycy.

Oto co piszą na ten temat światowej sławy eksperci w tej dziedzinie i autorzy książek na ten temat:

Liz Burbo w swojej książce "Twoje ciało mówi 'Kochaj siebie!'" pisze o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach cukrzycy:
Cukrzyca to choroba trzustki, bardzo ważnego organu pełniącego wiele funkcji. Jedną z tych funkcji jest produkcja insuliny - hormonu niezbędnego do utrzymania prawidłowego poziomu glukozy we krwi. Cukrzyca zwykle zaczyna się, gdy trzustka przestaje wytwarzać wystarczającą ilość insuliny. W niektórych przypadkach - na przykład przy otyłości - cukrzyca może być spowodowana niewrażliwością organizmu na insulinę.
Blokada emocjonalna. Trzustka znajduje się w jednym z ośrodków energetycznych ludzkiego ciała - splocie słonecznym. Wszelkie zaburzenia funkcji tego gruczołu są oznaką problemów w sferze emocjonalnej. Ośrodek energetyczny, w którym znajduje się trzustka, kontroluje emocje, pragnienia i intelekt. Chory na cukrzycę jest zwykle bardzo wrażliwy, ma wiele pragnień. Z reguły pragnie czegoś nie tylko dla siebie, ale i dla wszystkich swoich bliskich. Chce, aby każdy dostał swój kawałek tortu. Niemniej jednak może odczuwać zazdrość, jeśli ktoś dostanie więcej niż on.
To bardzo oddana osoba, ale jej oczekiwania są nierealne. Stara się zadbać o wszystkich, którzy znajdują się w polu jego widzenia, i obwinia się, jeśli życie innych ludzi nie układa się tak, jak zaplanował. Chorzy na cukrzycę charakteryzują się intensywną aktywnością umysłową, ponieważ ciągle myślą o tym, jak zrealizować swoje plany. Ale za wszystkimi tymi planami i pragnieniami kryje się głęboki smutek spowodowany niezaspokojonym pragnieniem czułości i miłości.
U dziecka cukrzyca pojawia się, gdy nie czuje ono wystarczającego zrozumienia i uwagi ze strony rodziców. Smutek tworzy pustkę w jego duszy, a natura nie znosi próżni. Aby zwrócić na siebie uwagę, choruje.
Blokada mentalna. Cukrzyca mówi ci, że nadszedł czas, aby się zrelaksować i przestać próbować kontrolować absolutnie wszystko. Niech wszystko dzieje się w sposób naturalny. Nie musisz już wierzyć, że twoją misją jest uszczęśliwianie wszystkich wokół. Wykazujesz determinację i wytrwałość, ale może się okazać, że ludzie, dla których się starasz, chcą czegoś innego i nie potrzebują twoich dobrodziejstw. Poczuj słodycz teraźniejszości, zamiast myśleć o swoich przyszłych pragnieniach. Do dzisiaj wolałeś wierzyć, że wszystko, czego chcesz, jest nie tylko dla ciebie, ale i dla innych. Zdaj sobie sprawę, że te pragnienia są przede wszystkim twoje, i uznaj wszystko, co udało ci się osiągnąć. Pomyśl też o tym, że nawet jeśli w przeszłości nie udało ci się zrealizować jakiegoś wielkiego pragnienia, nie przeszkadza ci to docenić mniejszych pragnień, które pojawiają się w teraźniejszości.
Dziecko chore na cukrzycę musi przestać wierzyć, że rodzina je odrzuca, i postarać się samodzielnie zająć swoje miejsce.

Bodo Baginski i Scharmo Shalila w swojej książce "Reiki - uniwersalna energia życiowa" piszą o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach problemów i chorób cukrzycy:
Za tym kryje się pragnienie miłości, do którego się nie przyznajemy, ale jednocześnie jest to wskaźnik niezdolności do przyjęcia miłości, do pełnego wpuszczenia jej do siebie. Prowadzi to do zakwaszenia, ponieważ ten, kto nie kocha, staje się kwaśny. Brakuje ci słodyczy życia i dążysz do miłości, której sam nie potrafisz dać. Dlatego wkrótce niezdolność do odczuwania odbije się również na poziomie cielesnym, tak jak od dawna odkładała się w duszy.
Zostaw przeszłość za sobą i szanuj radość i przyjemność, miłość i współczucie jako najważniejsze podstawy życia. Reiki to optymalna pomoc w twojej sytuacji, z której powinieneś skorzystać. Życzymy radości!

Walerij W. Sinielnikow w swojej książce "Pokochaj swoją chorobę" pisze o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach cukrzycy:
Istnieją dwa rodzaje cukrzycy. W obu przypadkach poziom cukru we krwi jest podwyższony, ale w jednym przypadku konieczne jest podawanie insuliny do organizmu, ponieważ komórki gruczołu jej nie wytwarzają, a w drugim - wystarczy stosować tylko leki obniżające poziom cukru. Co ciekawe, drugi rodzaj cukrzycy częściej występuje u osób starszych i jest związany z objawami miażdżycy. Właśnie na starość ludzie gromadzą masę nieprzyjemnych emocji: żal, tęsknotę, urazy do życia, do ludzi. Stopniowo kształtuje się u nich podświadome i świadome poczucie, że w życiu nie zostało nic przyjemnego, "słodkiego". Tacy ludzie odczuwają silny deficyt radości.
Diabetycy nie mogą jeść słodyczy. Ich organizm mówi im dosłownie: "Będziesz mógł otrzymywać słodycze z zewnątrz tylko wtedy, gdy uczynisz swoje życie 'słodkim'. Naucz się czerpać przyjemność. Wybieraj w życiu tylko to, co jest dla ciebie najprzyjemniejsze. Spraw, aby wszystko na tym świecie przynosiło ci radość i przyjemność".
Jedna z moich pacjentek miała poziom cukru około jednostek. Tabletki i dieta obniżały go, ale nieznacznie. Po tym, jak popracowała nad swoją podświadomością i oczyściła się z negatywnych myśli i przeżyć, poziom cukru obniżył się do normy i więcej się nie podniósł.
Cukrzyca jest groźna ze względu na swoje powikłania: jaskra, zaćma, miażdżyca, zwężenie naczyń krwionośnych kończyn, zwłaszcza nóg. To właśnie z powodu tych powikłań chory umiera. Ale jeśli spojrzysz w tej książce na przyczyny wszystkich tych cierpień, zauważysz jedną prawidłowość: u podstaw tych chorób leży deficyt radości.
- Doktorze, ale jak mogę cieszyć się życiem, jeśli
jest ono takie paskudne i ciężkie. Kiedy dookoła dzieją się takie okropności, - często słyszę to od swoich pacjentów. I teraz na wizycie siedzi starszy mężczyzna-emeryt i wyraża swoje pretensje do życia, ludzi, rządu.
- W takich przypadkach, - odpowiadam mu, - zawsze mówię ludziom, że trzeba nauczyć się cieszyć życiem. Od dzieciństwa uczą nas chodzić, mówić, pisać, czytać, liczyć. W szkole uczymy się różnych praw matematyki i fizyki. Ale praw życia duchowego człowieka nie uczą nas. Jak przyjmować życie takim, jakie jest, bez pretensji i uraz - tego nas nie uczą. Dlatego wyrastamy tacy nieprzygotowani do życia. Dlatego też chorujemy.

Według Siergieja S. Konowałowa ("Medycyna energoinformacyjna według Konowałowa. Uzdrawiające emocje"), możliwymi psychosomatycznymi i metafizycznymi przyczynami cukrzycy są: Przyczyny. Tęsknota za niespełnionym, rozpacz, głęboki smutek. Ponadto, przyczyną może być głęboki dziedziczny smutek, niezdolność do przyjmowania i przyswajania miłości. Człowiek nieświadomie odrzuca miłość, mimo że na głębokim poziomie odczuwa silną potrzebę jej. Będąc w konflikcie z samym sobą, nie jest w stanie przyjmować miłości od innych.
Sposób leczenia. Osiągnięcie wewnętrznego spokoju ducha, otwartości na miłość i zdolności do kochania - to początek wyjścia z choroby.

Władimir Żikarencew w swojej książce "Droga do wolności. Karmiczne przyczyny powstawania problemów, czyli jak zmienić swoje życie" wskazuje na główne negatywne postawy (prowadzące do chorób) i harmonizujące myśli (prowadzące do uzdrowienia) związane z pojawieniem się cukrzycy:
Negatywna postawa prowadząca do cukrzycy:
Gorące pragnienie tego, co mogłoby być. Ogromna potrzeba kontroli. Głęboki żal. Nie zostało już żadnej słodyczy, świeżości w życiu.
Harmonizujące myśli:
Ta chwila jest pełna radości. Teraz wybieram przeżywanie i doświadczanie słodyczy i świeżości dzisiejszego dnia.

Louise Hay w swojej książce "Ulecz swoje ciało" wskazuje na główne negatywne postawy (prowadzące do chorób) i harmonizujące myśli (prowadzące do uzdrowienia) związane z pojawieniem się cukrzycy:
Negatywna postawa prowadząca do cukrzycy:
Tęsknota za niespełnionym. Silna potrzeba kontroli. Głęboki smutek. Nie zostało nic przyjemnego.
Harmonizujące myśli:
Ta chwila jest pełna radości. Zaczynam smakować słodycz dzisiejszego dnia.

Anatolij Niekrasow w swojej książce "1001 sposobów na bycie sobą" pisze o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach cukrzycy:
Cukrzyca - ta powszechna choroba również ma duchowe przyczyny. Cukrzyca ma bezpośredni związek z pragnieniami człowieka. Ta choroba pojawia się, gdy człowiek pragnie dostarczyć przyjemności z życia innym, gdy tłumi pragnienia skierowane na siebie i uważa, że nie ma prawa do przyjemności z życia, dopóki nie będą ich mieli bliscy. Czyli ta choroba pokazuje ostry deficyt miłości do siebie. Właśnie miłości, a nie litości! Litować się nad sobą - to też nie kochać siebie.

Doktor Luule Viilma w swoich pracach pisze o możliwych psychosomatycznych, psychologicznych i metafizycznych przyczynach cukrzycy:
Życie człowieka to ciągły proces przemiany złego w dobre.
Co to znaczy przemienić złe w dobre? To pytanie zadaje wielu.
Jak ocenić niewykonaną pracę? To dobrze czy źle? W swojej niekompletności jest zła. Dobra jest praca wykonana.
Tak samo nieodrobiona lekcja - źle, odrobiona lekcja - dobrze. Nierozwiązany konflikt - źle. Konflikt rozwiązany - dobrze. Gra dokończona do końca - dobrze, niedokończona - źle. Nieprzebyta droga - źle, przebyta droga - dobrze.
Podsumowując, można powiedzieć, że wszystko, co jeszcze nie zostało zrobione - jest złe. Złe, bo nie zrobione. To, co zostało zrobione - jest dobre, bo zostało zrobione.
Pojawia się pytanie: "Jak przekształcać złe w dobre?" Udział cukru we krwi w procesie przemiany materii wyraża istotę procesu przekształcania złego w dobre. Wskazuje on na to, jak życie człowieka staje się dobre, lub też kto komu co robi. W codziennym życiu przyzwyczailiśmy się do następującego: ja uczynię dobrym życie innych, a inni niech uczynią dobrym moje.
Odważny człowiek zaczyna od tego, że czyni dobro sobie, a dopiero potem innym. Kto czyni dobro sobie, ten nie czyni zła innym. Taki człowiek ma zdrową trzustkę. Człowiek doświadczający lęków spieszy się przede wszystkim, aby uczynić dobro innym, wtedy będą go uważać za dobrego i będą go kochać. Czynienie dobra sobie powierza innym.
Poziom cukru we krwi właśnie wyraża duchową odwagę człowieka do czynienia dobra w pierwszej kolejności dla siebie. Co to oznacza?
Żadna komórka naszego ciała nie jest w stanie przeżyć bez pożywienia, w tym bez wystarczającej ilości glukozy. Normalny poziom cukru we krwi zapewnia normalne odżywianie komórek, czyli życie. Na poziomie myślowym oznacza to, że zrównoważony człowiek - rozsądny i odważny - ma normalne, zrównoważone życie.
Człowiek może być tchórzliwy, odważny lub bardzo odważny. Między odwagą a nadmierną odwagą, czyli lekkomyślną odwagą, jest tylko jeden krok. Odważny szturmuje górskie szczyty, ale jeśli jest oślepiony honorem i sławą i nie zauważa mądrego ostrzeżenia, które wysyła mu strach, staje się lekkomyślnie odważny i to go gubi. Kto traktuje stresy jako nieodłączną część siebie i przy pojawieniu się nowych stresów porządkuje swoje życie duchowe, ten równoważy swoją negatywną i pozytywną energię i nie zna cierpień. Im bardziej zrównoważony jest człowiek, tym mniejsza jest jego potrzeba jedzenia i tym stabilniejszy ma poziom cukru we krwi.
Pamiętaj! Strach równoważy się słodyczami. Wraz ze wzrostem strachu człowieka ciągnie na słodkie. Przekraczając normę słodkiego, człowiek staje się odważniejszy. Na tle słodkiego wzrost strachu nie jest zauważany. Człowiek nie mówi, że się boi, a mówi: "Chce mi się słodkiego". Dopóki nie nastąpi granica.
Udział cukru:
1) w przemianie materii jest regulowany przez trzustkę, która znajduje się
2) poziomo
3) w lewej części ciała
4) w obszarze pasa
5) Jej górna część przyjaźnie opiera się o zgięcie dwunastnicy
6) a dolna część zagnieździła się we wgłębieniu śledziony, jak w gniazdku
7) Trzustka dzieli ciało i splot słoneczny na pół.
to oznacza:
1) Przemiana materii, podobnie jak mądra księga bajek, mówi: "Jeśli dostajesz, to i ty oddawaj. Oddawaj ze swojego serca, wtedy będziesz szczęśliwy. Nie myśl, że otrzymałeś mniej, że otrzymałeś gorzej. Wierz w swoje oddawanie. Najpierw spójrz na siebie, wtedy i inni ukażą się w prawdziwym świetle. Nie uważaj za najwyższą wartość tego, co dajesz z ręki, a to, co dajesz z serca".
2) Poziome położenie trzustki oznacza, że jest ona przegrodą między przeszłością a przyszłością. Przeszłość - to dom dzieciństwa każdego z nas, który bierze początek od ojca i matki i który jak cień i ciężar towarzyszy nam dopóki nie nauczymy się rozumieć go prawidłowo. Rodzice i stworzony przez nich dom mogą być jakiekolwiek, jeśli oceniać jednostronnie, ale każdy z nas wybrał rodziców z własnej woli, aby nauczyć się tego, czego nie udało się nauczyć w poprzednich życiach.
Energia pozioma jest energią materialną. Energia pionowa jest energią duchową. Trzustka oznacza skrajną granicę, do której można dojść w wyolbrzymianiu znaczenia materialnej strony życia. Jeśli materialne podejście do życia przekracza u człowieka poziom czakry serca, to niszczy on swoją przyszłość, w tym także przyszłość dzieci. Materialne podejście oznacza materialną miłość, komunikację na poziomie materialnego dawania i otrzymywania, żądanie wynagrodzenia za poświęcenie ciała jako obiektu seksu i przy tym wiarę w swoją dobroć.
Przyszłość tworzona jest przez miłość kobiety, która materializuje się poprzez mężczyznę. Innymi słowy, jakie jest zrozumienie miłości u matki, takie kształtuje się widzenie świata u ojca i jego realizacja w życiu. Mężczyzna może protestować przeciwko pragnieniom kobiety i nie spełniać ich, ale będzie się miotał jak ryba w sieci rozstawionej przez kobietę, dopóki nie uwolni się od swoich lęków i nie odnajdzie siebie. Jeśli kobieta uważa, że oddała mężowi najcenniejsze - swoje ciało, niewinność - i dlatego on jest zobowiązany zapewnić jej szczęśliwe życie, to powstaje żyzna gleba dla cukrzycy.
Jeśli dziecko (każdy z nas) chce i może zrozumieć swoich rodziców, widzieć we właściwym świetle ich dobre i złe strony, to jest również zdolne prawidłowo postrzegać płeć męską i żeńską, i cukrzyca nie będzie musiała się pojawić, aby nauczyć go tego.
3) Lewa strona ciała - to ojciec, mężczyzna, płeć męska. Kto obok oczywistego dobra widzi w ojcu także niewidoczne zło, kto nie daje się zwieść nadmiernej pozytywności ojca, a rozumie, że negatywne u ojca wynika ze strachu mnie nie kochają, ten pokojowo odnosi się do płci męskiej, i życie takiego człowieka będzie się układać, nawet jeśli nie potrafi on widzieć życia w głębszym filozoficznym ujęciu.
Kto w płci męskiej, czyli w tak zwanej silniejszej połowie, doszukuje się tylko błędów i swoim negatywnym nastawieniem pogłębia je, ten ma niepowodzenia w życiu materialnym. Chwieje się podstawa jego życia, podobnie jak fundament i szkielet domu, podobnie jak szkielet, który podtrzymuje ciało, podobnie jak zasady, które sprzyjają rozwojowi życia. Kto chce widzieć w innych zło bez dobra, ten automatycznie chce, aby inny się poprawił, zmienił. A to właśnie jest pragnieniem, aby inny uczynił moje życie dobrym. Choćby tym, że przestanie działać mi na nerwy swoimi wadami.
4) Poziom pasa oznacza teraźniejszość. Ocena przeszłości odbywa się w obecnej chwili. Wszystkie nasze myśli są tylko chwilowe. Kto potrafi w danym momencie zmienić swój stosunek do przeszłości, ten w tym samym momencie poprawia teraźniejszość, co z kolei tworzy lepszą przyszłość. Kto potrafi żyć dniem dzisiejszym, nie negując wczorajszego i jutrzejszego, ten już dziś tworzy jutro, nie martwiąc się o dzień jutrzejszy.
5) Górna część trzustki znajduje się w bezpiecznym objęciu dwunastnicy. Wytwarzane przez trzustkę enzymy trawienne przemieszczają się przez przewód do dwunastnicy, gdzie następuje rozdrobnienie pokarmu na maleńkie cząsteczki przyswajalne przez ciało. Trzustka jakby mówi do dwunastnicy: daję ci to, co mam. To drobiazg, ale jak dobrze, że jest z niego taka duża korzyść w twojej pracy.
Dwunastnica wyraża właściwe człowiekowi poczucie łokcia, relacje przyjaźni, poczucie kolektywizmu, jakby mówiąc człowiekowi: jesteś jedyny w swoim rodzaju, w tym sensie, że nie ma drugiego takiego na tym świecie, ale potrzebujesz być razem z innymi, realizować się poprzez innych, żeby tobie samemu było dobrze. Staniesz się szczęśliwy tylko wtedy, gdy będziesz potrafił dawać, nawet jeśli na razie rozumiesz to działanie dosłownie - jako oddawanie rzeczy, swojej siły lub umiejętności.
Ta jedność mówi o tym, że poprzez zrozumienie się nawzajem twoja głowa zachowuje sprawność i zyskuje ochronę. Nawet jeśli twój kolektyw składa się tylko z dwóch osób lub twojej małej rodziny, ale odnosisz się do niego z miłością, to służy ci on jako oparcie. Taka jest rola trzustki jako aktywnie dającej.
U człowieka przestraszonego, czującego, że wszyscy chcą od niego tylko brać, pojawia się protest przeciwko dawaniu. W rzeczywistości jest to niechęć bycia człowiekiem, co stoi w sprzeczności z pragnieniem bycia człowiekiem. Taka duchowa sprzeczność przechodzi w smutek.
Niewypłakany smutek powoduje obrzęk górnej części trzustki.
Obrzęk blokuje wyjście enzymów i trzustka jest zmuszona trawić samą siebie, podobnie jak zazdrosny człowiek, który gotuje się we własnym sosie i nie domyśla się, że uważając się za dobrego, zmusza innych do tańczenia pod swoją melodię. Źle jest to, że ze strachu nie pozwala, aby to stało się jawne. Mówiąc krótko, jest to pragnienie poniżenia innego.
Godny, czyli wzniosły człowiek nie uważa innego za złego i nie chce nikogo poniżać. Tylko rozrastanie się złości u poniżonego prowadzi do poniżania innego. Jeśli przypływ złości następuje nagle, na przykład w trakcie kłótni, gdy człowiek czuje, że go poniżono i nie może się z tym pogodzić, to powstaje ostre zapalenie trzustki.
Przypominam: złość poniżonego wywołuje zapalenie. To niebezpieczna dla życia choroba z silnymi bólami. Kto próbuje znaleźć swój błąd choćby po konflikcie, ten przyczynia się do tego, że i druga strona zechce załagodzić kłótnię. Im szybciej to nastąpi, tym większa szansa na uniknięcie ostrego zapalenia trzustki.
Jeśli w kolektywie relacje są napięte i ten stres jest codzienny, to trakt pokarmowy albo staje się nadwrażliwy, albo zaczyna selektywnie podchodzić do jedzenia, choć i to nie pomaga. Możliwe, że lekarze już zdiagnozowali przewlekłe zapalenie trzustki. Kto długo gromadzi złość, u tego na pewno powstanie przewlekłe zapalenie trzustki i biedak będzie zmuszony zostać odludkiem, ponieważ nie będzie mógł z powodu choroby przebywać z innymi ani w pracy, ani w czasie wolnym. A gdy znudzi mu się roztrząsanie w samotności swoich smutnych myśli, nagle zapragnie kontaktu z innymi i już samo to uczyni go bardziej zgodnym. W trakcie wspólnych spraw być może zauważy, że jego wróg wcale nie jest złym człowiekiem i zrozumie, że się mylił. Tak ciało dąży do naprawienia światopoglądu człowieka i poprzez to do wyzdrowienia.
Człowiek obwiniający innych nie zauważa własnego strachu przed okazaniem się winnym i dlatego nie rozumie, dlaczego inny człowiek na niego atakuje, choć sam to sprowokował. Im bardziej okrutny i upokarzający jest atak, tym boleśniejsze zapalenie, ponieważ do własnego okrucieństwa dodało się takie samo okrucieństwo innego. Szczegółowo o okrucieństwie porozmawiamy później.
Problem dawania i otrzymywania jest nieszczęściem współczesnego świata.
6) Dolna część trzustki jest zanurzona w zakrzywienie śledziony, jak w gniazdo.
Relacje między trzustką a śledzioną odzwierciedlają relacje między dzieckiem a rodzicami, dotyczące dawania i otrzymywania.
Trzustka dotknięta cukrzycą przypomina najeżone zwierzę, przygotowane do walki, które nie chce pozwolić skrzywdzić swojej rodziny. Gdyby uważało, że nie ma zagrożenia, nie broniłoby jej. Trzustka przylega do śledziony. Oznacza to, że:
Diabetycy ubóstwiają swoich rodziców lub pamięć o nich. Nie potrafią dostrzec błędów swoich rodziców i uważają, że przyczyną trudnego życia ich dobrych rodziców jest to, że inni wyrządzają im zło. Rodzicielskie wyobrażenia przeszły na dziecko i, podążając za logiką, wyciąga się wniosek, że ten, kto czyni zło, powinien zacząć czynić dobro. W ten sposób utrwala się przekonanie, że inni powinni uczynić życie dobrym, i to rozprzestrzenia się na wszystko.
Zatem: kto chce sam uporządkować swoje życie, ten będzie miał zdrową trzustkę. Kto chce, żeby inni uporządkowali mu życie, ten będzie miał chorą trzustkę. Jeśli dziecko ma rodziców, którzy uważają za swój naturalny obowiązek czynienie dobra innym i którzy poświęcają również dziecko dla swoich dobrych uczynków, to istnieje ryzyko, że zachoruje na cukrzycę. Nie choruje to dziecko, które, w jakikolwiek sposób, protestuje przeciwko nadmiernej dobroczynności swoich rodziców i osiąga swoje.
Choroby trzustki są podobne do kobiety dominującej nad mężczyzną, lub do kobiecych emocji, które tłumią rozum. Im bardziej niepohamowane jest pragnienie kobiety, aby postawić na swoim, tym ostrzejsza jest pojawiająca się choroba. Jeśli ta niepohamowaność staje się codziennością, to pojawiają się choroby zapalne.
Na przykład, jeśli kobieta nie odniosła zwycięstwa nad mężem w rodzinnej kłótni i ze złości zabrała się za niedokończone prace, tak że spociła się jej plecy, to mówi się, że zapalenie trzustki powstało od przeciągu i ciężkiej pracy. A jeśli w kłótni porażkę poniósł mąż i poszedł poprawić sobie nastrój w barze, to jego diagnozą będzie alkoholowe zapalenie trzustki. Prawdziwa przyczyna u obojga jest taka sama — złość na to, że nie udało się pokonać partnera.
Przypominam: mężczyzna jest twórcą materialnej strony życia. Naturalnie odpowiada za rodzinę, zespół, społeczeństwo, idee i wszelkie duże przedsięwzięcia, nawet wtedy, gdy na każdym kroku rządzi nim kobieta lub kobiety. W konsekwencji, jeśli w rodzinie, zespole, państwie itd. coś jest nie w porządku, to według powszechnej opinii winny jest temu mężczyzna lub mężczyźni. W relacjach między mężczyznami lub w relacjach między kobietami cierpiącą stroną jest ten, kto czuje, że inny nad nim dominuje. Możliwe, że nikt nad nim nie dominuje, ale cierpiący z powodu swojego błędnego wyobrażenia widzi w sobie cierpiętnika.
I tak się dzieje, że dobrzy ludzie, oni też tak zwani cierpiący, z pełnym przekonaniem mówią: "Gdyby on się zmienił, to spadłoby na nas szczęście. Gdyby dyrektor zaczął płacić przyzwoitą pensję, to byśmy sobie pożyli. Gdyby prezydent zaprowadził porządek, wtedy nie znalibyśmy żadnych problemów. Gdyby brat wziął się do rozumu, wtedy moje serce by się uspokoiło. Gdyby siostra tak mnie nie rugała, moje życie byłoby szczęśliwe..." I tak dalej. I człowiek myślący w ten sposób nawet nie zauważa, jak niepostrzeżenie podkrada się do niego cukrzyca, aby nauczyć człowieka rozumieć, kto jest winny.
Zawartość cukru we krwi zmienia się co minutę zgodnie z myślami przemykającymi przez głowę każdego z nas co najmniej 16 razy na minutę. Analizy cukru we krwi pobiera się kilka razy dziennie, aby uchwycić możliwe wahania. Jeśli człowiek podczas badania walczy ze swoimi życiowymi problemami i nie jest w stanie się uspokoić, to wyniki analiz mogą wahać się w bardzo szerokim zakresie, ale to jeszcze wcale nie świadczy o chorobie.
Prawdopodobnie wszyscy od czasu do czasu odczuwacie nagłą potrzebę słodkiego, a jeśli nie ma go pod ręką, pojawia się słabość, stan bliski omdleniu, pojawia się mdłość, ból głowy, upadek sił, dreszcze i zimny pot spływa po ciele. Świadomość jakby się wyłącza. Dlaczego?
Człowiek chce robić dobre rzeczy, chce być człowiekiem. Do czynienia dobra "innym" człowieka popędza strach nie kochają mnie, i on robi, a "innym" się to podoba. Dziękują mu, chwalą go, a więc go kochają. To dodaje skrzydeł i u człowieka pojawia się pragnienie robienia jak najwięcej dobrego i dla jak największej liczby ludzi. Niepostrzeżenie dochodzi pragnienie pokazania siebie, udowodnienia czegoś, zrobienia czegoś wyjątkowego, bycia lepszym od innych.
Człowiek i jego otoczenie przyzwyczajają się do jego nadaktywności, nadmiernej pracowitości, niezwykłej energiczności. Człowiek rumieniący się od pochwał nie zauważa, że zaczynają go wykorzystywać, jednak zauważa, że liczba pochwał nie wzrasta. Wyciska z siebie ostatnie soki, dochodzi do granic ludzkich możliwości, ale czuje, że ani on sam, ani inni nie są już z niego zadowoleni. Co się stało?
Człowiek, aby czuć się człowiekiem, ma naturalną potrzebę dawania. Co dawać?
Odważny człowiek wie, co dawać, to — to, co najcenniejsze, czyli miłość.
W ludzkim ciele krew o normalnym składzie symbolicznie odpowiada miłości duchowej. Jaką człowiek ma krew, taką ma duchową miłość. Krew chorego na cukrzycę jest zbyt słodka, mdląca. Zbyt słodka lub zbyt dobra może być tylko miłość człowieka pełnego lęku. Czytając dalej, zamień słowo "krew" na słowo "miłość", a lepiej zrozumiesz istotę choroby.
Komórki ciała — to właśnie ci "inni". Krew dostarcza komórkom wszystkich substancji odżywczych w takiej mierze, w jakiej jest to konieczne dla komórek. Krew człowieka czyniącego dobro "innym", w miarę wzrostu strachu musi stopniowo dostarczać coraz więcej i więcej glukozy, żeby "innym" było dobrze. A "innym" jakby ciągle mało. Inaczej dlaczego nie czynią dobra dającemu tak, jak by on chciał?! Przestraszony dający nie zauważa u siebie wzrostu niezadowolenia z siebie i innych. Daje więcej, daruje, pracuje, służy, nie zdając sobie sprawy, że to wszystko — to tylko próba stłumienia swojego strachu, rozwiania go czynami.
W zależności od gorliwości takiego człowieka jego krew daje komórkom raz więcej, raz mniej nadmiernej glukozy, a sama, odpowiednio, nie otrzymuje wystarczająco glukozy. W pewnym momencie przekracza się granicę możliwości. Kiedy już nie ma nic więcej do oddania, wtedy chce się otrzymać, żeby oddać. Krew prosi o jedzenie. Im silniejsza potrzeba pośpiechu dalej, tym bardziej prosi o słodkie.
Kiedy poziom cukru we krwi spada, krew głoduje. Ciało wysyła sygnał o sytuacji w postaci nowych lęków. Wśród nich strach przed osłabieniem, strach przed utratą zdolności do pracy, strach przed starością, strach, że nie będę mógł, nie potrafię, nie pozwolą. Za to po jedzeniu człowiek czuje się dobrze i zaczyna obkładać się jedzeniem.
Człowiek, który jeszcze niedawno wyglądał jak cień od biegania, zaczyna przybierać na wadze, mimo jeszcze większego biegania i zmęczenia. Otyły człowiek pociesza się na różne sposoby — na przykład, że ciężki człowiek jest silniejszy, albo naśmiewa się z tych, którzy są na diecie. A kiedy już nie jest mu do śmiechu, idzie do lekarza.
Niepostrzeżenie przestraszone "nie mogę", "nie mam sił" przeradza się w złośliwe "nie chcę". "Zrobiłem tyle dobrego dla innych, niech teraz oni robią dla mnie". Początkowo służy to jako pocieszające samousprawiedliwienie i nikt nie domyśla się, jak fatalne się stanie.
Obniżenie cukru we krwi nie jest tak łatwo stwierdzić, ponieważ niski poziom cukru jako rezultat tego, że człowiek robi nadmiernie dużo dobrego dla innych, podnosi się z powodu pragnienia człowieka, aby inni uporządkowali jego życie, i ogólnie wynik może być normalny. Zwłaszcza jeśli pracownicy medyczni są wrażliwi i troskliwi. Podczas badania chory znajduje się w centrum uwagi. Podziwiają go: jaki wspaniały, jaki wytrzymały, jakie poświęcenie. Lekarz mówi, że wszystkie analizy są w porządku i że podobne objawy są rezultatem przepracowania. Ale ostatnich słów pacjent już nie słyszy, ponieważ myślami jest już na starcie nowego wyścigu — dość leżenia na szpitalnym łóżku!
Zebrawszy siły, człowiek podgania się do dalszych działań: "Nic strasznego! Lekarze wszystko sprawdzili. Nie trzeba tak dużo jeść, wtedy nie będziesz taki gruby, wtedy nogi będą mogły wytrzymać twoją wagę!" A jeść się chce, bo siły nie ma.
Strach zmusza do rozwiązywania wszystkich problemów za pomocą jedzenia.
Za każdym razem człowiek znowu daje sobie słowo, że ten posiłek jest ostatni, dopóki nie przestaje zwracać uwagi na swój wygląd: najważniejsze, żeby siły były. Niepostrzeżenie pojawia się i rośnie rozgoryczenie na bliskich i na cały świat. Poczucie, że zrobiłem o wiele więcej, a inni mają lepsze życie, przeradza się w żądanie: «Teraz oni są zobowiązani zacząć myśleć także o mnie».
Wszystko zaczyna się od nowa. Tym razem już szybciej i ciężej. Człowiek jest rozczarowany, nieszczęśliwy. Oczywiście, winny jest lekarz, który nie potrafił wykryć choroby. W takich przypadkach strach włącza komendę: szukaj samousprawiedliwienia. Taką tarczą — żeby nikt nie mógł oskarżyć mnie o lenistwo — mogłaby stać się choroba, a raczej diagnoza, żeby było czym się zasłaniać w ramach samoobrony. Zdiagnozowana choroba dla wielu służy jako koło ratunkowe.
Nie mówcie, że tak nie robicie.
Każdy człowiek od czasu do czasu ucieka się do usług krótkotrwałych chorób, jeśli już nie udaje się odpocząć w inny sposób. Ale i tak zwane nieuleczalne choroby w gruncie rzeczy nie są niczym innym jak wytchnieniem. Gdybyście przyznali się do tego przed sobą, to nie tylko choroba poszłaby ku lepszemu, ale i ośmielilibyście się zrezygnować z nadmiernie rozrośniętej sterty obowiązków, nie czując się przy tym przestępcą wobec życia.
Jeśli tego nie potraficie albo jeśli to upokarza waszą ambicję i w głębi duszy wciąż myślicie: «Zrobiłem aż nadto. Niech teraz robią inni», to na drodze cierpień wciąż będziecie spotykać się z lekarzem, i pewnego dnia wykryją u was cukrzycę. Możliwe, że przypomnicie sobie lekarza, który jako ostatni uznał was za zdrowych i wypowiedział słowa, w których znaczenie oboje nie wniknęliście: «Jesteście przepracowani». Nie potrafił dodać, że tylko przestraszony człowiek pędzi na złamanie karku i bezsensownie się zużywa.
Jeśli nastąpił u was kryzys i mówicie, że nic nie ma sensu i samo życie jest bezsensowne, to dodajcie do swojego twierdzenia słowo «takie». Takie życie jest bezwartościowe i bezsensowne. Może to zmusi was do zastanowienia się, jakie jest — inne życie?
Teraz robić dobrze dla was będzie lekarstwo insulina. Zwróćcie uwagę: ona robi dla was dobrze, bo przecież tego chcieliście. To dobre, co insulina dla was robi, polega na tym, że pozwala wam robić dobrze dla innych, czyli zasilać komórki glukozą. Zamiast uczynić swoje życie lepszym i być zdrowym, a potem z przyjemnością robić dobrze (ale z umiarem) dla innych, straciliście obie możliwości.
Dlaczego więc komórki, czyli «inni», już nie przyjmują od was dobra bez obcej pomocy? Dzieje się tak dlatego, że wasze dobro dawno przekroczyło dopuszczalną granicę i stało się dla innych przymusem. Swoimi czynami nie pozwalacie innym robić ich spraw, nie pozwalacie innym przyswajać lekcji ich życia. Insulina — jakby uważny dyżurny, który widzi, że zrobiliście z niego nadzorcę, zmuszającego innych do przyjmowania waszej zaborczej miłości, i zaczyna strajkować.
7) Trzustka (miękka tkanka = kobieta) jest położona w centrum splotu słonecznego (energia władzy), w lewej części ciała (męska strona), na przedniej stronie ciała (w sferze wpływu poczucia winy). Trzustka — jakby kobieta, która leży na męskiej połowie i swoimi oskarżeniami zmusza innych do robienia jej dobrze. To nie oznacza, że kobiety śpią i nic nie robią. To oznacza, że kobiecy sposób myślenia ocenia życie z pozycji leżącego, tj. rozkazującego, i wychodzi nie od swoich życiowych zadań, a od panowania nad mężczyzną, dzieląc życie na męskie i kobiece i nie widząc ich jedności. Przesadzanie z takim podejściem prowadzi do cukrzycy.
Innymi słowy: chory na cukrzycę boi się uwierzyć w siebie i swoje siły, dlatego chce, żeby inni robili to, co należy do niego samego. W szczególności, typowa przestraszona kobieta zmusza mężczyznę do robienia tego, co jest ponad jej siły, i dla przymusu odwołuje się do jego sumienia wypróbowanym środkiem — oskarżeniem. Gdyby zrozumiała, że bez przymusu wszystko wychodzi łatwiej i lepiej. Ale takie już ukształtowało się podejście naszych współczesnych kobiet do mężczyzn. Własna choroba, choroba dzieci i wnuków posłuży jako lekarstwo do wyleczenia tej dolegliwości.
Podsumowuję krótko powyższe: cukrzyca — to pragnienie, żeby inni uczynili moje życie dobrym.
Ponieważ taka mentalność mocno się zakorzeniła i ponieważ medycyna zrobiła wszystko, żeby diabetykom żyło się dobrze, to cukrzyca bardzo trudno poddaje się leczeniu, chociaż życie na koszt cudzego dobra nikogo nie czyni szczęśliwym.
Kto w to nie wierzy, ten musi wierzyć życiu. A życie uczy surowo.
Cukrzyca nie wywołuje u chorego wyraźnych objawów właściwych innym chorobom — ani zaczerwienienia, temperatury, bólu, obrzęku czy wydzielin. To oznacza, że cukrzyca, czyli pragnienie zmuszenia innych do stania się dobrymi według mojej miary, jakby wyraża zupełnie zdrową myśl. Przecież pragnienie, żeby wszystko stało się dobre, jest rzeczywiście idealnym pragnieniem. Byłoby dobre w tym przypadku, gdyby pod dobrem rozumiano równowagę. Im bardziej człowiek jest pewien słuszności tego pragnienia, tym choroba bliżej. Jakie powikłania w komunikacji wywoływane są przez takie spojrzenie na życie, demonstrują powikłania przy cukrzycy.
Cukrzyca wyrządza szkodę każdej komórce ciała, ponieważ żadna z nich nie może obejść się bez pożywienia. Nawiasem mówiąc, wszystkie choroby wyrządzają szkodę każdej komórce, ale najbardziej dotknięte są komórki głównego ogniska. Podobnie jak niektórzy ludzie potrafią pościć cały miesiąc, a inni nie są w stanie pominąć ani jednego posiłku, tak i różne komórki ciała reagują różnie. To zależy od wielkości strachu, rosnącego w miarę jak jest tłumiony.
Tam, gdzie natura przewidziała szybki ruch krwi, komórki potrzebują stałego, stabilnego odżywiania. Im bardziej niestabilna zawartość cukru we krwi — im bardziej waha się od strachów, tym więcej szkody wyrządza się tym komórkom, ponieważ komórki życiowo ważnych organów są szczególnie wrażliwe.
Jeśli diabetyk jest stale przygnębiony tym, że z powodu choroby nie może zrealizować swoich najskrytszych pragnień, i jest zmuszony patrzeć, jak radośnie żyją inni, to odbija się to na jego oczach. Na początku mniej, z czasem więcej — im bardziej opłakuje swoje niespełnione marzenia. Im bardziej odczuwa, że inni go nie rozumieją lub nie liczą się z nim, albo wydaje mu się, że inni robią coś specjalnie na złość jemu, tym silniejsze jest w nim pragnienie zemsty, które wywołuje rozerwanie naczyń krwionośnych siatkówki oka aż do ślepoty. Im bardziej jest przekonany, że zasmucają go celowo, tym bardziej twardnieją tkanki oczu — następuje zwapnienie, co komplikuje interwencję operacyjną.
Może też nastąpić wylew krwi do mózgu, jeśli człowiek przecenia potencjał swojego mózgu i chce być lepszy od innych. Im bardziej stara się być rozsądny, tym bardziej ciało daje mu do zrozumienia — to zaburzeniem równowagi, to bólami głowy, to uczuciem ciężkości w głowie — że pragnienie bycia lepszym od innych — to swego rodzaju rewanż za przeszłość, a w rzeczywistości — pragnienie zemsty. Jeśli człowiek nie rozumie sygnałów ciała, to następuje udar i paraliż. Stopień zależy od wielkości pragnienia zemsty.
Albo chory czuje, że jest tak zły, że już nikomu nie jest potrzebny, jego miłość nikomu nie jest potrzebna. W swojej zazdrości może chcieć zrozumieć innego i życzyć sobie śmierci, żeby uwolnić innych od siebie. Często tak zachowują się ludzie, którzy uważają, że współmałżonek znalazł nową miłość. Albo współmałżonek rzeczywiście znalazł inną. Jeśli po pierwszym zawale, który próbuje przywrócić w człowieku chęć do życia, ostatecznie traci on chęć do życia, to następuje nowy zawał i człowiek odchodzi do innego świata. Przecież tego chciał. Lekcja jego życia, która głosiła, że dla ślepego szczęścia innego człowiek nie ma prawa poświęcać swojego ciała, pozostała niewyuczona.
Zatem, uwolnijcie te stresy:
1 - Uwalniamy strachy ( strach nie kochają mnie), ( strach przed osłabieniem, strach przed utratą zdolności do pracy, strach przed starością, strach, że nie będę mógł, nie potrafię, nie pozwolą) , żeby zaczynać życie od siebie i nie próbować pomagać innym, kiedy na duszy "koty drapią", cukier we krwi właśnie wyraża duchową odwagę człowieka do robienia dobrze w pierwszej kolejności dla siebie.
2 - pragnienie upokorzenia innego( obrzęk trzustki).
3 - złość upokorzonego wywołuje zapalenie.
4 - pragnienie bycia lepszym od innych.
5 - pragnienie szybszego posuwania się naprzód w życiu.
6 - stres («Zrobiłem tyle dobrego dla innych, niech teraz robią dla mnie»).
7 - oskarżenie, przymus, pragnienie zemsty.
8 - Rodzice.

Moczówka prosta
Doktor Luule Viilma w swojej książce «Życie zaczyna się od siebie» pisze o możliwych psychosomatycznych, psychologicznych i metafizycznych przyczynach moczówki prostej:
Wszystko, co za dużo — jest złe. Jeśli pijemy wodę ponad miarę, za dużo, co to jest? Moda? Ta moda jest z Ameryki, tam piją cztery czy pięć litrów wody dziennie. Więc i ja spróbowałam. Jakie to obrzydliwe — chce się wymiotować. Woda wydaje się obrzydliwa. To jest wynik obowiązkowości: trzeba. Jak to trzeba? Nie, nie trzeba. Potrzeba tyle, ile potrzeba. Dwa-trzy lata temu, kiedy w Ameryce ta moda była, nie rozumiałam tego. Dopiero teraz zrozumiałam, że ci ludzie rzeczywiście potrzebują takiej ilości wody.
Przyszła Amerykanka, która wyszła za mąż za Łotysza i mieszka na Łotwie. Boże! Siedzi na przyjęciu i, jak noworodek, ssie z butelki co 5-10 minut wodę. Patrzę — to już nie moda, to już coś dziwnego.
Zaczynam szukać przyczyny. Wiecie, to na pewno przyczyna, która wywołuje cukrzycę, ale nie cukrową. Wiecie, są dwa rodzaje: jedna cukrowa, druga nie cukrowa. Przy cukrzycy cukrowej we krwi jest za dużo cukru i trzeba dużo pić, żeby zrównoważyć nadmiar cukru.
Krew, limfa i pozostałe płyny ciała stają się tak wodniste, że powstaje zagrożenie dla życia. Cukrzyca nie cukrowa — to wynik zaburzenia metabolizmu w przysadce mózgowej: nie jest wytwarzany hormon antydiuretyczny, który jest najważniejszym regulatorem bilansu wodnego organizmu, wpływając w szczególności na wydalanie moczu. Ten rodzaj cukrzycy — to wynik ciągłego lęku.
Jeśli człowiek jest niespokojny z powodu tragizmu, czyli przesadnej reakcji na drobiazgi (Ojej, co teraz będzie!), to rozwija się u niego cukrzyca nie cukrowa. Powiedzmy, dziecko już nie wytrzymuje tragizmu rodziców. Im więcej mama lub tata, szczególnie mama, krzyczą, chociaż jeszcze nic się nie stało, tym w większym napięciu znajduje się dziecko, doświadcza ciągłego niepokoju. U takiego dziecka rozwija się cukrzyca nie cukrowa jako reakcja na negatywną panikę.
To jest to, co dzieje się z Amerykanami, i do nas to też idzie, wszyscy już stale piją wodę. Niepokój o to, że nagle się nie uda, jeszcze bardziej hamuje produkcję hormonu antydiuretycznego, a wypita woda od razu bezpośrednio wychodzi przez drogi moczowe.
Piją także zbyt dużo kawy i zbyt dużo mocnej herbaty, a im mocniejsza kawa lub herbata, tym głębsza depresja. Kiedy powiedziałam to na seminarium w Finlandii, słuchacze zezłościli się na mnie, ponieważ Finowie zawsze byli dumni z tego, że piją najwięcej kawy. Tam od rana do wieczora w pracy piją kawę na koszt firmy. Automaty z kawą działają wszędzie. Tam pacjent przychodzi na wizytę z filiżanką kawy, ponieważ oferują ją już w poczekalni. Uważają to za naturalne, ale to nie jest normalne.

Siergiej N. Łazariew w swoich książkach "Diagnostyka karmy" (książki 1-12) i "Człowiek przyszłości" pisze o tym, że główną przyczyną absolutnie wszystkich chorób, w tym chorób trzustki, jest deficyt, brak lub nawet nieobecność miłości w duszy człowieka. Kiedy człowiek stawia coś ponad miłość do Boga (a Bóg, jak mówi się w Biblii, jest Miłością), to zamiast zdobycia boskiej miłości dąży do czegoś innego. Do tego, co (błędnie) uważa za ważniejsze w życiu: pieniądze, sława, bogactwo, władza, przyjemności, seks, relacje, zdolności, porządek, moralność, wiedza i wiele, wiele innych materialnych i duchowych wartości... Ale to wszystko nie jest celem, a tylko środkami do zdobycia boskiej (prawdziwej) miłości, miłości do Boga, miłości, jak u Boga. A tam, gdzie nie ma (prawdziwej) miłości w duszy, jako informacja zwrotna od Wszechświata, przychodzą choroby, problemy i inne nieprzyjemności. To jest potrzebne po to, aby człowiek się zastanowił, uświadomił sobie, że nie tam idzie, myśli, mówi i robi coś nie tak i zaczął się poprawiać, wstąpił na właściwą Drogę!

Poszukiwania i badania metafizycznych (subtelnych, mentalnych, emocjonalnych, psychosomatycznych, psychologicznych, podświadomych, głębokich) przyczyn problemów trawiennych trwają. Ten materiał jest ciągle aktualizowany. Prosimy czytelników o pisanie swoich komentarzy i przesyłanie uzupełnień do tego artykułu. Ciąg dalszy nastąpi!



© Andrei ZHALEVICH
www.zhalevich.com


Wykorzystane źródła

  1. Andrei Zhalevich. ŚWIATOROZUMIENIE. Poszukiwanie głębokich znaczeń, odkrycie pierwotnych przyczyn i wyższych przeznaczeń. - Wrocław: Zhalevich.Com, 2023 r.
  2. Луиза Хей. Исцели себя сам. - М.: ОЛМА, 1990 г.
  3. Владимир Жикаренцев. Путь к свободе. Кармические причины возникновения проблем или как изменить свою жизнь. - СПб.: МиМ-Дельта, 1996 г.
  4. Лазарев С. Н. Диагностика кармы (Т. 1-12). - CПб.: АО Сфера. 1993-2000 гг.
  5. Валерий Синельников. Возлюби болезнь свою. - К.: София, 2001 г.
  6. Лиз Бурбо. Твое тело говорит «Люби себя!». - К.: София, 2008 г.
  7. Торсунов О. Г. Связь болезней с характером. Жизненная энергия человека. - М., 2015 г.
  8. Бодо Багински, Шарамон Шалила. «Рейки» - универсальная энергия жизни. - К.: София, 2002 г.
  9. Энергоинформационная медицина по Коновалову. Исцеляющие эмоции. - CПб.: Питер, 2009 г.
  10. Анатолий Некрасов. 1000 и один способ быть самим собой. - М.:Амрита, 2008 г.
  11. Лууле Виилма. Душевный Свет. - Екатеринбург: У-Фактория, 2000 г.
  12. Лууле Виилма. Светлый источник любви. - Екатеринбург: У-Фактория, 2009 г.

i inne źródła na temat psychosomatyki i Światorozumienia

Przeczytaj także