Gruczoł mlekowy lub piersiowy. Psychosomatyka i metafizyka problemów gruczołów mlekowych lub piersiowych: Różnice pomiędzy wersjami

Z M.O.W.A.
(Створана старонка са зьместам '<hr class="swiatlo" id="swiatlo"> '''MOWA :''' Język polski | Свята-Мова | Молочные железы. Психосоматика и метафизика п...')
 
 
(Nie pokazano 5 wersji utworzonych przez 2 użytkowników)
Linia 6: Linia 6:
<hr>
<hr>


<p>У вас проблемы с молочными железами? Рассмотрим метафизические (тонкие, ментальные, эмоциональные, психосоматические, подсознательные, глубинные) причины болезней молочных желез.</p>
<p>Masz problemy z piersiami? Rozważmy metafizyczne (subtelne, mentalne, emocjonalne, psychosomatyczne, podświadome, głębokie) przyczyny chorób piersi.</p>
<p><em>Doktor N. Wołkowa</em> pisze: "Udowodniono, że około 85% wszystkich chorób ma przyczyny psychologiczne. Można przypuszczać, że pozostałe 15% chorób również jest związanych z psychiką, ale ustalenie tego związku należy jeszcze do przyszłości... Wśród przyczyn powstawania chorób uczucia i emocje zajmują jedno z głównych miejsc, a czynniki fizyczne - przeziębienie, infekcje – działają wtórnie, jako mechanizm wyzwalający..."<br /><br /><em>Doktor A. Meneghetti</em> w swojej książce "Psychosomatyka" pisze: "Choroba to język, mowa podmiotu... Aby zrozumieć chorobę, konieczne jest odkrycie projektu, który podmiot tworzy w swojej nieświadomości... Następnie potrzebny jest drugi krok, który musi wykonać sam pacjent: powinien się zmienić. Jeśli człowiek zmieni się psychologicznie, to choroba, będąc anomalnym przebiegiem życia, zniknie..."<br /><br />Rozważmy metafizyczne (subtelne, mentalne, emocjonalne, psychosomatyczne, podświadome, głębokie) przyczyny problemów z piersiami.<br />Oto co piszą na ten temat światowej sławy eksperci w tej dziedzinie i autorzy książek na ten temat.<br /><br /><em>Doktor N. Wołkowa</em> w swojej książce "Popularna psychoginekologia" pisze:<br />Częstość występowania chorób piersi w ostatnim dziesięcioleciu znacznie wzrosła, coraz częściej wykrywa się tak zwaną MASTOPATIĘ, która stanowi tło dla rozwoju łagodnych i złośliwych guzów piersi kobiecej.<br />Z punktu widzenia psychologii, pierś jest "stołówką" dla niemowlęcia i przyciąga płeć przeciwną tym, że kobieta jest w stanie wykarmić potomstwo. Oprócz mleka matka dzieli się z niemowlęciem swoją energią życiową, dopóki ono ma jej mało. Psychologiczną przyczyną powstawania mastopatii u większości kobiet jest nadmierna i długotrwała opieka nad swoimi dorosłymi dziećmi, które starają się uchronić przed trudnościami życia. Kobieta długo pozostaje "karmiącą" mamą, a powinna odstawić od piersi swoje dorosłe niemowlęta i zająć się samopoznaniem i samodoskonaleniem. Stań się dla siebie dobrą nianią, żyj tak, aby w sercu była stała radość. Zdrowie piersi bezpośrednio zależy od poziomu szczęścia w twoim życiu.<br /><br /><em>Lise Bourbeau</em> w swojej książce "Twoje ciało mówi: 'Pokochaj siebie!'" pisze o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach chorób piersi: <br /><em>Blokada emocjonalna:</em> Pierś jest bezpośrednio związana z przejawami instynktu macierzyńskiego wobec dzieci, rodziny, partnera lub całego świata w ogóle. Problemy z piersią, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, mówią o tym, że człowiek ze wszystkich sił stara się nakarmić lub chronić tych, wobec których przejawia instynkt macierzyński. Przejawiać instynkt macierzyński oznacza troszczyć się o innego człowieka tak, jak matka troszczy się o swoje dziecko. Problemy z piersią mogą pojawić się u kogoś, kto zmusza się do okazywania troski o kogoś, do bycia dobrą matką lub ojcem. Możliwe jest również, że człowiek ze wszystkich sił stara się dla tych, których kocha, i zapomina o własnych potrzebach. Przy tym podświadomie złości się na ludzi, którymi się opiekuje, ponieważ nie zostaje mu czasu, żeby zająć się sobą. Z reguły, jeśli taka osoba troszczy się o kogoś, robi to surowo i wymagająco.<br />Choroby piersi mogą również mówić o tym, że człowiek stawia sobie zbyt surowe wymagania lub że jego troska o siebie graniczy z manią. U osób praworęcznych prawa pierś jest związana z małżonkiem, rodziną lub innymi bliskimi osobami, a lewa - z dzieckiem (lub z wewnętrznym dzieckiem). U osób leworęcznych jest odwrotnie.<br />Jeśli u kobiety pojawił się problem związany z piersią wyłącznie o charakterze estetycznym, oznacza to, że zbyt martwi się o to, jak wygląda jako matka. Powinna dać sobie prawo do bycia niedoskonałą matką, ponieważ wszyscy jesteśmy niedoskonali.<br /><em>Blokada mentalna:</em> Problem związany z macierzyństwem lub instynktem macierzyńskim mówi o tym, że musisz wybaczyć swojej matce i sobie za swoje nastawienie do niej. Jeśli problem jest związany z twoim instynktem macierzyńskim, to można z tego wywnioskować, że w jakiś sposób musiałaś ucierpieć z powodu przejawów instynktu macierzyńskiego twojej matki. Zamiast zmuszać się lub żałować siebie, musisz zrozumieć, że twoja misja na Ziemi nie polega tylko na tym, by chronić i karmić wszystkich, których kochasz.<br />Jeśli ci ludzie proszą cię o pomoc i jesteś w stanie im pomóc, nie wykraczając poza swoje możliwości, to znaczy nie tracąc szacunku do siebie, zrób to, ale tylko z miłością i radością. Jeśli nie możesz lub nie chcesz pomóc, przyznaj to, nie czując się winną. Po prostu powiedz sobie, że w danej chwili nie możesz komuś pomóc, ale postarasz się to zrobić, jak tylko pojawi się możliwość. Masz zbyt rozwinięte poczucie obowiązku, jesteś zbyt wymagająca wobec siebie. Przestań tak bardzo martwić się o tych, których kochasz. Miłości macierzyńskiej nie trzeba koniecznie okazywać w formie nieustannej troski.<br /><br /><em>Bodo Baginski i Shalila Sharamon</em> w swojej książce "'Reiki' - uniwersalna energia życia" piszą o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach problemów z piersiami:<br />Problemy z piersią zwracają twoją uwagę na to, że nieco przesadzasz w swoim pragnieniu ochrony, okazywania matczynej troski i, być może, twoje zachowanie stało się przez to władcze, z pretensją do bycia zawsze w porządku. Ale nie zdajesz sobie z tego sprawy, a twoje ciało wysyła ci ten sygnał.<br />Uszanuj to, że każdy człowiek jest wolną istotą, że każdy musi znaleźć swoją drogę w życiu i iść własną ścieżką. Pozwól sobie i innym być wolnymi i niezależnymi.<br /><br /><em>Doktor Walery W. Sinielnikow</em> w swojej książce "Pokochaj swoją chorobę" pisze o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach problemów z piersiami: <br />Symbolizują matczyną troskę, noszenie, karmienie, pielęgnowanie.<br /><em>Choroby piersi.</em><br />To odmowa sobie "karmienia", czyli miłości, uwagi, troski. Stawiasz siebie w życiu na ostatnim miejscu. Twoja główna zasada: "Najpierw bliskim, a potem sobie". Zapominasz o jednym z przykazań: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego".<br /><em>Torbiele i zgrubienia.</em><br />Odzwierciedlają nadmiar troski, nadmierną protekcję. Tak silnie okazujesz troskę o kogoś, że dosłownie tłumisz osobowość. A przy tym odmawiasz sobie uwagi i troski. Twoja główna zasada: "Wszystko dla innych, a ja potem".<br />Oficjalna medycyna przy guzach w piersi proponuje tylko operację, ponieważ w jej arsenale nie ma środków do zwalczenia tej choroby. Ale, jak już wiesz, usunięcie to nie leczenie. A pozbyć się tej choroby można, i to nawet prosto - wiem to z praktyki. Trzeba tylko zmienić stosunek do siebie i otaczającego świata.<br />Jedna z moich pacjentek tak silnie "troszczyła się" i martwiła o swojego syna, że doprowadziło to nie tylko do powstania guza w piersi, ale i do rozwoju napadów astmatycznych u dziecka. Ponieważ swoim zachowaniem dosłownie nie pozwalała mu swobodnie żyć, a więc i oddychać.<br />U innej kobiety z guzem piersi, nawiązując kontakt z podświadomością, ustaliliśmy, że guz jest odzwierciedleniem jej nadmiernej troskliwości o ludzi w połączeniu z litością i współczuciem. Faktycznie żyła życiem innych ludzi, zupełnie nie troszcząc się o siebie. Na pierwszym miejscu był ktokolwiek, ale nie ona sama.<br />- Nie mam dla siebie czasu - mówiła.<br />Przez kilka miesięcy przyjmowała preparaty homeopatyczne, uczyła się troszczyć się o siebie w pierwszej kolejności, a przy tym poświęcać uwagę innym. Ciekawie było obserwować, jak guz zmieniał się z każdą sesją. Najpierw stał się miękki i ruchomy, potem zmniejszył się, a pewnego pięknego dnia zupełnie zniknął.<br />Pamiętam, jak na pierwszej sesji kobieta w żaden sposób nie mogła przyjąć myśli o tym, że pierwsze oznaki uwagi należy poświęcać sobie.<br />- Ale przecież myślenie o sobie w pierwszej kolejności to źle, to egoizm - mówiła.<br />Egoizm to kiedy myślisz i troszczysz się o siebie i nie myślisz o innych. To kiedy nie obchodzi cię i nie martwi życie innego człowieka. To kiedy masz w nosie innych ludzi. Ale kiedy myślisz o sobie i starasz się zmienić siebie dla innych - to już najwyższy przejaw miłości do ludzi i miłosierdzia. Zmieniając swój świat i gromadząc w duszy miłość, karmisz siebie miłością, tworzysz przestrzeń miłości wokół siebie. I oto nadchodzi taki moment, kiedy bliskim ludziom zaczynasz dawać nie litość, a miłość. Przestając ingerować w życie innego człowieka, mimo to zmieniasz jego życie poprzez zmianę siebie, swojego świata. Czyniąc swój świat lepszym, wnosisz wkład we Wszechświat.<br /><br /><strong>ZAPALENIE PIERSI</strong><br />Do zapalenia piersi prowadzi strach i nadmierne martwienie się o dziecko, dosłownie gorączkowa troskliwość. Myślisz, że nie dasz sobie rady.<br />Przyjechała do mnie z rejonu kobieta z zapaleniem piersi. Kiedy zwróciła się do swojej podświadomości, aby wyjaśnić przyczyny choroby, otrzymała odpowiedź: "Boisz się, że nie poradzisz sobie z opieką nad dzieckiem".<br />— Oczywiście — zgodziła się kobieta ze swoim podświadomym umysłem — jak tu się nie martwić. Mąż całymi dniami w pracy, a babć i dziadków nie ma. Wszystko robię sama. Nie ma kogo poprosić o pomoc, o radę.<br />Czasami do zapalenia piersi może doprowadzić brak u młodych matek elementarnej wiedzy o tym, jak należy dbać o swoje piersi.<br />Ludmiła urodziła chłopca. Poród przebiegł pomyślnie. Na trzeci dzień, jak to zwykle bywa u karmiących matek, zaczęło aktywnie przybywać mleko. Pierś napęczniała, stała się twarda i gorąca. Ludmiła zmierzyła temperaturę. Potem długo i ze zdziwieniem patrzyła na termometr. Słupek rtęci podniósł się powyżej 42 stopni.<br />"Dziwne — pomyślała kobieta — chyba termometr jest zepsuty". Wzięła drugi i ponownie zmierzyła temperaturę. Tym razem słupek rtęci podniósł się jeszcze wyżej, do górnego punktu termometru.<br />"Zadziwiające — pomyślała — czuję się dobrze. Tylko pierś pali. Trzeba wezwać pielęgniarkę".<br />Pielęgniarka przyszła bardzo szybko. A kiedy spojrzała na termometry, na jej twarzy odmalowało się przerażenie.<br />— Leżeć — krzyknęła — i w żadnym wypadku nie wstawać. Zaraz przyprowadzę lekarza.<br />Po minucie przybiegli lekarz i położna. Lekarz od razu zaczął wydawać polecenia pielęgniarce:<br />— Przygotujcie natychmiast analgin, dimedryl, hormony i antybiotyki.<br />Położna spokojnie obejrzała pierś.<br />— A mleko odciągałaś? — zapytała.<br />— Nie — odpowiedziała Ludmiła — nikt mi nie mówił.<br />— No, kochana — powiedziała położna spokojnie — w takim razie wszystko z tobą jasne.<br />Położna zabrała się do masowania piersi i odciągania mleka. Ludmiła kręciła się i jęczała z bólu.<br />— Wytrzymaj, kochana — powtarzała położna — na początku będzie ciężko, ale potem wszystko będzie dobrze.<br />— Ależ "mleczna" mama — powiedział doktor. — A oto kiedy moja żona urodziła — kontynuował — mleka było mało. Musiałem kupować jej orzechy, poić herbatą z mlekiem, dawać roztarty kmin pod język. I po dwóch dniach było tyle mleka, że nie wiedzieliśmy, co z nim zrobić. Pół oddziału położniczego można było nakarmić.<br />W tym momencie przyszła pielęgniarka z lekarstwami.<br />— Dajmy zastrzyk — powiedział lekarz.<br />— A może obejdziemy się bez lekarstw? — zapytała Ludmiła. — To jednak chemia. Będzie źle dla dziecka.<br />— Co ty! — oburzył się lekarz. — Spójrz na swoją pierś. Można na niej jajecznicę usmażyć. Temperatura przekroczyła czterdzieści stopni.<br />W tym momencie do sali wszedł mąż Ludmiły.<br />— Co się stało? — zapytał.<br />Pielęgniarka i lekarz wyjaśnili sytuację. A położna była zajęta swoją pracą — nadal odciągała mleko.<br />Mąż Ludmiły podszedł i pocałował żonę w czoło.<br />— Poczekajmy z zastrzykami — powiedział — ona ma normalną temperaturę.<br />— Jak to normalną? — zdziwili się jednym głosem lekarz i pielęgniarka. — Proszę spojrzeć na termometry.<br />Mężczyzna uważnie obejrzał termometry, przyłożył dłoń do czoła żony i powiedział:<br />— Możecie je wyrzucić, są niesprawne. Doktorze, proszę sam spróbować. Temperatura jest całkowicie normalna.<br />Lekarz przyłożył swoją dłoń do czoła Ludmiły.<br />— Elenko — zwrócił się do pielęgniarki — przynieś inny termometr.<br />Po kilku minutach nowy termometr pokazał zupełnie normalną temperaturę.<br />— Cuda — powiedział lekarz — nie mogą przecież być naraz dwa termometry niesprawne.<br />— Myślę — powiedział mąż Ludmiły — że z termometrami wszystko w porządku. Mleko odciągnięto, zastój ustąpił i temperatura spadła.<br />Ludmiła rzeczywiście czuła się dobrze. Gruczoły mleczne stały się miękkie.<br />— Czy teraz muszę cały czas tak odciągać mleko? — zapytała położną.<br />— Tylko na początku — odpowiedziała położna — dopóki nie rozwiną się przewody mleczne. A potem wszystko będzie normalne. Mleka będzie wytwarzać się dokładnie tyle, ile potrzeba dla dziecka.<br />Położna miała rację. Już po tygodniu Ludmiła mogła obejść się bez odciągania.<br />Niedorozwój gruczołów piersiowych.<br />Czasami przychodzą do mnie młode dziewczyny i proszą mnie, żebym pomógł im powiększyć piersi za pomocą hipnozy. W wielu przypadkach się to udaje.<br />Przyczyna jest zwykle jedna — odrzucenie kobiecości. Często towarzyszy temu niedorozwój innych drugorzędowych cech płciowych.<br />— Doktorze, czy może pan za pomocą hipnozy powiększyć mi piersi? — zapytała mnie dziewczyna.<br />— Mogę, jeśli będzie pani wykonywać wszystkie moje instrukcje — odpowiedziałem jej.<br />Udało mi się bardzo szybko wprowadzić ją w głęboki trans i ustaliliśmy, że w dzieciństwie ukształtował się u niej negatywny stosunek do siebie jako przyszłej kobiety. Miesiączki były bolesne, często spóźnione. Inne drugorzędowe cechy płciowe słabo wyrażone.<br />W transie dałem jej nowe wyobrażenia o kobiecości, macierzyństwie, małżeństwie, normalnym rozwoju płciowym. Ona również ukształtowała swój nowy obraz wizualny. To okazało się wystarczające, aby piersi powiększyły się o dwa rozmiary.<br /><br /><em>Doktor Oleg G. Torsunow</em> w swojej książce "Związek chorób z charakterem" pisze o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach chorób piersi:<br />Dobroć, wrażliwość, cierpliwość, czułość, radość w charakterze sprzyjają normalnemu funkcjonowaniu gruczołów piersiowych.<br />Dobroć, wrażliwość w charakterze stabilizują funkcje hormonalne niezbędne do prawidłowej pracy gruczołów piersiowych.<br />-Rozgoryczenie prowadzi do zaburzenia funkcji hormonalnych.<br />-Słabość charakteru powoduje obniżenie funkcji hormonalnych.<br />Cierpliwość kobiety daje jej dobrą odporność gruczołów piersiowych.<br />-Niecierpliwość powoduje obniżenie odporności i skłonność do procesów zapalnych.<br />-Nadmierna cierpliwość w niewiedzy (zastraszenie) powoduje wyczerpanie odporności i przewlekłe choroby zapalne w gruczole piersiowym.<br />Czułość w pragnieniach, woli, emocjach i myślach kobiety sprzyja produkcji wysokiej jakości mleka.<br />-Szorstkość powoduje patologiczne zmiany w składzie jakościowym mleka.<br />-Rozpieszczenie – obniża wskaźniki jakościowe mleka.<br />Radość, miłość zwiększają ilość mleka. <br />-Brak radości zmniejsza ilość mleka.<br />-Odraza, niechęć, nienawiść zmniejszają ilość mleka.<br /><br /><em>Louise Hay</em> w swojej książce "Ulecz swoje ciało" wskazuje na główne negatywne przekonania (prowadzące do chorób) i harmonizujące myśli (prowadzące do uzdrowienia) związane z pojawieniem się i leczeniem chorób piersi:<br />Symbolizują matczyną troskę, noszenie, karmienie. Odmawianie sobie "pożywienia". Stawianie siebie na ostatnim miejscu. Torbiel, zgrubienia, bolesne odczucia (zapalenie piersi) - nadmiar troski, nadmierna protekcja, tłumienie osobowości. <br /><em>Harmonizujące myśli:</em> Istnieje trwała równowaga między tym, co pochłaniam, a tym, co daję innym. Jestem potrzebna. Teraz troszczę się o siebie, karmię siebie z miłością i radością. Uznaję wolność każdego do bycia tym, kim chce być. Wszyscy jesteśmy wolni, jesteśmy bezpieczni.</p>
<p><em>Доктор Н. Волкова</em> пишет: «Доказано, что около 85% всех болезней имеют психологические причины. Можно полагать, что и остальные 15% болезней связаны с психикой, но установить эту связь ещё предстоит в будущем… Среди причин возникновения болезней чувства и эмоции занимают одно из главных мест, а физические факторы – переохлаждение, инфекции – действуют вторично, как пусковой механизм…»<br /><br /><em>Доктор А. Менегетти</em> в своей книге «Психосоматика» пишет: «Болезнь – это язык, речь субъекта… Для понимания болезни необходимо раскрыть проект, который субъект создаёт в своём бессознательном... Затем необходим второй шаг, сделать который должен сам пациент: ему следует измениться. Если человек психологически изменится, то болезнь, будучи аномальным течением жизни, исчезнет…»<br /><br />Рассмотрим метафизические (тонкие, ментальные, эмоциональные, психосоматические, подсознательные, глубинные) причины проблем с молочными железами.<br />Вот что пишут об этом всемирно известные эксперты в данной области и авторы книг по данной тематике.<br /><br /><em>Доктор Н. Волкова</em> в своей книге «Популярная психогинекология» пишет:<br />Частота возникновения заболеваний молочных желез за последнее десятилетие значительно возросла, всё чаще обнаруживается так называемая МАСТОПАТИЯ, которая является фоном для развития доброкачественных и злокачественных опухолей женской груди.<br />С точки зрения психологии, молочная железа является «пищеблоком» для младенца и привлекает противоположный пол тем, что женщина способна выкормить потомство. Кроме молока мать делится с младенцем своей жизненной энергией, пока у него мало своей. Психологическая причина возникновения мастопатии у большинства женщин: чрезмерная и длительная опека своих взрослых детей, которых они стараются уберечь от трудностей жизни. Женщина долго остаётся «кормящей» мамой, а ей необходимо отнять от груди своих взрослых младенцев и заняться самопознанием и самосовершенствованием. Станьте себе доброй няней, живите так, чтобы на сердце была постоянная радость. Здоровье молочных желез напрямую зависит от уровня счастья в вашей жизни.<br /><br /><em>Лиз Бурбо</em> в своей книге «Твоё тело говорит "Люби себя!"» пишет о возможных психосоматических и метафизических причинах заболеваний молочных желез: <br /><em>Эмоциональная блокировка:</em> Грудь непосредственно связана с проявлениями материнского инстинкта по отношению к детям, семье, партнеру или всему миру вообще. Проблемы с грудью, как у женщин, так и у мужчин, говорят о том, что человек изо всех сил старается накормить или защитить тех, по отношению к кому он проявляет материнский инстинкт. Проявлять материнский инстинкт - значит заботиться о другом человеке так, как мать заботится о своем ребенке. Проблемы с грудью могут возникнуть у того, кто принуждает себя проявлять заботу о ком-то, быть хорошей матерью или отцом. Возможно также, что человек изо всех сил старается ради тех, кого любит, и забывает о собственных нуждах. При этом он бессознательно злится на людей, о которых заботится, так как у него не остается времени, чтобы заняться собой. Как правило, если такой человек заботится о ком-то, то делает это жестко и требовательно.<br />Заболевания груди могут говорить и о том, что человек предъявляет к себе слишком жесткие требования или что его забота о себе граничит с манией. У правшей правая грудь связана с супругом, семьей или другими близкими людьми, а левая - с ребенком (или с внутренним ребенком). У левшей все наоборот.<br />Если у женщины возникла связанная с грудью проблема исключительно эстетического характера, это означает, что она слишком беспокоится о том, как выглядит в качестве матери. Она должна дать себе право быть несовершенной матерью, так как все мы несовершенны.<br /><em>Ментальная блокировка:</em> Проблема, связанная с материнством или материнским инстинктом, говорит о том, что тебе необходимо простить свою мать и себя за свое отношение к ней. Если проблема связана с твоим материнским инстинктом, то из этого можно заключить, что тебе каким-то образом пришлось пострадать от проявления материнского инстинкта твоей матери. Вместо того чтобы принуждать или жалеть себя, тебе необходимо понять, что твоя миссия на Земле состоит не в том, чтобы только защищать и кормить всех, кого ты любишь.<br />Если эти люди просят у тебя помощи и ты в состоянии помочь им, не выходя за пределы своих возможностей, то есть не теряя уважения к себе, сделай это, но только с любовью и радостью. Если ты не можешь или не хочешь помочь, признай это, не чувствуя себя виноватым. Просто скажи себе, что в данный момент ты не можешь оказать кому-то помощь, но постараешься сделать это, как только у тебя появится возможность. У тебя слишком развито чувство долга, ты слишком требователен к себе. Перестань так сильно беспокоиться о тех, кого любишь. Материнскую любовь не обязательно проявлять в форме неусыпной заботы.<br /><br /><em>Бодо Багински и Шарамон Шалила</em> в своей книге «"Рейки" - универсальная энергия жизни» пишут о возможных психосоматических и метафизических причинах проблем с молочными железами:<br />Проблемы с грудью обращают твое внимание на то обстоятельство, что ты несколько перебарщиваешь в своем желании защитить, проявить материнскую заботу и, возможно, твое поведение стало от этого властным, с претензией быть всегда правой. Но ты этого не осознаешь, и твое тело посылает тебе этот сигнал.<br />Уважай то обстоятельство, что каждый человек является свободным существом, что каждый должен найти свою дорогу в жизни и идти своим собственным путем. Позволь и себе, и другим быть свободными и независимыми.<br /><br /><em>Доктор Валерий В. Синельников</em> в своей книге «Возлюби болезнь свою» пишет о возможных психосоматических и метафизических причинах проблем с молочными железами: <br />Символизируют материнскую заботу, вынашивание, питание, вскармливание.<br /><em>Заболевания молочных желез.</em><br />Это отказ себе в «питании», то есть в любви, во внимании, в заботе. Ставите себя в жизни на последнее место. Ваш главный принцип: «Сначала близкому, а затем себе». Вы забываете одну из заповедей: «Возлюби ближнего своего, как себя самого».<br /><em>Кисты и уплотнения.</em><br />Они отражают избыток заботы, излишнюю протекцию. Вы настолько сильно проявляете заботу о ком-либо, что буквально подавляете личность. И при этом вы отказываете себе во внимании и заботе. Ваш главный принцип: «Все для других, а я потом».<br />Официальная медицина при опухолях в груди предлагает только операцию, так как в ее арсенале нет средств для подавления этой болезни. Но, как вы уже знаете, удаление — это не лечение. А избавиться от этой болезни можно, и даже просто — я знаю это из практики. Нужно только изменить отношение к себе и окружающему миру.<br />Одна моя пациентка настолько сильно «заботилась» и беспокоилась о своем сыне, что это привело не только к образованию опухоли в груди, но и к развитию астматических приступов у ребенка. Так как своим поведением она буквально не давала ему свободно жить, а значит, и дышать.<br />У другой женщины с опухолью груди, установив контакт с подсознанием, мы выяснили, что опухоль — это отражение ее чрезмерной заботливости о людях в сочетании с жалостью и состраданием. Она фактически жила жизнью других людей, совершенно не заботясь о себе. На первом месте был кто угодно, но не она сама.<br />— У меня на себя не остается времени, — говорила она.<br />В течение нескольких месяцев она принимала гомеопатические препараты, училась заботиться о себе в первую очередь и при этом уделять внимание другим. Было интересно наблюдать, как опухоль изменялась с каждым сеансом. Сначала она стала мягкой и подвижной, затем уменьшилась в размерах, а в один прекрасный день совсем исчезла.<br />Помню, как на первом сеансе женщина никак не могла принять мысль о том, что первые знаки внимания нужно уделять себе.<br />- Но ведь думать о себе в первую очередь — это плохо, это эгоизм, — говорила она.<br />Эгоизм — это когда вы думаете и заботитесь о себе и не думаете о других. Это когда вас не заботит и не волнует жизнь другого человека. Это когда на других люден просто наплевать. Но когда вы думаете о себе и стремитесь изменить себя ради других — то это уже высшее проявление любви к людям и милосердия. Меняя свой мир и накапливая в душе любовь, вы питаете себя любовью, вы создаете пространство любви вокруг себя. И вот наступает такой момент, когда вы близким людям начинаете давать не жалость, а любовь. Переставая вмешиваться в жизнь другого человека, вы тем не менее меняете его жизнь через изменение себя, своего мира. Делая свой мир лучше, вы вносите вклад во Вселенную.<br /><br /><strong>МАСТИТ</strong><br />К маститу приводит страх и чрезмерное беспокойство о ребенке, буквально лихорадочная заботливость. Вы думаете, что не справитесь.<br />Ко мне из района приехала женщина с маститом. Когда она обратилась к своему подсознанию, чтобы выяснить причины болезни, то получила ответ: «Ты боишься, что не справишься с уходом за ребенком».<br />— Конечно, — согласилась женщина со своим подсознательным разумом, — как тут не беспокоиться. Муж целыми днями на работе, а бабушек и дедушек нет. Все делаю одна. Помочь, подсказать — некому.<br />Иногда к маститу может привести отсутствие у молодых мам элементарных знаний о том, как надо заботиться о своей груди.<br />Людмила родила мальчика. Роды прошли успешно. На третий день, как это обычно бывает у кормящих матерей, начало активно прибывать молоко. Грудь набухла, стала твердой и горячей. Людмила измерила температуру. Потом долго и с удивлением смотрела на градусник. Столбик ртути поднялся выше отметки 42 градуса.<br />«Странно, — подумала женщина, — наверное, градусник испорчен». Она взяла второй и снова измерила температуру. На этот раз столбик ртути поднялся еще выше, до верхней точки градусника.<br />«Удивительно, — подумала она, — чувствую я себя хорошо. Вот только грудь горит. Надо вызвать медсестру».<br />Медсестра пришла очень быстро. И когда она посмотрела на градусники, то на ее лице отразился ужас.<br />— Лежите, — крикнула она, — и ни в коем случае не вставайте. Я сейчас приведу врача.<br />Через минуту прибежали врач и акушерка. Врач тут же начал отдавать распоряжения медсестре:<br />— Приготовьте немедленно анальгин, димедрол, гормоны и антибиотики.<br />Акушерка спокойно осмотрела грудь.<br />— Молоко-то ты сцеживала? — спросила она.<br />— Нет, — ответила Людмила, — а мне никто и не говорил.<br />— Ну, дорогая, — сказала акушерка спокойно, —тогда все с тобой ясно.<br />Акушерка принялась массировать грудь и сцеживать молоко. Людмила корчилась и стонала от боли.<br />— Терпи, родная, — приговаривала акушерка, —первое время придется тяжело, зато потом все будет хорошо.<br />— Какая «молочная» мама, — сказал доктор. — А вот когда моя жена родила, —продолжал он, —молока было мало. Пришлось покупать ей орехи, отпаивать чаем с молоком, давать толченый тмин под язык. И через два дня столько было молока, что не знали, куда девать. Полроддома можно было накормить.<br />В этот момент пришла медсестра с медикаментами.<br />— Давай сделаем укол, — сказал врач.<br />— А может быть, без лекарств обойдемся? — спросила Людмила. — Все-таки химия. Для ребенка будет плохо.<br />— Ты что! — возмутился врач. — Посмотри на свою грудь. Да на ней можно яичницу поджарить. Температура за сорок перевалила.<br />В этот момент в палату зашел муж Людмилы.<br />— Что случилось? — спросил он.<br />Медсестра и доктор объяснили ситуацию. А акушерка была занята своим делом — продолжала сцеживать молоко.<br />Муж Людмилы подошел и поцеловал жену в лоб.<br />— Давайте подождем с уколами, — сказал он, — у нее нормальная температура.<br />— Как нормальная? — в один голос удивились врач и медсестра. — Вы посмотрите на градусники.<br />Мужчина внимательно исследовал градусники, приложил ладонь ко лбу жены и сказал:<br />— Можете их выбросить, они неисправны. Доктор, да вы сами попробуйте. Температура совершенно нормальная.<br />Врач приложил свою ладонь ко лбу Людмилы.<br />— Леночка, — обратился он к медсестре, — принеси другой градусник.<br />Через несколько минут новый градусник показал совершенно нормальную температуру.<br />— Чудеса, — сказал врач, — не могут же сразу два градусника быть неисправными.<br />— Я думаю, — сказал муж Людмилы, — с градусниками все в порядке. Молоко сцедили, застой ушел,<br />и температура упала.<br />Людмила действительно чувствовала себя хорошо. Молочные железы стали мягкими.<br />— Это я теперь должна все время вот так сцеживать молоко? — спросила она акушерку.<br />— Только первое время, — ответила акушерка, —пока не разработаются молочные протоки. А потом все<br />будет нормально. Молока будет вырабатываться ровно столько, сколько нужно для ребенка.<br />Акушерка была права. Уже через неделю Людмила смогла обходиться без сцеживания.<br />Недоразвитие молочных желез.<br />Ко мне иногда приходят молодые девушки и просят меня, чтобы я помог им увеличить грудь с помощью гипноза. Во многих случаях это удается.<br />Причина, как правило, одна — отказ от женственности. Это часто сопровождается недоразвитием и других вторичных половых признаков.<br />—Доктор, вы можете с помощью гипноза увеличить мне грудь? — спросила меня девушка.<br />— Могу, если вы будете выполнять все мои инструкции, — ответил я ей.<br />Мне удалось очень быстро погрузить ее в глубокий транс, и мы выяснили, что в детстве у нее сформировалось негативное отношение к себе как к будущей женщине. Менструации были болезненными, часто запаздывали. Другие вторичные половые признаки неярко выражены.<br />В трансе я дал ей новые представления о женственности, материнстве, замужестве, нормальном половом развитии. Она также сформировала свой новый визуальный образ. Этого оказалось достаточно для того, чтобы грудь увеличилась на два размера.<br /><br /><em>Доктор Олег Г. Торсунов</em> в своей книге «Связь болезней с характером» пишет о возможных психосоматических и метафизических причинах заболеваний молочных желез:<br />Доброта, чуткость, терпимость, нежность, радость в характере способствуют нормальному функционированию молочных желез.<br />Доброта, чуткость в характере стабилизирует гормональные функции необходимые для нормальной работы молочных желез.<br />-Озлобленность приводит к нарушению гормональных функций.<br />-Слабохарактерность вызывает снижение гормональных функций.<br />Терпимость женщины дает ей хороший имунитет молочных желез.<br />-Нетерпеливость вызывает снижение иммунитета и склоннось к воспалительным процессам.<br />-Чрезмерное терпение в невежестве (забитость) вызывает истощение иммунитета и хронические воспалительнные заболевания в молочной железе.<br />Нежность в желаниях, воле, эмоциях и мыслях женщины способствует выроботке качественного молока.<br />-Грубость вызывает патологические изменения в качественном составе молока.<br />-Избалованность – снижает качественные показатели молока.<br />Радость, любовь увеличивает количество молока. <br />-Безрадостность снижает количество молока.<br />-Отвращение, неприязнь, ненависть снижают количество молока.<br /><br /><em>Луиза Хей</em> в своей книге «Исцели себя сам» указывает на главные негативные установки (приводящие к болезням) и гармонизирующие мысли (ведущие к исцелению) связанные с появлением и исцелением болезней молочных желез:<br />Символизируют материнскую заботу, вынашивание, вскармливание. Отказ себе в «питании». Ставите себя на последнее место. Киста, уплотнения, болезненные ощущения (мастит) - избыток заботы, излишняя протекция, подавление личности. <br /><em>Гармонизирующие мысли:</em> Существует устойчивый баланс между тем, что я поглощаю и тем, что отдаю другим. Я нужна. Теперь я забочусь о себе, питаю себя с любовью и радостью. Я признаю свободу каждого быть тем, кем он хочет быть. Мы все свободны, мы — в безопасности.</p>
<p><em>Doktor Luule Viilma</em> w swoich pracach pisze o możliwych psychosomatycznych, psychologicznych i metafizycznych przyczynach włóknisto-torbielowatego zwyrodnienia sutka:
<p><em>Доктор Лууле Виилма</em> в своих работах пишет о возможных психосоматических, психологических и метафизических причинах фиброаденоматоза молочной железы:<br />Фиброаденоматоз молочной железы и рак груди, граница между ними зыбкая и может исчезнуть в один миг. Как правило,  её сокрушает страх.<br />1. Если глядеть спереди, груди расположены в области сердечной чакры - тем самым стресс связан с любовью.<br />2. Если глядеть сзади, снабжение грудей энергией происходит на уровне 4-го и 5-го грудных позвонков. Это область любви и чувства вины.<br />3. Сзади расположена энергия воли, но её уничтожает страх.<br />С этой болезнью связаны стрессы, при которых женщина обвиняет мужа, например, в том, что муж не любит её из-за неверности, непонимания, неопытности и так далее.<br />Поскольку стрессы восходят к эмбриональному периоду, проблема связана со взаимоотношениями с матерью и отцом:<br />1. мать меня не любит, и я обвиняю её в этом;<br />2. осознание того, что отец не любил мать, жалость к матери, перерастающая в жалость и сострадание к женщинам вообще.<br />При стрессе: мужчины не любят женщин, безразличны к ним, женщина выстраивает перед собой стену стресса, которую любовь мужа не может преодолеть. Такую женщину может полюбить только супер мужественный мужчина, да и тот обречён сокрушаться: „Что же со мной такое, раз эта женщина ощущает себя за мной  несчастной”. Взаимные обвинения родителей, конфликт между мужским и женским полом, отрицание любви (особенно у незамужних и разведённых). Дух упрямства: обойдусь и без мужа, а также отрицание стресса и взращивание злобы. Мужчины меня не любят, что они находят в других женщинах? Зависть к тем, которых любят и отец не любит меня, потому что хотел сына. Вот такие высокие и крепкие стены.<br />Вообще молочная железа очень восприимчива к упрёкам, жалобам и обвинениям. Женщина притягивает к себе подобного мужчину, потому что она терпеть не может и ненавидит жалобы, упреки, необоснованные обвинения, ведь этот стресс достался ей от матери. Ситуация может быть и прямо противоположной - женщина сама любит охать, жаловаться и причитать.<br />Если у подруги обнаруживается рак груди, то поразмыслите над её жизнью. Вы же хорошо её знаете. Думайте логически, не поддавайтесь панике - а вдруг у меня то же. Подруге нужно помочь, поддержать её и научить, а не проецировать невидимую глазу структуру её болезни на себя из чувства сострадания. Нередки случаи, когда в кругу подруг после заболевания одной у каждой из них появляется некое уплотнение в груди. И у всех одинаковый стресс: „Меня не любят”. Подобное притягивает только подобное, поэтому они и стали подругами. Им недоставало лишь стимулятора патологии - страха. И они его получили.<br />Если подобные стрессы накапливаются, а врачи ими не занимаются, то возникает ожесточение, усиливается страх, который перерастает в злобу, - вот и свершилась катастрофическая ошибка, последствием которой является рак.<br />Женщины, подумайте наконец о себе! Найдите в себе стрессы и освободите их. Не отрицайте их наличия, не старайтесь горделиво быть выше. Смелый человек смотрит плохому в глаза и прощает ему.<br />Не являются чудом заболевания грудных желёз у мужчин и мальчиков. Причины примерно те же, но с мужскими нюансами.<br />Свою истинную потребность - быть здоровым - я могу доказать телу лишь тем, что освобожу стресс. Не ненавидя его, а любя освобождаю его, поскольку он пришел меня научить. А учение превыше всего.</p>
Włóknisto-torbielowate zwyrodnienie sutka i rak piersi, granica między nimi jest płynna i może zniknąć w jednej chwili. Z reguły niszczy ją strach.
<p><em>Доктор Лууле Виилма</em> в своих работах пишет о возможных психосоматических, психологических и метафизических причинах рака молочной железы:<br />С женской груди всё начинается, потому что здесь находится серединная точечка самой святой любви. Источник самой святой любви - это материнская любовь. И даже если наши мамы не умели любить из любви, из себя, по-настоящему, это не оправдывает нас, тех, кто повторяет эту ошибку. Если у вашей матери нет рака груди, а у вас есть, значит, у мамы ошибки были не такими большими, как у вас. Бывают случаи, когда у бабушки рак груди, у мамы и у дочери. Разница лишь в том, что у бабушки болезнь появилась в 60 лет, у мамы - в 40, а у дочери - в 25. Потому что из поколение в поколение стрессы накладываются друг на друга, и в итоге - такой плачевный результат.<br />В женской груди находится источник любви, и оттуда - нужно отдать то, что дано Богом. Если нам дано свыше, а мы из алчности не делимся, хотим раньше получить, до того, как отдать, тогда и возникает этот женский вопрос: „ Почему я должна как шлюха первая предлагать свою любовь, почему он не идёт меня любить? ”А он то идёт, он уже готов. Пока мужчина любит себя, до тех пор он может любить женщину. Разница между мужской и женской любовью в том, что любовь женщины начинается на духовном уровне и продолжается на физическом, а у мужчины - наоборот. Поэтому мужчины могут идти к проститутке и любить через её тело свою жену. Если это происходит, тогда спросите себя, почему муж ходит по проституткам, но возвращается к вам домой? Только одна причина: вы не умеете любить. Вы для него святая любовь, в проститутке он этого не найдёт. Он не дарит ей свою любовь, он только освобождается от своей спермы, которой необходимо дать выход, ведь нереализованная жизненная энергия может пронзить мозг подобно молнии.Нереализованная сексуальная энергия уничтожает наш мозг. Когда мы не понимаем, не осознаём, что есть любовь, тогда „сломается” голова. Если говорить очень коротко, причина рака молочной железы, это стыдно любить. Если женщина любит, то мужчина придёт, потому что она ждёт его физически. И сексуальное взаимодействие происходит из любви. Результат - оба счастливы. А если она не любит, а лишь выполняет супружеский долг, потому что так надо, потому что кто знает, что иначе будет, что люди скажут, как я справлюсь с материальной стороной жизни. Результат - она добровольно даёт мужу себя изнасиловать. А мужчина даже не подозревает об этом, ему просто нехорошо, он несчастлив после такой близости, у него ощущения как после мастурбации. Он изнасиловал свою жену, потому что женская мысль - самая большая сила в мире. Если женщина чего-то хочет, то она должна это получить. А как часто мы хотим что-то, а получив, понимаем, что хотели совсем другого. Хотим любовь, а получаем секс. И после такого секса чувствуем себя абсолютно раздавленными. Оба несчастливы. Если мама рассказала дочке о радостных или печальных моментах своей жизни, говорила дочке, что не всё ей было понятно, что не всё было хорошо, тогда дочка начинает думать. А если мама от стыда не говорит ни слова про эту стыдную вещь, которая, по сути - самое святое дело, если она не учит свою дочку думать, а учит только тому, как получить мужчину, как морочить ему голову, привлекать его, как затащить выгодного мужчину домой, как сделать его собственностью, разве в таком случае дочь может быть счастливой? И вот всё это простите маме, но раньше простите своему греху, освободите его, потому что ваши мамы ведь тоже жертвы. Жертвы своих стрессов. Им кажется, что они жертвы мужчин. Если женщина любит, её никогда никто не изнасилует. Она идёт по жизни как святость. А если нет материнской любви, тогда маленькая девочка может идти просто по улице, и её изнасилуют, и 90-летнюю бабушку тоже изнасилуют. Человек сам является причиной своих страданий. Женщины идут по улице и ужасно тоскуют о любви. Они хотят, чтоб их любили. И встречается тот, кто тоже тоскует по любви, он чувствует, что кто-то хочет любви пусть даже такой никудышной, как его любовь. А мужчину остановить в этом процессе невозможно. Можно только силой, потому что ужас заполняет его мысли и голову, и человек делает то, что делает судорога, он не может остановиться. И в такой судороге находится мужчина. Когда ему начинают сопротивляться, тогда радость переходит в ужас, от того , что ему кажется, сейчас он будет отвергнут, от его любви откажутся, и он действительно от этого, на какое-то время сходит с ума. Поэтому самая хорошая самозащита - не притягивать к себе страхом МЕНЯ НЕ ЛЮБЯТ насильника. И ради этого нужно освободить то, чего мы боимся. Боитесь, что вас НЕ ЛЮБЯТ освобождайтесь от этого стресса.<br />Груди всегда говорят о материнстве, потому что через них выходит материнское молоко, это святой жизненный сок. Если наши мамы страдают, а мы не знаем, как им помочь, это одно дело. Но если мы хотим устроить мамину жизнь по - другому - это значит, мы хотим быть матерью своей маме, но она этого не воспринимает. И нам стыдно. Стыдно быть матерью маме, потому что мама от гордыни не воспринимает мою любовь. И это - самая тяжелая последняя капля, от которой развивается рак молочной железы.<br />Если по отношению к отцу возникают материнские чувства, а он не воспринимает этого, тогда стыдно предлагать ему свою материнскую любовь. В результате - рак левой молочной железы. Левая грудь - обязательно отец, муж,сын и весь мужской род. Проблемы, связанные с женским родом - матерью, дочерью, сестрой, тетей, подругой, свекровью, - рак правой молочной железы. Чем ближе человек, чем дороже, тем больше я хочу быть для него матерью, дать ему из души всё, что есть, и стыжусь, потому что не освободила свое чувство вины. Чувствую, что никуда не гожусь и стыжусь этого, и всё останется внутри. Всё, что должно выходить, не выходит. Это вызывает заболевание. Чем больше боимся, чем больше стыдимся, тем тяжелее заболевание. Вы, наверное, слышали, что по поводу операбельности рака существуют прямо противоположные мнения? Одни считают, что опухоль удалять нельзя, это только ускорит раковый процесс. Другие же, решившись на операцию, выздоравливают и навсегда забывают об этой болезни. Люди думают по-разному, потому что опыт у них разный.<br />В действительности - когда удаётся установить первичный очаг заболевания, то операция - это шанс на спасение, и, если человек начинает жить по-другому, сделает правильный вывод, тогда проблема уходит и этого заболевания уже никогда не будет. А когда оперируют опухоль, и оказывается, что это не первичный очаг, а метастазы, тогда болезнь прогрессирует, новые метастазы возникают в другом месте. Болезнь будто говорит человеку : начинай сначала, начинай с середины точечки, если вынужден идти на такое жестокое разрешение проблемы. Потому что нож - это всегда жестокость. Жестокость - это плохо? Ни плохо, ни хорошо. Жестокость есть жестокость. Главное, не вырастить это чувство слишком большим. Если немного - это нормально.<br />Если женщина болеет, причина болезни в том, что она не умеет любить мужчину, не умела любить своих родителей, поскольку они не умели любить друг друга. Однако, если встречает своего мужчину и забывает всё о прошлом, если полюбит его святой, душевной любовью, тогда всё в жизни будет в порядке. Если женщина сумеет снова найти себя, её женское начало очиститься. Если женщина будет женщиной и сумеет любить мужа, очиститься и её мужское начало. А если не любила своего мужа, потому что не умела понимать кто она (своё женское предназначение ), и старалась быть ещё лучше, чем мама, т.е. копила в себе всё больше стрессов вплоть до заболевания, где первичная проблема? Конечно, в самой женщине.<br />У меня рак молочной железы, от чего это заболевание?<br />Я смотрела вашу проблему с точки зрения женского и мужского начал, в первую очередь смотрела ваших мать и отца. Звала их вместе с дочерью к себе. Они пришли быстро. Стоят передо мной, как перед судьей, готовы к любому приговору, любому наказанию. А я им говорю: «Полюбите друг друга». И знаете, какая реакция? Реакция моментальная: мама сразу стала сказочно-серебристой, прямо светящейся. Она восклицает: «Неужели меня считают шлюхой?» Мне понятно, эта женщина ничего не понимает про любовь. Для неё любовь — это секс. Значит, жить половой жизнью она не умеет. Я предлагаю: «Давайте попробуем подойти с другой стороны: постарайтесь полюбить себя». Она отреагировала с возмущением: «Ни в коем случае!» Я понимаю, для этой женщины совет полюбить себя означает занятие мастурбацией, т. е. женщина никогда не понимала, что такое настоящая любовь. Для неё сексуальная жизнь — это стыд и грех. Для мужа никогда не будет шлюхой, а для себя никогда не будет ненормальной женщиной. Ей кажется, что это нормальная жизнь.<br />Смотрю на реакцию мужа. Как только я сказала «полюбите друг друга», он сразу пошёл. Услышав ответ жены, начал задыхаться, как рыба на суше. После категоричного отказа жены полюбить себя, он просто «растаял», перестал существовать. Произошло это потому, что эта женщина шесть тысяч лет страдала от догматического понимания жизни. Ведь шесть тысяч лет существует религия, которая первоначально несла идею объединения людей. Соединение — это было очень важно — соединять человеческий род, но нужно было учить людей объединяться, потому что другой конец желания религий — соединять, это разрушение, разъединение. И теперь мы мечемся между этими противоположными концами, а наше чувство вины всё увеличивается, потому что не делаем того, что нужно делать. Эта женщина была жертвой религиозных догм, и любовь для неё была грехом.<br />Человек должен искупить свой грех. А страдания убивают чувства и у мужчин, и у женщин. Грех обязывает делать то, что мы пришли делать по свободной воле. Мы люди, по духовной сути — любовь — пришли на эту грешную землю, чтобы здесь делать то, что и там могли делать, чтобы дать из себя то, что в нас есть, и что мы можем дать. Даже если мы абсолютно нищие в этой жизни, что мы можем дать? Любовь. Любить — это святое дело. И вот мы приходим сюда, чтобы искренне любить, однако ещё в утробе матери понимаем, что обязаны любить. Но разве обязательная любовь — это любовь? Нет, это секс. А разве обязательный секс — это секс? Нет, это работа. Работа раба, работа проститутки. И если женщина не умеет находить саму себя и делает это святое дело по обязанности, то муж реагирует духовно так, как я описывала выше реакцию этого мужчины. Он чувствует свою полную без полезность как мужчины. А это место у мужчин самое нежное. И не может тогда мужчина быть тем, кто он есть на самом деле.<br />Первоначальная энергия материальной жизни - это сексуальная энергия - это святая энергия.<br />Если мы живём половой жизнью из любви, то это ведь сама любовь, любовь, которая творит высочайшую ценность, из всех возможных — ЧЕЛОВЕКА.<br />А многие ли из нас чувствуют, что их приход — счастье для родителей? Всё больше людей чувствует, что они — нежеланные дети. Чем выше уровень стресса, тем больше родители чувствуют себя плохими, тем больше они хотят хорошего. Ребёнок может быть очень хорошим, но в какой-то момент, чтобы с ума не сойти, начинает протестовать, и родители хотя бы один раз скажут: «Мы не хотели такого ребёнка, мы хотели хорошего». В этот момент страх меня не любят поселяется в душе ребёнка. Ребёнок утверждается в мысли (со слов мамы, реже — папы), что родители хотят видеть его таким, как нарисовали в своих иллюзиях, а не таким, какой он есть. Тогда, чтобы не умереть или не сойти с ума, остаётся единственная возможность: уйти от родителей и начать свою жизнь самому. Так молодёжь и поступает всё чаще и чаще со всё более раннего возраста. Американские родители в 10 лет покупают ребёнку отдельную квартиру и хвастаются этим, гордятся, что они хорошие родители. Они говорят правду, они действительно очень хорошие, но не родители.<br />Откуда всё это начинается? Всё начинается из души женщины, она творец духовного мира. Сопротивляться этому безсмысленно. Ведь решая прийти на Землю, мы сами выбираем себе пол. Поэтому безсмысленно спрашивать: «А почему я должна, а не мужчина?» Эта женщина, ответ на вопрос которой я сейчас раскрываю, что делает? Она доказывает, что не шлюха, ведь шлюхи сами себя предлагают, а порядочная женщина так не поступит. А женщина, которая доказывает свою порядочность, не откроется на духовном уровне, не найдёт на уровне любовь. Это большая разница: пойдём давать своё тело, или пойдём давать свою душу, вернее, давать из души. Не надо любить сердцем, душою, от сердца, от души. Нужно любить из души, из любви, из сердца. Такое выражение на русском языке почти не употребляется. Это так красиво, это очень хорошие слова «я люблю тебя всем сердцем, всей душою». Ну почему мне как-то нехорошо? Потому, что я этим отдала себя, а не из себя. Когда я отдаю себя, тогда меня не останется, скоро будет пустое место, понимаете? Если хочется жить, тогда нужно себя вести как проститутка, идти и предлагать себя физически, а этого женская гордость не допускает. Но меня используют, мною помыкают, злоупотребляют, я это терплю, я веду себя как настоящая героиня, а заболевание героизма — это и есть рак. Значит, любовь начинается с женщины. Где чего-то много, оттуда нужно отдать, это будет двигаться и вызовет мужскую реакцию, пройдёт через мужскую душу, а мужчина отреагирует уже, как ему нужно. Физически он ведь творец материального мира. И это входит в женщину и идёт через гениталии в душу женщины. Всё в порядке.<br />С женской груди всё начинается, потому что здесь находится серединная точечка самой святой любви. Источник самой святой любви — это материнская любовь. И даже если наши мамы не умели любить из любви, из себя, по-настоящему, это не оправдывает нас, тех, кто повторяет эту ошибку. Если у вашей матери нет рака груди, а у вас есть, значит, у мамы ошибки были не такими большими, как у вас. Бывают случаи, когда у бабушки рак груди, у мамы рак груди, у дочери рак груди. Разница лишь в том, что у бабушки болезнь появилась в 60 лет, у мамы — в 40, а у дочери — в 25. Потому что из поколения в поколение стрессы накладываются друг на друга, и в итоге — такой плачевный результат. В женской груди находится источник любви, и оттуда — нужно отдать то, что дано Богом. Если нам дано свыше, а мы из алчности не делимся, хотим раньше получить, до того, как отдать, что тогда будет? Тогда и возникает этот женский вопрос: «Почему я должна как шлюха первая предлагать свою любовь, почему он не идёт меня любить?» А он-то идёт, он уже готов. Что вы думаете, мужчина может жить половой жизнью, если он по-мужски не любит? Пока мужчина может любить себя, до тех пор он может любить женщину.Разница между мужской и женской любовью в том, что любовь женщины начинается на духовном уровне и продолжается на физическом, а у мужчины — наоборот. Поэтому мужчины могут идти к проститутке и любить через тело проститутки свою жену. Если это происходит, тогда, женщины, спросите себя, почему муж ходит по проституткам, но возвращается к вам домой? Только одна причина: вы не умеете любить. Он любит в вас свою Деву Марию, в проститутке он этого не найдёт. Он не дарит ей свою любовь, он только освобождается от своей спермы, которой необходимо дать выход, ведь нереализованная жизненная энергия может пронзить мозг, подобно молнии.<br />Нереализованная сексуальная энергия уничтожает наш мозг. Когда мы не понимаем, не осознаём, что есть любовь, тогда голова «испортится». Тогда у нас, извините за грубое сравнение, задница в голове, а голова в заднице. Просто выйдет из строя голова. Если говорить очень коротко, причина рака молочной железы, это стыдно любить. Ну, как не стыдиться, если я настолько никуда не гожусь, что мужчина никогда не приходит первым меня любить!<br />Если женщина любит, то мужчина придёт, потому что она ждёт его физически. Если женщине нужна мужская любовь, то она любит — и он приходит. И сексуальное взаимодействие происходит из любви. Результат — оба счастливы. А если она не любит, а лишь выполняет супружеский долг, потому что так надо, потому что кто знает, что иначе будет, что люди скажут, что дети подумают, как я справлюсь с материальной стороной жизни. Результат — она добровольно даёт мужу себя изнасиловать. А мужчина даже не подозревает об этом, ему просто нехорошо, он несчастлив после такой близости, у него ощущения как после мастурбации. Он изнасиловал свою жену, потому что женская мысль — самая большая сила в мире. Если женщина чего-то хочет, то она должна это получить. А как часто мы хотим что-то, а получив, понимаем, что хотели совсем другого. Хотим любовь, а получаем секс. И после такого секса чувствуем себя абсолютно раздавленными. Оба несчастливы.<br />Если мама рассказала дочке о радостных или печальных моментах своей жизни, говорила дочке, что не всё ей было понятно, что не всё было хорошо, тогда дочка начинает думать. А если мама от стыда не говорит ни слова про эту стыдную вещь, которая, по сути, — самое святое дело, если она не учит свою дочку думать, а учит только тому, как получить мужчину, как морочить ему голову, привлекать его, как затащить выгодного мужчину домой, как сделать его собственностью, разве в таком случае дочь может быть счастливой? И вот всё это простите маме, но раньше простите своему греху, освободите его, потому что ваши мамы ведь тоже жертвы. Жертвы своих стрессов. Им кажется, что они жертвы мужчин. Если женщина любит, её никогда никто не изнасилует. Она идёт по жизни как Дева Мария. А если нет материнской любви, тогда маленькая девочка может идти просто по улице, и её изнасилуют, и 90-летнюю бабушку тоже изнасилуют. Господи, как можно так? Человек сам является причиной своих страданий. Женщины идут по улице и ужасно тоскуют о любви. Они хотят, чтоб их любили. И встречается тот, кто тоже тоскует по любви, он чувствует, что кто-то хочет любви пусть даже такой никудышной, как его любовь. А мужчину остановить в этом процессе невозможно. Можно только силой, потому что ужас заполняет его мысли и голову, и человек делает то, что делает судорога, он не может остановиться, И в такой судороге находится мужчина. Когда ему начинают сопротивляться, тогда радость переходит в ужас, от того, что ему кажется, сейчас он будет отвергнут, от его любви откажутся, и он от этого действительно на какое-то время сходит с ума. Поэтому самая хорошая самозащита — не притягивать к себе страхом меня не любят насильника. И ради этого нужно освободить то, чего мы боимся. Боитесь, что вас не любят, освобождайтесь от этого стресса.<br />Груди всегда говорят о материнстве, потому что через груди выходит материнское молоко, это святой жизненный сок. Если наши мамы страдают, а мы не знаем, как им помочь, не знаем, что делать, чтобы им помочь, это одно дело. Но если мы хотим устроить мамину жизнь по-другому, а она не воспринимает, это значит, мы хотим быть матерью своей маме, но она этого не воспринимает. И нам стыдно. Стыдно быть матерью маме, потому что мама от гордыни не воспринимает мою любовь. И это — самая тяжёлая последняя капля, от которой начинает развиваться рак молочной железы.<br />У подруги выявлены метастазы рака правой молочной железы.<br />Если по отношению к отцу у меня возникают материнские чувства, а он не воспринимает этого, тогда стыдно предлагать отцу свою материнскую любовь. В результате — рак левой молочной железы. Левая грудь — обязательно отец, муж, сын и весь мужской род. Проблемы, связанные с женским родом — матерью, дочерью, сестрой, тётей, подругой, свекровью, — рак правой молочной железы. Чем ближе человек, чем дороже, тем больше я хочу быть для него матерью, дать ему из души всё, что есть, и стыжусь, потому что не освободила своё чувство вины. Чувствую, что никуда не гожусь и стыжусь этого, и всё останется внутри. Всё, что должно выходить, не выходит. Это вызывает заболевание. Чем больше боимся, чем больше стыдимся, тем тяжелее заболевание. Вы, наверное, слышали, что по поводу операбельности рака существуют прямо противоположные мнения? Одни считают, что опухоль удалять нельзя, это только ускорит раковый процесс. Другие же, решившись на операцию, выздоравливают и навсегда забывают об этой болезни. Люди думают по-разному, потому что опыт у них разный.<br />В действительности — когда удаётся установить первичный очаг заболевания, то операция — это шанс на спасение, и, если человек начинает жить по-другому, сделает правильный вывод, тогда проблема уходит и этого заболевания уже никогда не будет. А когда оперируют опухоль, и оказывается, что это не первичный очаг, а метастазы, тогда болезнь прогрессирует, новые метастазы возникают в другом месте. Болезнь будто говорит человеку: начинай сначала, начинай с середины точечки, если вынужден идти на такое жестокое разрешение проблемы. Потому что нож — это всегда жестокость. Жестокость — это плохо? Ни плохо, ни хорошо. Жестокость есть жестокость. Главное, не вырастить это чувство слишком большим. Если жестокости немного — это нормально.<br />Если женщина болеет, причина болезни в том, что она не умеет любить мужчину, не умела любить своих родителей, поскольку они не умели любить друг друга. Однако, если я встречаю своего мужчину и забываю всё о прошлом, если полюблю его как Дева Мария своего Святого Духа, тогда всё в моей жизни будет в порядке. Если женщина сумеет снова найти себя, её женское начало очистится. Если женщина будет женщиной и сумеет любить мужа, очистится и её мужское начало. А если я не любила своего мужа, потому что не умела понимать, кто я (своё женское предназначение), и старалась быть ещё лучше, чем моя мама, т. е. копила в себе всё больше стрессов вплоть до заболевания, то где первичная проблема? Мы сейчас говорим о физических заболеваниях, которые есть у человека. Я хочу, чтобы вы думали вместе со мной.</p>
 
<p><em>Сергей Н. Лазарев</em> в своих книгах «Диагностика кармы» (книги 1-12) и «Человек будущего» пишет о том, что основной причиной абсолютно всех болезней, является дефицит, недостаток или даже отсутствие любви в душе человека. Когда человек ставит что-то выше любви к Богу (а Бог, как говорится в Библии, есть Любовь), то он вместо обретения божественной любви устремляется к чему-то другому. К тому, что (ошибочно) считает более важным в жизни: деньги, слава, богатство, власть, удовольствия, секс, отношения, способности, порядок, мораль, знания и многим-многим другим материальным и духовным ценностям… Но это все не цель, а только средства для обретения божественной (истинной) любви, любви к Богу, любви, как у Бога. А туда, где нет (истинной) любви в душе, как обратная связь от Вселенной, приходят болезни, проблемы и прочие неприятности. Это нужно для того, чтобы человек задумался, осознал, что не туда идет, думает, говорит и делает что-то не так и начал исправляться, стал на правильный Путь! Есть множество нюансов, как проявляется болезнь в нашем организме. Подробнее об этой практической концепции можно узнать из книг, семинаров и видео-семинаров Сергея Николаевича Лазарева.<br /><br />Поиски и исследования метафизических (тонких, ментальных, эмоциональных, психосоматических, подсознательных, глубинных) причин проблем с молочными железами продолжаются. Этот материал непрерывно корректируется. Просим читателей писать свои комментарии и присылать дополнения к данной статье. <strong>Продолжение следует! </strong></p>
Patrząc od przodu, piersi znajdują się w obszarze czakry serca - tym samym stres jest związany z miłością.
Patrząc od tyłu, zaopatrzenie piersi w energię odbywa się na poziomie 4. i 5. kręgu piersiowego. To obszar miłości i poczucia winy.
Z tyłu znajduje się energia woli, ale niszczy ją strach.
 
Z tą chorobą związane są stresy, w których kobieta obwinia męża, na przykład o to, że mąż jej nie kocha z powodu niewierności, niezrozumienia, niedoświadczenia i tak dalej.
Ponieważ stresy sięgają okresu embrionalnego, problem związany jest z relacjami z matką i ojcem:
 
matka mnie nie kocha i ja ją za to obwiniam;
uświadomienie sobie, że ojciec nie kochał matki, żal do matki, przeradzający się w żal i współczucie dla kobiet w ogóle.
 
W stresie: mężczyźni nie kochają kobiet, są wobec nich obojętni, kobieta buduje przed sobą ścianę stresu, której miłość męża nie może pokonać. Taką kobietę może pokochać tylko super męski mężczyzna, ale i on jest skazany na ubolewanie: "Co jest ze mną nie tak, skoro ta kobieta czuje się przy mnie nieszczęśliwa". Wzajemne oskarżenia rodziców, konflikt między płcią męską i żeńską, negowanie miłości (szczególnie u niezamężnych i rozwiedzionych). Duch uporu: obejdę się bez męża, a także negowanie stresu i pielęgnowanie złości. Mężczyźni mnie nie kochają, co oni znajdują w innych kobietach? Zazdrość wobec tych, które są kochane i ojciec mnie nie kocha, bo chciał syna. Oto takie wysokie i mocne mury.
W ogóle gruczoł piersiowy jest bardzo wrażliwy na wyrzuty, skargi i oskarżenia. Kobieta przyciąga do siebie podobnego mężczyznę, ponieważ nie znosi i nienawidzi skarg, wyrzutów, nieuzasadnionych oskarżeń, przecież ten stres odziedziczyła po matce. Sytuacja może być też zupełnie odwrotna - kobieta sama lubi jęczeć, narzekać i lamentować.
Jeśli u przyjaciółki wykrywa się raka piersi, to zastanów się nad jej życiem. Przecież dobrze ją znasz. Myśl logicznie, nie poddawaj się panice - a nuż ja mam to samo. Przyjaciółce trzeba pomóc, wesprzeć ją i nauczyć, a nie projektować niewidocznej dla oka struktury jej choroby na siebie z poczucia współczucia. Nierzadkie są przypadki, gdy w gronie przyjaciółek po zachorowaniu jednej u każdej z nich pojawia się jakieś zgrubienie w piersi. I wszystkie mają taki sam stres: "Nie jestem kochana". Podobne przyciąga tylko podobne, dlatego zostały przyjaciółkami. Brakowało im tylko stymulatora patologii - strachu. I go otrzymały.
Jeśli takie stresy się gromadzą, a lekarze się nimi nie zajmują, to powstaje rozgoryczenie, nasila się strach, który przeradza się w złość - i oto dokonał się katastrofalny błąd, którego konsekwencją jest rak.
Kobiety, pomyślcie wreszcie o sobie! Znajdźcie w sobie stresy i uwolnijcie je. Nie zaprzeczajcie ich istnieniu, nie starajcie się dumnie być ponad tym. Odważny człowiek patrzy złu w oczy i mu wybacza.
Nie są cudem choroby gruczołów piersiowych u mężczyzn i chłopców. Przyczyny są mniej więcej te same, ale z męskimi niuansami.
Swoją prawdziwą potrzebę - bycia zdrowym - mogę udowodnić ciału tylko tym, że uwolnię stres. Nie nienawidząc go, a kochając uwalniam go, ponieważ przyszedł mnie nauczyć. A nauka jest ponad wszystko.<em>Doktor Luule Viilma</em> w swoich pracach pisze o możliwych psychosomatycznych, psychologicznych i metafizycznych przyczynach raka piersi:
Wszystko zaczyna się od kobiecej piersi, ponieważ tutaj znajduje się centralny punkt najświętszej miłości. Źródłem najświętszej miłości jest miłość matczyna. I nawet jeśli nasze matki nie potrafiły kochać z miłości, z siebie, naprawdę, to nie usprawiedliwia nas, tych, którzy powtarzają ten błąd. Jeśli twoja matka nie ma raka piersi, a ty masz, to znaczy, że błędy mamy nie były tak duże, jak twoje. Zdarzają się przypadki, gdy babcia ma raka piersi, mama i córka też. Różnica polega tylko na tym, że u babci choroba pojawiła się w wieku 60 lat, u mamy - w 40, a u córki - w 25. Ponieważ z pokolenia na pokolenie stresy nakładają się na siebie i w rezultacie - taki opłakany wynik.
W kobiecej piersi znajduje się źródło miłości i stamtąd - trzeba oddać to, co dane jest przez Boga. Jeśli jest nam dane z góry, a my z chciwości nie dzielimy się, chcemy wcześniej otrzymać, zanim oddamy, wtedy pojawia się to kobiece pytanie: "Dlaczego mam jak dziwka pierwsza oferować swoją miłość, dlaczego on nie przychodzi mnie kochać?" A on przecież idzie, on już jest gotowy. Dopóki mężczyzna kocha siebie, dopóty może kochać kobietę. Różnica między męską a kobiecą miłością polega na tym, że miłość kobiety zaczyna się na poziomie duchowym i kontynuuje na fizycznym, a u mężczyzny - odwrotnie. Dlatego mężczyźni mogą iść do prostytutki i kochać przez jej ciało swoją żonę. Jeśli to się dzieje, to zapytaj siebie, dlaczego mąż chodzi do prostytutek, ale wraca do ciebie do domu? Tylko jeden powód: ty nie umiesz kochać. Ty jesteś dla niego świętą miłością, w prostytutce tego nie znajdzie. On nie daje jej swojej miłości, on tylko uwalnia się od swojego nasienia, które musi znaleźć ujście, bo niezrealizowana energia życiowa może przeszyć mózg jak błyskawica. Niezrealizowana energia seksualna niszczy nasz mózg. Kiedy nie rozumiemy, nie uświadamiamy sobie, czym jest miłość, wtedy "zepsuje się" głowa. Jeśli mówić bardzo krótko, przyczyną raka piersi jest to, że wstyd kochać. Jeśli kobieta kocha, to mężczyzna przyjdzie, bo ona czeka na niego fizycznie. I współdziałanie seksualne odbywa się z miłości. Rezultat - oboje są szczęśliwi. A jeśli ona nie kocha, a tylko wypełnia małżeński obowiązek, bo tak trzeba, bo kto wie, co inaczej będzie, co ludzie powiedzą, jak poradzę sobie z materialną stroną życia. Rezultat - ona dobrowolnie pozwala mężowi się zgwałcić. A mężczyzna nawet o tym nie wie, po prostu jest mu niedobrze, jest nieszczęśliwy po takiej bliskości, ma uczucie jak po masturbacji. On zgwałcił swoją żonę, bo kobieca myśl to największa siła na świecie. Jeśli kobieta czegoś chce, to musi to dostać. A jak często chcemy czegoś, a otrzymawszy, rozumiemy, że chcieliśmy czegoś zupełnie innego. Chcemy miłości, a dostajemy seks. I po takim seksie czujemy się całkowicie zmiażdżeni. Oboje są nieszczęśliwi. Jeśli mama opowiedziała córce o radosnych lub smutnych momentach swojego życia, mówiła córce, że nie wszystko było jej zrozumiałe, że nie wszystko było dobre, wtedy córka zaczyna myśleć. A jeśli mama ze wstydu nie mówi ani słowa o tej wstydliwej rzeczy, która w istocie jest najświętszą sprawą, jeśli nie uczy swojej córki myśleć, a uczy tylko tego, jak zdobyć mężczyznę, jak zawrócić mu w głowie, przyciągać go, jak zwabić korzystnego mężczyznę do domu, jak uczynić go swoją własnością, czy w takim przypadku córka może być szczęśliwa? I oto wszystko to wybaczcie mamie, ale wcześniej wybaczcie swojemu grzechowi, uwolnijcie go, bo wasze mamy przecież też są ofiarami. Ofiarami swoich stresów. Wydaje im się, że są ofiarami mężczyzn. Jeśli kobieta kocha, nigdy nikt jej nie zgwałci. Ona idzie przez życie jak świętość. A jeśli nie ma matczynej miłości, wtedy mała dziewczynka może iść po prostu ulicą i zostanie zgwałcona, i 90-letnią babcię też zgwałcą. Człowiek sam jest przyczyną swoich cierpień. Kobiety idą ulicą i strasznie tęsknią za miłością. Chcą, żeby je kochano. I spotyka się ten, kto też tęskni za miłością, on czuje, że ktoś chce miłości choćby takiej lichej, jak jego miłość. A mężczyzny zatrzymać w tym procesie nie można. Można tylko siłą, bo przerażenie wypełnia jego myśli i głowę, i człowiek robi to, co robi skurcz, nie może się zatrzymać. I w takim skurczu znajduje się mężczyzna. Kiedy zaczynają mu się opierać, wtedy radość przechodzi w przerażenie, bo wydaje mu się, że teraz zostanie odrzucony, jego miłość zostanie odrzucona, i on rzeczywiście od tego na jakiś czas traci rozum. Dlatego najlepsza samoobrona - nie przyciągać do siebie strachem NIE JESTEM KOCHANA gwałciciela. I dla tego trzeba uwolnić to, czego się boimy. Boicie się, że was NIE KOCHAJĄ, uwalniajcie się od tego stresu.
Piersi zawsze mówią o macierzyństwie, bo przez nie wychodzi mleko matki, to święty sok życia. Jeśli nasze mamy cierpią, a my nie wiemy, jak im pomóc, to jedna sprawa. Ale jeśli chcemy urządzić życie mamy inaczej - to znaczy, że chcemy być matką dla swojej mamy, ale ona tego nie przyjmuje. I jest nam wstyd. Wstyd być matką dla mamy, bo mama z dumy nie przyjmuje mojej miłości. I to - najcięższa ostatnia kropla, od której rozwija się rak piersi.
Jeśli w stosunku do ojca pojawiają się uczucia macierzyńskie, a on tego nie przyjmuje, wtedy wstyd proponować mu swoją macierzyńską miłość. W rezultacie - rak lewej piersi. Lewa pierś - obowiązkowo ojciec, mąż, syn i cały męski ród. Problemy związane z żeńskim rodem - matką, córką, siostrą, ciocią, przyjaciółką, teściową - rak prawej piersi. Im bliższy człowiek, im droższy, tym bardziej chcę być dla niego matką, dać mu z duszy wszystko, co mam, i wstydzę się tego, bo nie uwolniłam swojego poczucia winy. Czuję, że do niczego się nie nadaję i wstydzę się tego, i wszystko zostaje w środku. Wszystko, co powinno wychodzić, nie wychodzi. To powoduje chorobę. Im bardziej się boimy, im bardziej się wstydzimy, tym cięższa choroba. Słyszeliście pewnie, że na temat operacyjności raka istnieją zupełnie przeciwstawne opinie? Jedni uważają, że guza nie wolno usuwać, to tylko przyspieszy proces nowotworowy. Inni zaś, decydując się na operację, wyzdrowieją i na zawsze zapominają o tej chorobie. Ludzie myślą różnie, bo mają różne doświadczenia.
W rzeczywistości - kiedy udaje się ustalić pierwotne ognisko choroby, to operacja - to szansa na ratunek, i jeśli człowiek zaczyna żyć inaczej, wyciągnie właściwe wnioski, wtedy problem odchodzi i tej choroby już nigdy nie będzie. A kiedy operuje się guz i okazuje się, że to nie pierwotne ognisko, a przerzuty, wtedy choroba postępuje, nowe przerzuty pojawiają się w innym miejscu. Choroba jakby mówi człowiekowi: zacznij od początku, zacznij od środkowego punktu, jeśli musisz iść na takie okrutne rozwiązanie problemu. Bo nóż - to zawsze okrucieństwo. Okrucieństwo jest złe? Ani złe, ani dobre. Okrucieństwo to okrucieństwo. Najważniejsze, żeby nie wyhodować tego uczucia zbyt dużego. Jeśli trochę - to normalnie.<br />Jeśli kobieta choruje, przyczyną choroby jest to, że nie potrafi kochać mężczyzny, nie potrafiła kochać swoich rodziców, ponieważ oni nie potrafili kochać siebie nawzajem. Jednak jeśli spotka swojego mężczyznę i zapomni o wszystkim z przeszłości, jeśli pokocha go świętą, duchową miłością, wtedy wszystko w życiu będzie w porządku. Jeśli kobieta potrafi na nowo odnaleźć siebie, jej kobieca natura oczyści się. Jeśli kobieta będzie kobietą i potrafi kochać męża, oczyści się również jej męska natura. A jeśli nie kochała swojego męża, ponieważ nie potrafiła zrozumieć kim jest (swojego kobiecego przeznaczenia), i starała się być jeszcze lepsza niż mama, tzn. gromadziła w sobie coraz więcej stresów aż do zachorowania, gdzie leży pierwotny problem? Oczywiście, w samej kobiecie.<br />Mam raka piersi, z czego wynika ta choroba?<br />Spojrzałam na twój problem z punktu widzenia żeńskiego i męskiego pierwiastka, przede wszystkim przyglądałam się twojej matce i ojcu. Wezwałam ich razem z córką do siebie. Przyszli szybko. Stoją przede mną jak przed sędzią, gotowi na każdy wyrok, każdą karę. A ja im mówię: "Pokochajcie się nawzajem". I wiecie, jaka była reakcja? Reakcja natychmiastowa: mama od razu stała się bajecznie-srebrzysta, wręcz świecąca. Wykrzykuje: "Czyżby uważano mnie za dziwkę?" Rozumiem, ta kobieta nic nie rozumie o miłości. Dla niej miłość to seks. Znaczy, nie potrafi żyć życiem seksualnym. Proponuję: "Spróbujmy podejść z innej strony: postarajcie się pokochać siebie". Zareagowała z oburzeniem: "W żadnym wypadku!" Rozumiem, dla tej kobiety rada, by pokochać siebie, oznacza masturbację, czyli kobieta nigdy nie rozumiała, czym jest prawdziwa miłość. Dla niej życie seksualne to wstyd i grzech. Dla męża nigdy nie będzie dziwką, a dla siebie nigdy nie będzie nienormalną kobietą. Wydaje jej się, że to normalne życie.<br />Patrzę na reakcję męża. Gdy tylko powiedziałam "pokochajcie się nawzajem", od razu odszedł. Usłyszawszy odpowiedź żony, zaczął się dusić jak ryba na brzegu. Po kategorycznej odmowie żony pokochania siebie, po prostu "rozpłynął się", przestał istnieć. Stało się tak, ponieważ ta kobieta przez sześć tysięcy lat cierpiała z powodu dogmatycznego rozumienia życia. Przecież od sześciu tysięcy lat istnieje religia, która pierwotnie niosła ideę jednoczenia ludzi. Połączenie - to było bardzo ważne - łączyć ród ludzki, ale trzeba było uczyć ludzi jednoczenia się, ponieważ drugim końcem pragnienia religii - łączenia, jest zniszczenie, rozłączenie. I teraz miotamy się między tymi przeciwnymi końcami, a nasze poczucie winy wciąż rośnie, ponieważ nie robimy tego, co należy robić. Ta kobieta była ofiarą religijnych dogmatów, a miłość była dla niej grzechem.<br />Człowiek musi odkupić swój grzech. A cierpienia zabijają uczucia zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. Grzech zobowiązuje do robienia tego, co przyszliśmy robić z własnej woli. Jesteśmy ludźmi, z duchowej istoty - miłością - przyszliśmy na tę grzeszną ziemię, aby robić tu to, co mogliśmy robić tam, aby dać z siebie to, co w nas jest i co możemy dać. Nawet jeśli jesteśmy absolutnie biedni w tym życiu, co możemy dać? Miłość. Kochać - to święta sprawa. I oto przychodzimy tu, aby szczerze kochać, jednak jeszcze w łonie matki rozumiemy, że jesteśmy zobowiązani kochać. Ale czy obowiązkowa miłość to miłość? Nie, to seks. A czy obowiązkowy seks to seks? Nie, to praca. Praca niewolnika, praca prostytutki. I jeśli kobieta nie potrafi odnaleźć samej siebie i robi tę świętą rzecz z obowiązku, to mąż reaguje duchowo tak, jak opisywałam wyżej reakcję tego mężczyzny. Czuje swoją całkowitą bezużyteczność jako mężczyzny. A to miejsce u mężczyzn jest najbardziej wrażliwe. I nie może wtedy mężczyzna być tym, kim naprawdę jest.<br />Pierwotna energia życia materialnego - to energia seksualna - to święta energia.<br />Jeśli żyjemy życiem seksualnym z miłości, to jest to sama miłość, miłość, która tworzy najwyższą wartość ze wszystkich możliwych - CZŁOWIEKA.<br />A ilu z nas czuje, że ich przybycie to szczęście dla rodziców? Coraz więcej ludzi czuje, że są niechcianymi dziećmi. Im wyższy poziom stresu, tym bardziej rodzice czują się źle, tym bardziej chcą dobra. Dziecko może być bardzo dobre, ale w pewnym momencie, żeby nie zwariować, zaczyna protestować, i rodzice choć raz powiedzą: "Nie chcieliśmy takiego dziecka, chcieliśmy dobrego". W tym momencie strach, że mnie nie kochają, osiedla się w duszy dziecka. Dziecko utwierdza się w myśli (ze słów mamy, rzadziej - taty), że rodzice chcą widzieć go takim, jakim namalowali w swoich iluzjach, a nie takim, jakim jest. Wtedy, żeby nie umrzeć lub nie zwariować, pozostaje jedyna możliwość: odejść od rodziców i zacząć swoje życie samemu. Tak młodzież postępuje coraz częściej i od coraz wcześniejszego wieku. Amerykańscy rodzice w wieku 10 lat kupują dziecku osobne mieszkanie i chwalą się tym, są dumni, że są dobrymi rodzicami. Mówią prawdę, są rzeczywiście bardzo dobrzy, ale nie jako rodzice.<br />Skąd to wszystko się zaczyna? Wszystko zaczyna się od duszy kobiety, ona jest twórcą świata duchowego. Opierać się temu jest bezsensu. Przecież decydując się przyjść na Ziemię, sami wybieramy sobie płeć. Dlatego bezsensowne jest pytanie: "A dlaczego ja muszę, a nie mężczyzna?" Ta kobieta, na której pytanie teraz odpowiadam, co robi? Udowadnia, że nie jest dziwką, przecież dziwki same się oferują, a przyzwoita kobieta tak nie postąpi. A kobieta, która udowadnia swoją przyzwoitość, nie otworzy się na poziomie duchowym, nie znajdzie na poziomie miłości. To duża różnica: pójdziemy dawać swoje ciało, czy pójdziemy dawać swoją duszę, a raczej dawać z duszy. Nie trzeba kochać sercem, duszą, od serca, od duszy. Trzeba kochać z duszy, z miłości, z serca. Takie wyrażenie w języku rosyjskim prawie nie jest używane. To takie piękne, to bardzo dobre słowa "kocham cię całym sercem, całą duszą". No dlaczego jest mi jakoś niedobrze? Ponieważ tym oddałam siebie, a nie z siebie. Kiedy oddaję siebie, wtedy mnie nie zostanie, wkrótce będzie puste miejsce, rozumiecie? Jeśli chce się żyć, wtedy trzeba zachowywać się jak prostytutka, iść i oferować się fizycznie, a na to kobieca duma nie pozwala. Ale wykorzystują mnie, pomiatają mną, nadużywają, ja to znoszę, zachowuję się jak prawdziwa bohaterka, a chorobą bohaterstwa jest właśnie rak. Znaczy, miłość zaczyna się od kobiety. Gdzie czegoś jest dużo, stamtąd trzeba oddać, to będzie się poruszać i wywoła męską reakcję, przejdzie przez męską duszę, a mężczyzna zareaguje już, jak potrzebuje. Fizycznie jest przecież twórcą świata materialnego. I to wchodzi w kobietę i idzie przez genitalia do duszy kobiety. Wszystko w porządku.<br />Od kobiecej piersi wszystko się zaczyna, ponieważ tutaj znajduje się środkowy punkt najświętszej miłości. Źródło najświętszej miłości - to miłość macierzyńska. I nawet jeśli nasze mamy nie potrafiły kochać z miłości, z siebie, naprawdę, to nie usprawiedliwia nas, tych, którzy powtarzają ten błąd. Jeśli wasza matka nie ma raka piersi, a wy macie, znaczy, u mamy błędy nie były tak duże, jak u was. Zdarzają się przypadki, gdy u babci jest rak piersi, u mamy rak piersi, u córki rak piersi. Różnica tylko w tym, że u babci choroba pojawiła się w wieku 60 lat, u mamy - w 40, a u córki - w 25. Ponieważ z pokolenia na pokolenie stresy nakładają się na siebie, i w rezultacie - taki opłakany wynik. W kobiecej piersi znajduje się źródło miłości, i stamtąd - trzeba oddać to, co dane przez Boga. Jeśli zostało nam dane z góry, a my z chciwości nie dzielimy się, chcemy wcześniej otrzymać, zanim oddamy, co wtedy będzie? Wtedy pojawia się to kobiece pytanie: "Dlaczego ja muszę jak dziwka pierwsza oferować swoją miłość, dlaczego on nie idzie mnie kochać?" A on idzie, on już jest gotowy. Co myślicie, mężczyzna może żyć życiem seksualnym, jeśli po męsku nie kocha? Dopóki mężczyzna może kochać siebie, dopóty może kochać kobietę. Różnica między męską a kobiecą miłością polega na tym, że miłość kobiety zaczyna się na poziomie duchowym i kontynuuje na fizycznym, a u mężczyzny - odwrotnie. Dlatego mężczyźni mogą iść do prostytutki i kochać przez ciało prostytutki swoją żonę. Jeśli to się dzieje, wtedy, kobiety, zapytajcie siebie, dlaczego mąż chodzi do prostytutek, ale wraca do was do domu? Tylko jeden powód: nie potraficie kochać. On kocha w was swoją Maryję Dziewicę, w prostytutce tego nie znajdzie. On nie daje jej swojej miłości, on tylko uwalnia się od swojej spermy, którą trzeba dać ujście, bo niezrealizowana energia życiowa może przeszyć mózg, niczym błyskawica.<br />Niezrealizowana energia seksualna niszczy nasz mózg. Kiedy nie rozumiemy, nie uświadamiamy sobie, czym jest miłość, wtedy głowa się "zepsuje". Wtedy mamy, przepraszam za grubiańskie porównanie, tyłek w głowie, a głowę w tyłku. Po prostu głowa wyjdzie z użycia. Mówiąc bardzo krótko, przyczyną raka piersi jest to, że wstyd kochać. No, jak się nie wstydzić, jeśli jestem tak do niczego, że mężczyzna nigdy nie przychodzi pierwszy mnie kochać!<br />Jeśli kobieta kocha, to mężczyzna przyjdzie, ponieważ ona czeka na niego fizycznie. Jeśli kobieta potrzebuje męskiej miłości, to ona kocha - i on przychodzi. I interakcja seksualna odbywa się z miłości. Rezultat - oboje są szczęśliwi. A jeśli ona nie kocha, a tylko wypełnia małżeński obowiązek, bo tak trzeba, bo kto wie, co inaczej będzie, co ludzie powiedzą, co dzieci pomyślą, jak poradzę sobie z materialną stroną życia. Rezultat - ona dobrowolnie daje mężowi się zgwałcić. A mężczyzna nawet o tym nie podejrzewa, po prostu jest mu niedobrze, jest nieszczęśliwy po takiej bliskości, ma uczucie jak po masturbacji. On zgwałcił swoją żonę, ponieważ kobieca myśl - to największa siła na świecie. Jeśli kobieta czegoś chce, to musi to dostać. A jak często chcemy czegoś, a dostając, rozumiemy, że chcieliśmy czegoś zupełnie innego. Chcemy miłości, a dostajemy seks. I po takim seksie czujemy się absolutnie zmiażdżeni. Oboje są nieszczęśliwi.<br />Jeśli mama opowiedziała córce o radosnych lub smutnych momentach swojego życia, mówiła córce, że nie wszystko było dla niej zrozumiałe, że nie wszystko było dobre, wtedy córka zaczyna myśleć. A jeśli mama ze wstydu nie mówi ani słowa o tej wstydliwej rzeczy, która w istocie jest najświętszą sprawą, jeśli nie uczy swojej córki myśleć, a uczy tylko tego, jak zdobyć mężczyznę, jak mamić mu głowę, przyciągać go, jak zaciągnąć korzystnego mężczyznę do domu, jak uczynić go własnością, czy w takim przypadku córka może być szczęśliwa? I oto wszystko to wybaczcie mamie, ale wcześniej wybaczcie swojemu grzechowi, uwolnijcie go, ponieważ wasze mamy przecież też są ofiarami. Ofiary swoich stresów. Wydaje im się, że są ofiarami mężczyzn. Jeśli kobieta kocha, nigdy nikt jej nie zgwałci. Idzie przez życie jak Maryja Dziewica. A jeśli nie ma miłości macierzyńskiej, wtedy mała dziewczynka może iść po prostu ulicą i zostanie zgwałcona, i 90-letnią babcię też zgwałcą. Boże, jak można tak? Człowiek sam jest przyczyną swoich cierpień. Kobiety idą ulicą i strasznie tęsknią za miłością. Chcą, żeby je kochano. I spotyka się ten, kto też tęskni za miłością, czuje, że ktoś chce miłości, choćby takiej marnej jak jego miłość. A mężczyzny nie da się zatrzymać w tym procesie. Można tylko siłą, bo przerażenie wypełnia jego myśli i głowę, i człowiek robi to, co robi skurcz, nie może się zatrzymać. I w takim skurczu znajduje się mężczyzna. Kiedy zaczynają mu się opierać, wtedy radość przechodzi w przerażenie, bo wydaje mu się, że teraz zostanie odrzucony, jego miłość zostanie odrzucona, i od tego naprawdę na jakiś czas traci rozum. Dlatego najlepsza samoobrona - to nie przyciągać do siebie strachem "nie kochają mnie" gwałciciela. I dla tego trzeba uwolnić to, czego się boimy. Boicie się, że was nie kochają, uwolnijcie się od tego stresu.<br />Piersi zawsze mówią o macierzyństwie, bo przez piersi wychodzi mleko matki, to święty życiowy sok. Jeśli nasze mamy cierpią, a my nie wiemy, jak im pomóc, nie wiemy, co robić, żeby im pomóc, to jedno. Ale jeśli chcemy urządzić życie mamy inaczej, a ona tego nie przyjmuje, to znaczy, że chcemy być matką dla swojej mamy, ale ona tego nie przyjmuje. I jest nam wstyd. Wstyd być matką dla mamy, bo mama z dumy nie przyjmuje mojej miłości. I to jest najtrudniejsza ostatnia kropla, od której zaczyna się rozwijać rak piersi.<br />U przyjaciółki wykryto przerzuty raka prawej piersi.<br />Jeśli w stosunku do ojca pojawiają się u mnie macierzyńskie uczucia, a on tego nie przyjmuje, wtedy wstyd jest oferować ojcu swoją macierzyńską miłość. W rezultacie - rak lewej piersi. Lewa pierś - obowiązkowo ojciec, mąż, syn i cały ród męski. Problemy związane z rodem żeńskim - matką, córką, siostrą, ciocią, przyjaciółką, teściową - rak prawej piersi. Im bliższy człowiek, im droższy, tym bardziej chcę być dla niego matką, dać mu z duszy wszystko, co mam, i wstydzę się, bo nie uwolniłam swojego poczucia winy. Czuję, że do niczego się nie nadaję i wstydzę się tego, i wszystko zostanie w środku. Wszystko, co powinno wychodzić, nie wychodzi. To powoduje chorobę. Im bardziej się boimy, im bardziej się wstydzimy, tym cięższa choroba. Słyszeliście zapewne, że odnośnie operacyjności raka istnieją diametralnie przeciwne opinie? Jedni uważają, że guza nie można usuwać, to tylko przyspieszy proces nowotworowy. Inni zaś, decydując się na operację, zdrowieją i na zawsze zapominają o tej chorobie. Ludzie myślą różnie, bo mają różne doświadczenia.<br />W rzeczywistości - kiedy udaje się ustalić pierwotne ognisko choroby, to operacja - to szansa na ratunek, i jeśli człowiek zaczyna żyć inaczej, wyciągnie właściwe wnioski, wtedy problem odchodzi i tej choroby już nigdy nie będzie. A kiedy operują guz i okazuje się, że to nie pierwotne ognisko, a przerzuty, wtedy choroba postępuje, nowe przerzuty pojawiają się w innym miejscu. Choroba jakby mówi człowiekowi: zacznij od nowa, zacznij od środkowego punktu, jeśli jesteś zmuszony iść na takie okrutne rozwiązanie problemu. Bo nóż - to zawsze okrucieństwo. Okrucieństwo - to źle? Ani źle, ani dobrze. Okrucieństwo to okrucieństwo. Najważniejsze, żeby nie rozwinąć tego uczucia zbyt mocno. Jeśli okrucieństwa jest niewiele - to normalne.<br />Jeśli kobieta choruje, przyczyną choroby jest to, że nie potrafi kochać mężczyzny, nie potrafiła kochać swoich rodziców, ponieważ oni nie potrafili kochać siebie nawzajem. Jednak jeśli spotkam swojego mężczyznę i zapomnę o wszystkim z przeszłości, jeśli pokocham go jak Maryja Dziewica swojego Ducha Świętego, wtedy wszystko w moim życiu będzie w porządku. Jeśli kobieta potrafi na nowo odnaleźć siebie, jej kobieca natura oczyści się. Jeśli kobieta będzie kobietą i potrafi kochać męża, oczyści się również jej męska natura. A jeśli nie kochałam swojego męża, bo nie potrafiłam zrozumieć, kim jestem (swojego kobiecego przeznaczenia), i starałam się być jeszcze lepsza niż moja mama, tzn. gromadziłam w sobie coraz więcej stresów aż do zachorowania, to gdzie leży pierwotny problem? Mówimy teraz o fizycznych chorobach, które ma człowiek. Chcę, żebyście myśleli razem ze mną.</p>
<p><em>Siergiej N. Łazariew</em> w swoich książkach "Diagnostyka karmy" (książki 1-12) i "Człowiek przyszłości" pisze o tym, że główną przyczyną absolutnie wszystkich chorób jest deficyt, brak lub nawet nieobecność miłości w duszy człowieka. Kiedy człowiek stawia coś ponad miłość do Boga (a Bóg, jak mówi Biblia, jest Miłością), to zamiast zdobyć boską miłość, dąży do czegoś innego. Do tego, co (błędnie) uważa za ważniejsze w życiu: pieniądze, sława, bogactwo, władza, przyjemności, seks, relacje, zdolności, porządek, moralność, wiedza i wiele, wiele innych materialnych i duchowych wartości... Ale to wszystko nie jest celem, a tylko środkami do zdobycia boskiej (prawdziwej) miłości, miłości do Boga, miłości, jaką ma Bóg. A tam, gdzie nie ma (prawdziwej) miłości w duszy, jako sprzężenie zwrotne od Wszechświata, przychodzą choroby, problemy i inne nieprzyjemności. Jest to potrzebne, aby człowiek się zastanowił, uświadomił sobie, że idzie nie w tę stronę, myśli, mówi i robi coś nie tak, i zaczął się poprawiać, wszedł na właściwą Drogę! Jest wiele niuansów, jak choroba przejawia się w naszym organizmie. Więcej o tej praktycznej koncepcji można dowiedzieć się z książek, seminariów i wideo-seminariów Siergieja Nikołajewicza Łazariewa.<br /><br />Poszukiwania i badania metafizycznych (subtelnych, mentalnych, emocjonalnych, psychosomatycznych, podświadomych, głębokich) przyczyn problemów z piersiami trwają. Ten materiał jest stale aktualizowany. Prosimy czytelników o pisanie swoich komentarzy i przesyłanie uzupełnień do tego artykułu. <strong>Ciąg dalszy nastąpi!</strong></p>
   
   
<hr>
<hr>
Linia 18: Linia 40:
<hr />
<hr />
== Wykorzystane źródła ==
== Wykorzystane źródła ==
# Andrei Zhalevich. '''[[ŚWIATOROZUMIENIE]]'''. - Wrocław: Zhalevich.Com, 2023 r.
# Andrei Zhalevich. '''[https://zhalevich.com/trakt-swietarazum_pl.html ŚWIATOROZUMIENIE. Poszukiwanie głębokich znaczeń, odkrycie pierwotnych przyczyn i wyższych przeznaczeń]'''. - Wrocław: Zhalevich.Com, 2023 r.
# Луиза Хей. Исцели себя сам. - М.: ОЛМА, 1990 г.
# Луиза Хей. Исцели себя сам. - М.: ОЛМА, 1990 г.
# Владимир Жикаренцев. Путь к свободе. Кармические причины возникновения проблем или как изменить свою жизнь. - СПб.: МиМ-Дельта, 1996 г.
# Владимир Жикаренцев. Путь к свободе. Кармические причины возникновения проблем или как изменить свою жизнь. - СПб.: МиМ-Дельта, 1996 г.
Linia 32: Linia 54:
# Волкова Н. Популярная психогинекология. - CПб.: Диля, 2007 г.
# Волкова Н. Популярная психогинекология. - CПб.: Диля, 2007 г.
# Антонио Менегетти. Психосоматика. - М.: НФ «Антонио Менегетти», 2023 г.
# Антонио Менегетти. Психосоматика. - М.: НФ «Антонио Менегетти», 2023 г.
i inne '''[[Źródła na temat psychosomatyki|źródła na temat psychosomatyki]]''' [[Źródła na temat psychosomatyki|&gtdot;&gtdot;&gtdot;]]
i inne źródła na temat [[Źródła na temat psychosomatyki| psychosomatyki]] i '''[https://www.zhalevich.com/rozum_pl.html Światorozumienia]'''


== Przeczytaj także ==
== Przeczytaj także ==

Aktualna wersja na dzień 10:48, 29 lip 2024


MOWA : Język polski | Свята-Мова | Русский язык


Masz problemy z piersiami? Rozważmy metafizyczne (subtelne, mentalne, emocjonalne, psychosomatyczne, podświadome, głębokie) przyczyny chorób piersi.

Doktor N. Wołkowa pisze: "Udowodniono, że około 85% wszystkich chorób ma przyczyny psychologiczne. Można przypuszczać, że pozostałe 15% chorób również jest związanych z psychiką, ale ustalenie tego związku należy jeszcze do przyszłości... Wśród przyczyn powstawania chorób uczucia i emocje zajmują jedno z głównych miejsc, a czynniki fizyczne - przeziębienie, infekcje – działają wtórnie, jako mechanizm wyzwalający..."

Doktor A. Meneghetti w swojej książce "Psychosomatyka" pisze: "Choroba to język, mowa podmiotu... Aby zrozumieć chorobę, konieczne jest odkrycie projektu, który podmiot tworzy w swojej nieświadomości... Następnie potrzebny jest drugi krok, który musi wykonać sam pacjent: powinien się zmienić. Jeśli człowiek zmieni się psychologicznie, to choroba, będąc anomalnym przebiegiem życia, zniknie..."

Rozważmy metafizyczne (subtelne, mentalne, emocjonalne, psychosomatyczne, podświadome, głębokie) przyczyny problemów z piersiami.
Oto co piszą na ten temat światowej sławy eksperci w tej dziedzinie i autorzy książek na ten temat.

Doktor N. Wołkowa w swojej książce "Popularna psychoginekologia" pisze:
Częstość występowania chorób piersi w ostatnim dziesięcioleciu znacznie wzrosła, coraz częściej wykrywa się tak zwaną MASTOPATIĘ, która stanowi tło dla rozwoju łagodnych i złośliwych guzów piersi kobiecej.
Z punktu widzenia psychologii, pierś jest "stołówką" dla niemowlęcia i przyciąga płeć przeciwną tym, że kobieta jest w stanie wykarmić potomstwo. Oprócz mleka matka dzieli się z niemowlęciem swoją energią życiową, dopóki ono ma jej mało. Psychologiczną przyczyną powstawania mastopatii u większości kobiet jest nadmierna i długotrwała opieka nad swoimi dorosłymi dziećmi, które starają się uchronić przed trudnościami życia. Kobieta długo pozostaje "karmiącą" mamą, a powinna odstawić od piersi swoje dorosłe niemowlęta i zająć się samopoznaniem i samodoskonaleniem. Stań się dla siebie dobrą nianią, żyj tak, aby w sercu była stała radość. Zdrowie piersi bezpośrednio zależy od poziomu szczęścia w twoim życiu.

Lise Bourbeau w swojej książce "Twoje ciało mówi: 'Pokochaj siebie!'" pisze o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach chorób piersi:
Blokada emocjonalna: Pierś jest bezpośrednio związana z przejawami instynktu macierzyńskiego wobec dzieci, rodziny, partnera lub całego świata w ogóle. Problemy z piersią, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, mówią o tym, że człowiek ze wszystkich sił stara się nakarmić lub chronić tych, wobec których przejawia instynkt macierzyński. Przejawiać instynkt macierzyński oznacza troszczyć się o innego człowieka tak, jak matka troszczy się o swoje dziecko. Problemy z piersią mogą pojawić się u kogoś, kto zmusza się do okazywania troski o kogoś, do bycia dobrą matką lub ojcem. Możliwe jest również, że człowiek ze wszystkich sił stara się dla tych, których kocha, i zapomina o własnych potrzebach. Przy tym podświadomie złości się na ludzi, którymi się opiekuje, ponieważ nie zostaje mu czasu, żeby zająć się sobą. Z reguły, jeśli taka osoba troszczy się o kogoś, robi to surowo i wymagająco.
Choroby piersi mogą również mówić o tym, że człowiek stawia sobie zbyt surowe wymagania lub że jego troska o siebie graniczy z manią. U osób praworęcznych prawa pierś jest związana z małżonkiem, rodziną lub innymi bliskimi osobami, a lewa - z dzieckiem (lub z wewnętrznym dzieckiem). U osób leworęcznych jest odwrotnie.
Jeśli u kobiety pojawił się problem związany z piersią wyłącznie o charakterze estetycznym, oznacza to, że zbyt martwi się o to, jak wygląda jako matka. Powinna dać sobie prawo do bycia niedoskonałą matką, ponieważ wszyscy jesteśmy niedoskonali.
Blokada mentalna: Problem związany z macierzyństwem lub instynktem macierzyńskim mówi o tym, że musisz wybaczyć swojej matce i sobie za swoje nastawienie do niej. Jeśli problem jest związany z twoim instynktem macierzyńskim, to można z tego wywnioskować, że w jakiś sposób musiałaś ucierpieć z powodu przejawów instynktu macierzyńskiego twojej matki. Zamiast zmuszać się lub żałować siebie, musisz zrozumieć, że twoja misja na Ziemi nie polega tylko na tym, by chronić i karmić wszystkich, których kochasz.
Jeśli ci ludzie proszą cię o pomoc i jesteś w stanie im pomóc, nie wykraczając poza swoje możliwości, to znaczy nie tracąc szacunku do siebie, zrób to, ale tylko z miłością i radością. Jeśli nie możesz lub nie chcesz pomóc, przyznaj to, nie czując się winną. Po prostu powiedz sobie, że w danej chwili nie możesz komuś pomóc, ale postarasz się to zrobić, jak tylko pojawi się możliwość. Masz zbyt rozwinięte poczucie obowiązku, jesteś zbyt wymagająca wobec siebie. Przestań tak bardzo martwić się o tych, których kochasz. Miłości macierzyńskiej nie trzeba koniecznie okazywać w formie nieustannej troski.

Bodo Baginski i Shalila Sharamon w swojej książce "'Reiki' - uniwersalna energia życia" piszą o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach problemów z piersiami:
Problemy z piersią zwracają twoją uwagę na to, że nieco przesadzasz w swoim pragnieniu ochrony, okazywania matczynej troski i, być może, twoje zachowanie stało się przez to władcze, z pretensją do bycia zawsze w porządku. Ale nie zdajesz sobie z tego sprawy, a twoje ciało wysyła ci ten sygnał.
Uszanuj to, że każdy człowiek jest wolną istotą, że każdy musi znaleźć swoją drogę w życiu i iść własną ścieżką. Pozwól sobie i innym być wolnymi i niezależnymi.

Doktor Walery W. Sinielnikow w swojej książce "Pokochaj swoją chorobę" pisze o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach problemów z piersiami:
Symbolizują matczyną troskę, noszenie, karmienie, pielęgnowanie.
Choroby piersi.
To odmowa sobie "karmienia", czyli miłości, uwagi, troski. Stawiasz siebie w życiu na ostatnim miejscu. Twoja główna zasada: "Najpierw bliskim, a potem sobie". Zapominasz o jednym z przykazań: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego".
Torbiele i zgrubienia.
Odzwierciedlają nadmiar troski, nadmierną protekcję. Tak silnie okazujesz troskę o kogoś, że dosłownie tłumisz osobowość. A przy tym odmawiasz sobie uwagi i troski. Twoja główna zasada: "Wszystko dla innych, a ja potem".
Oficjalna medycyna przy guzach w piersi proponuje tylko operację, ponieważ w jej arsenale nie ma środków do zwalczenia tej choroby. Ale, jak już wiesz, usunięcie to nie leczenie. A pozbyć się tej choroby można, i to nawet prosto - wiem to z praktyki. Trzeba tylko zmienić stosunek do siebie i otaczającego świata.
Jedna z moich pacjentek tak silnie "troszczyła się" i martwiła o swojego syna, że doprowadziło to nie tylko do powstania guza w piersi, ale i do rozwoju napadów astmatycznych u dziecka. Ponieważ swoim zachowaniem dosłownie nie pozwalała mu swobodnie żyć, a więc i oddychać.
U innej kobiety z guzem piersi, nawiązując kontakt z podświadomością, ustaliliśmy, że guz jest odzwierciedleniem jej nadmiernej troskliwości o ludzi w połączeniu z litością i współczuciem. Faktycznie żyła życiem innych ludzi, zupełnie nie troszcząc się o siebie. Na pierwszym miejscu był ktokolwiek, ale nie ona sama.
- Nie mam dla siebie czasu - mówiła.
Przez kilka miesięcy przyjmowała preparaty homeopatyczne, uczyła się troszczyć się o siebie w pierwszej kolejności, a przy tym poświęcać uwagę innym. Ciekawie było obserwować, jak guz zmieniał się z każdą sesją. Najpierw stał się miękki i ruchomy, potem zmniejszył się, a pewnego pięknego dnia zupełnie zniknął.
Pamiętam, jak na pierwszej sesji kobieta w żaden sposób nie mogła przyjąć myśli o tym, że pierwsze oznaki uwagi należy poświęcać sobie.
- Ale przecież myślenie o sobie w pierwszej kolejności to źle, to egoizm - mówiła.
Egoizm to kiedy myślisz i troszczysz się o siebie i nie myślisz o innych. To kiedy nie obchodzi cię i nie martwi życie innego człowieka. To kiedy masz w nosie innych ludzi. Ale kiedy myślisz o sobie i starasz się zmienić siebie dla innych - to już najwyższy przejaw miłości do ludzi i miłosierdzia. Zmieniając swój świat i gromadząc w duszy miłość, karmisz siebie miłością, tworzysz przestrzeń miłości wokół siebie. I oto nadchodzi taki moment, kiedy bliskim ludziom zaczynasz dawać nie litość, a miłość. Przestając ingerować w życie innego człowieka, mimo to zmieniasz jego życie poprzez zmianę siebie, swojego świata. Czyniąc swój świat lepszym, wnosisz wkład we Wszechświat.

ZAPALENIE PIERSI
Do zapalenia piersi prowadzi strach i nadmierne martwienie się o dziecko, dosłownie gorączkowa troskliwość. Myślisz, że nie dasz sobie rady.
Przyjechała do mnie z rejonu kobieta z zapaleniem piersi. Kiedy zwróciła się do swojej podświadomości, aby wyjaśnić przyczyny choroby, otrzymała odpowiedź: "Boisz się, że nie poradzisz sobie z opieką nad dzieckiem".
— Oczywiście — zgodziła się kobieta ze swoim podświadomym umysłem — jak tu się nie martwić. Mąż całymi dniami w pracy, a babć i dziadków nie ma. Wszystko robię sama. Nie ma kogo poprosić o pomoc, o radę.
Czasami do zapalenia piersi może doprowadzić brak u młodych matek elementarnej wiedzy o tym, jak należy dbać o swoje piersi.
Ludmiła urodziła chłopca. Poród przebiegł pomyślnie. Na trzeci dzień, jak to zwykle bywa u karmiących matek, zaczęło aktywnie przybywać mleko. Pierś napęczniała, stała się twarda i gorąca. Ludmiła zmierzyła temperaturę. Potem długo i ze zdziwieniem patrzyła na termometr. Słupek rtęci podniósł się powyżej 42 stopni.
"Dziwne — pomyślała kobieta — chyba termometr jest zepsuty". Wzięła drugi i ponownie zmierzyła temperaturę. Tym razem słupek rtęci podniósł się jeszcze wyżej, do górnego punktu termometru.
"Zadziwiające — pomyślała — czuję się dobrze. Tylko pierś pali. Trzeba wezwać pielęgniarkę".
Pielęgniarka przyszła bardzo szybko. A kiedy spojrzała na termometry, na jej twarzy odmalowało się przerażenie.
— Leżeć — krzyknęła — i w żadnym wypadku nie wstawać. Zaraz przyprowadzę lekarza.
Po minucie przybiegli lekarz i położna. Lekarz od razu zaczął wydawać polecenia pielęgniarce:
— Przygotujcie natychmiast analgin, dimedryl, hormony i antybiotyki.
Położna spokojnie obejrzała pierś.
— A mleko odciągałaś? — zapytała.
— Nie — odpowiedziała Ludmiła — nikt mi nie mówił.
— No, kochana — powiedziała położna spokojnie — w takim razie wszystko z tobą jasne.
Położna zabrała się do masowania piersi i odciągania mleka. Ludmiła kręciła się i jęczała z bólu.
— Wytrzymaj, kochana — powtarzała położna — na początku będzie ciężko, ale potem wszystko będzie dobrze.
— Ależ "mleczna" mama — powiedział doktor. — A oto kiedy moja żona urodziła — kontynuował — mleka było mało. Musiałem kupować jej orzechy, poić herbatą z mlekiem, dawać roztarty kmin pod język. I po dwóch dniach było tyle mleka, że nie wiedzieliśmy, co z nim zrobić. Pół oddziału położniczego można było nakarmić.
W tym momencie przyszła pielęgniarka z lekarstwami.
— Dajmy zastrzyk — powiedział lekarz.
— A może obejdziemy się bez lekarstw? — zapytała Ludmiła. — To jednak chemia. Będzie źle dla dziecka.
— Co ty! — oburzył się lekarz. — Spójrz na swoją pierś. Można na niej jajecznicę usmażyć. Temperatura przekroczyła czterdzieści stopni.
W tym momencie do sali wszedł mąż Ludmiły.
— Co się stało? — zapytał.
Pielęgniarka i lekarz wyjaśnili sytuację. A położna była zajęta swoją pracą — nadal odciągała mleko.
Mąż Ludmiły podszedł i pocałował żonę w czoło.
— Poczekajmy z zastrzykami — powiedział — ona ma normalną temperaturę.
— Jak to normalną? — zdziwili się jednym głosem lekarz i pielęgniarka. — Proszę spojrzeć na termometry.
Mężczyzna uważnie obejrzał termometry, przyłożył dłoń do czoła żony i powiedział:
— Możecie je wyrzucić, są niesprawne. Doktorze, proszę sam spróbować. Temperatura jest całkowicie normalna.
Lekarz przyłożył swoją dłoń do czoła Ludmiły.
— Elenko — zwrócił się do pielęgniarki — przynieś inny termometr.
Po kilku minutach nowy termometr pokazał zupełnie normalną temperaturę.
— Cuda — powiedział lekarz — nie mogą przecież być naraz dwa termometry niesprawne.
— Myślę — powiedział mąż Ludmiły — że z termometrami wszystko w porządku. Mleko odciągnięto, zastój ustąpił i temperatura spadła.
Ludmiła rzeczywiście czuła się dobrze. Gruczoły mleczne stały się miękkie.
— Czy teraz muszę cały czas tak odciągać mleko? — zapytała położną.
— Tylko na początku — odpowiedziała położna — dopóki nie rozwiną się przewody mleczne. A potem wszystko będzie normalne. Mleka będzie wytwarzać się dokładnie tyle, ile potrzeba dla dziecka.
Położna miała rację. Już po tygodniu Ludmiła mogła obejść się bez odciągania.
Niedorozwój gruczołów piersiowych.
Czasami przychodzą do mnie młode dziewczyny i proszą mnie, żebym pomógł im powiększyć piersi za pomocą hipnozy. W wielu przypadkach się to udaje.
Przyczyna jest zwykle jedna — odrzucenie kobiecości. Często towarzyszy temu niedorozwój innych drugorzędowych cech płciowych.
— Doktorze, czy może pan za pomocą hipnozy powiększyć mi piersi? — zapytała mnie dziewczyna.
— Mogę, jeśli będzie pani wykonywać wszystkie moje instrukcje — odpowiedziałem jej.
Udało mi się bardzo szybko wprowadzić ją w głęboki trans i ustaliliśmy, że w dzieciństwie ukształtował się u niej negatywny stosunek do siebie jako przyszłej kobiety. Miesiączki były bolesne, często spóźnione. Inne drugorzędowe cechy płciowe słabo wyrażone.
W transie dałem jej nowe wyobrażenia o kobiecości, macierzyństwie, małżeństwie, normalnym rozwoju płciowym. Ona również ukształtowała swój nowy obraz wizualny. To okazało się wystarczające, aby piersi powiększyły się o dwa rozmiary.

Doktor Oleg G. Torsunow w swojej książce "Związek chorób z charakterem" pisze o możliwych psychosomatycznych i metafizycznych przyczynach chorób piersi:
Dobroć, wrażliwość, cierpliwość, czułość, radość w charakterze sprzyjają normalnemu funkcjonowaniu gruczołów piersiowych.
Dobroć, wrażliwość w charakterze stabilizują funkcje hormonalne niezbędne do prawidłowej pracy gruczołów piersiowych.
-Rozgoryczenie prowadzi do zaburzenia funkcji hormonalnych.
-Słabość charakteru powoduje obniżenie funkcji hormonalnych.
Cierpliwość kobiety daje jej dobrą odporność gruczołów piersiowych.
-Niecierpliwość powoduje obniżenie odporności i skłonność do procesów zapalnych.
-Nadmierna cierpliwość w niewiedzy (zastraszenie) powoduje wyczerpanie odporności i przewlekłe choroby zapalne w gruczole piersiowym.
Czułość w pragnieniach, woli, emocjach i myślach kobiety sprzyja produkcji wysokiej jakości mleka.
-Szorstkość powoduje patologiczne zmiany w składzie jakościowym mleka.
-Rozpieszczenie – obniża wskaźniki jakościowe mleka.
Radość, miłość zwiększają ilość mleka.
-Brak radości zmniejsza ilość mleka.
-Odraza, niechęć, nienawiść zmniejszają ilość mleka.

Louise Hay w swojej książce "Ulecz swoje ciało" wskazuje na główne negatywne przekonania (prowadzące do chorób) i harmonizujące myśli (prowadzące do uzdrowienia) związane z pojawieniem się i leczeniem chorób piersi:
Symbolizują matczyną troskę, noszenie, karmienie. Odmawianie sobie "pożywienia". Stawianie siebie na ostatnim miejscu. Torbiel, zgrubienia, bolesne odczucia (zapalenie piersi) - nadmiar troski, nadmierna protekcja, tłumienie osobowości.
Harmonizujące myśli: Istnieje trwała równowaga między tym, co pochłaniam, a tym, co daję innym. Jestem potrzebna. Teraz troszczę się o siebie, karmię siebie z miłością i radością. Uznaję wolność każdego do bycia tym, kim chce być. Wszyscy jesteśmy wolni, jesteśmy bezpieczni.

Doktor Luule Viilma w swoich pracach pisze o możliwych psychosomatycznych, psychologicznych i metafizycznych przyczynach włóknisto-torbielowatego zwyrodnienia sutka: Włóknisto-torbielowate zwyrodnienie sutka i rak piersi, granica między nimi jest płynna i może zniknąć w jednej chwili. Z reguły niszczy ją strach. Patrząc od przodu, piersi znajdują się w obszarze czakry serca - tym samym stres jest związany z miłością. Patrząc od tyłu, zaopatrzenie piersi w energię odbywa się na poziomie 4. i 5. kręgu piersiowego. To obszar miłości i poczucia winy. Z tyłu znajduje się energia woli, ale niszczy ją strach. Z tą chorobą związane są stresy, w których kobieta obwinia męża, na przykład o to, że mąż jej nie kocha z powodu niewierności, niezrozumienia, niedoświadczenia i tak dalej. Ponieważ stresy sięgają okresu embrionalnego, problem związany jest z relacjami z matką i ojcem: matka mnie nie kocha i ja ją za to obwiniam; uświadomienie sobie, że ojciec nie kochał matki, żal do matki, przeradzający się w żal i współczucie dla kobiet w ogóle. W stresie: mężczyźni nie kochają kobiet, są wobec nich obojętni, kobieta buduje przed sobą ścianę stresu, której miłość męża nie może pokonać. Taką kobietę może pokochać tylko super męski mężczyzna, ale i on jest skazany na ubolewanie: "Co jest ze mną nie tak, skoro ta kobieta czuje się przy mnie nieszczęśliwa". Wzajemne oskarżenia rodziców, konflikt między płcią męską i żeńską, negowanie miłości (szczególnie u niezamężnych i rozwiedzionych). Duch uporu: obejdę się bez męża, a także negowanie stresu i pielęgnowanie złości. Mężczyźni mnie nie kochają, co oni znajdują w innych kobietach? Zazdrość wobec tych, które są kochane i ojciec mnie nie kocha, bo chciał syna. Oto takie wysokie i mocne mury. W ogóle gruczoł piersiowy jest bardzo wrażliwy na wyrzuty, skargi i oskarżenia. Kobieta przyciąga do siebie podobnego mężczyznę, ponieważ nie znosi i nienawidzi skarg, wyrzutów, nieuzasadnionych oskarżeń, przecież ten stres odziedziczyła po matce. Sytuacja może być też zupełnie odwrotna - kobieta sama lubi jęczeć, narzekać i lamentować. Jeśli u przyjaciółki wykrywa się raka piersi, to zastanów się nad jej życiem. Przecież dobrze ją znasz. Myśl logicznie, nie poddawaj się panice - a nuż ja mam to samo. Przyjaciółce trzeba pomóc, wesprzeć ją i nauczyć, a nie projektować niewidocznej dla oka struktury jej choroby na siebie z poczucia współczucia. Nierzadkie są przypadki, gdy w gronie przyjaciółek po zachorowaniu jednej u każdej z nich pojawia się jakieś zgrubienie w piersi. I wszystkie mają taki sam stres: "Nie jestem kochana". Podobne przyciąga tylko podobne, dlatego zostały przyjaciółkami. Brakowało im tylko stymulatora patologii - strachu. I go otrzymały. Jeśli takie stresy się gromadzą, a lekarze się nimi nie zajmują, to powstaje rozgoryczenie, nasila się strach, który przeradza się w złość - i oto dokonał się katastrofalny błąd, którego konsekwencją jest rak. Kobiety, pomyślcie wreszcie o sobie! Znajdźcie w sobie stresy i uwolnijcie je. Nie zaprzeczajcie ich istnieniu, nie starajcie się dumnie być ponad tym. Odważny człowiek patrzy złu w oczy i mu wybacza. Nie są cudem choroby gruczołów piersiowych u mężczyzn i chłopców. Przyczyny są mniej więcej te same, ale z męskimi niuansami. Swoją prawdziwą potrzebę - bycia zdrowym - mogę udowodnić ciału tylko tym, że uwolnię stres. Nie nienawidząc go, a kochając uwalniam go, ponieważ przyszedł mnie nauczyć. A nauka jest ponad wszystko.Doktor Luule Viilma w swoich pracach pisze o możliwych psychosomatycznych, psychologicznych i metafizycznych przyczynach raka piersi: Wszystko zaczyna się od kobiecej piersi, ponieważ tutaj znajduje się centralny punkt najświętszej miłości. Źródłem najświętszej miłości jest miłość matczyna. I nawet jeśli nasze matki nie potrafiły kochać z miłości, z siebie, naprawdę, to nie usprawiedliwia nas, tych, którzy powtarzają ten błąd. Jeśli twoja matka nie ma raka piersi, a ty masz, to znaczy, że błędy mamy nie były tak duże, jak twoje. Zdarzają się przypadki, gdy babcia ma raka piersi, mama i córka też. Różnica polega tylko na tym, że u babci choroba pojawiła się w wieku 60 lat, u mamy - w 40, a u córki - w 25. Ponieważ z pokolenia na pokolenie stresy nakładają się na siebie i w rezultacie - taki opłakany wynik. W kobiecej piersi znajduje się źródło miłości i stamtąd - trzeba oddać to, co dane jest przez Boga. Jeśli jest nam dane z góry, a my z chciwości nie dzielimy się, chcemy wcześniej otrzymać, zanim oddamy, wtedy pojawia się to kobiece pytanie: "Dlaczego mam jak dziwka pierwsza oferować swoją miłość, dlaczego on nie przychodzi mnie kochać?" A on przecież idzie, on już jest gotowy. Dopóki mężczyzna kocha siebie, dopóty może kochać kobietę. Różnica między męską a kobiecą miłością polega na tym, że miłość kobiety zaczyna się na poziomie duchowym i kontynuuje na fizycznym, a u mężczyzny - odwrotnie. Dlatego mężczyźni mogą iść do prostytutki i kochać przez jej ciało swoją żonę. Jeśli to się dzieje, to zapytaj siebie, dlaczego mąż chodzi do prostytutek, ale wraca do ciebie do domu? Tylko jeden powód: ty nie umiesz kochać. Ty jesteś dla niego świętą miłością, w prostytutce tego nie znajdzie. On nie daje jej swojej miłości, on tylko uwalnia się od swojego nasienia, które musi znaleźć ujście, bo niezrealizowana energia życiowa może przeszyć mózg jak błyskawica. Niezrealizowana energia seksualna niszczy nasz mózg. Kiedy nie rozumiemy, nie uświadamiamy sobie, czym jest miłość, wtedy "zepsuje się" głowa. Jeśli mówić bardzo krótko, przyczyną raka piersi jest to, że wstyd kochać. Jeśli kobieta kocha, to mężczyzna przyjdzie, bo ona czeka na niego fizycznie. I współdziałanie seksualne odbywa się z miłości. Rezultat - oboje są szczęśliwi. A jeśli ona nie kocha, a tylko wypełnia małżeński obowiązek, bo tak trzeba, bo kto wie, co inaczej będzie, co ludzie powiedzą, jak poradzę sobie z materialną stroną życia. Rezultat - ona dobrowolnie pozwala mężowi się zgwałcić. A mężczyzna nawet o tym nie wie, po prostu jest mu niedobrze, jest nieszczęśliwy po takiej bliskości, ma uczucie jak po masturbacji. On zgwałcił swoją żonę, bo kobieca myśl to największa siła na świecie. Jeśli kobieta czegoś chce, to musi to dostać. A jak często chcemy czegoś, a otrzymawszy, rozumiemy, że chcieliśmy czegoś zupełnie innego. Chcemy miłości, a dostajemy seks. I po takim seksie czujemy się całkowicie zmiażdżeni. Oboje są nieszczęśliwi. Jeśli mama opowiedziała córce o radosnych lub smutnych momentach swojego życia, mówiła córce, że nie wszystko było jej zrozumiałe, że nie wszystko było dobre, wtedy córka zaczyna myśleć. A jeśli mama ze wstydu nie mówi ani słowa o tej wstydliwej rzeczy, która w istocie jest najświętszą sprawą, jeśli nie uczy swojej córki myśleć, a uczy tylko tego, jak zdobyć mężczyznę, jak zawrócić mu w głowie, przyciągać go, jak zwabić korzystnego mężczyznę do domu, jak uczynić go swoją własnością, czy w takim przypadku córka może być szczęśliwa? I oto wszystko to wybaczcie mamie, ale wcześniej wybaczcie swojemu grzechowi, uwolnijcie go, bo wasze mamy przecież też są ofiarami. Ofiarami swoich stresów. Wydaje im się, że są ofiarami mężczyzn. Jeśli kobieta kocha, nigdy nikt jej nie zgwałci. Ona idzie przez życie jak świętość. A jeśli nie ma matczynej miłości, wtedy mała dziewczynka może iść po prostu ulicą i zostanie zgwałcona, i 90-letnią babcię też zgwałcą. Człowiek sam jest przyczyną swoich cierpień. Kobiety idą ulicą i strasznie tęsknią za miłością. Chcą, żeby je kochano. I spotyka się ten, kto też tęskni za miłością, on czuje, że ktoś chce miłości choćby takiej lichej, jak jego miłość. A mężczyzny zatrzymać w tym procesie nie można. Można tylko siłą, bo przerażenie wypełnia jego myśli i głowę, i człowiek robi to, co robi skurcz, nie może się zatrzymać. I w takim skurczu znajduje się mężczyzna. Kiedy zaczynają mu się opierać, wtedy radość przechodzi w przerażenie, bo wydaje mu się, że teraz zostanie odrzucony, jego miłość zostanie odrzucona, i on rzeczywiście od tego na jakiś czas traci rozum. Dlatego najlepsza samoobrona - nie przyciągać do siebie strachem NIE JESTEM KOCHANA gwałciciela. I dla tego trzeba uwolnić to, czego się boimy. Boicie się, że was NIE KOCHAJĄ, uwalniajcie się od tego stresu. Piersi zawsze mówią o macierzyństwie, bo przez nie wychodzi mleko matki, to święty sok życia. Jeśli nasze mamy cierpią, a my nie wiemy, jak im pomóc, to jedna sprawa. Ale jeśli chcemy urządzić życie mamy inaczej - to znaczy, że chcemy być matką dla swojej mamy, ale ona tego nie przyjmuje. I jest nam wstyd. Wstyd być matką dla mamy, bo mama z dumy nie przyjmuje mojej miłości. I to - najcięższa ostatnia kropla, od której rozwija się rak piersi. Jeśli w stosunku do ojca pojawiają się uczucia macierzyńskie, a on tego nie przyjmuje, wtedy wstyd proponować mu swoją macierzyńską miłość. W rezultacie - rak lewej piersi. Lewa pierś - obowiązkowo ojciec, mąż, syn i cały męski ród. Problemy związane z żeńskim rodem - matką, córką, siostrą, ciocią, przyjaciółką, teściową - rak prawej piersi. Im bliższy człowiek, im droższy, tym bardziej chcę być dla niego matką, dać mu z duszy wszystko, co mam, i wstydzę się tego, bo nie uwolniłam swojego poczucia winy. Czuję, że do niczego się nie nadaję i wstydzę się tego, i wszystko zostaje w środku. Wszystko, co powinno wychodzić, nie wychodzi. To powoduje chorobę. Im bardziej się boimy, im bardziej się wstydzimy, tym cięższa choroba. Słyszeliście pewnie, że na temat operacyjności raka istnieją zupełnie przeciwstawne opinie? Jedni uważają, że guza nie wolno usuwać, to tylko przyspieszy proces nowotworowy. Inni zaś, decydując się na operację, wyzdrowieją i na zawsze zapominają o tej chorobie. Ludzie myślą różnie, bo mają różne doświadczenia. W rzeczywistości - kiedy udaje się ustalić pierwotne ognisko choroby, to operacja - to szansa na ratunek, i jeśli człowiek zaczyna żyć inaczej, wyciągnie właściwe wnioski, wtedy problem odchodzi i tej choroby już nigdy nie będzie. A kiedy operuje się guz i okazuje się, że to nie pierwotne ognisko, a przerzuty, wtedy choroba postępuje, nowe przerzuty pojawiają się w innym miejscu. Choroba jakby mówi człowiekowi: zacznij od początku, zacznij od środkowego punktu, jeśli musisz iść na takie okrutne rozwiązanie problemu. Bo nóż - to zawsze okrucieństwo. Okrucieństwo jest złe? Ani złe, ani dobre. Okrucieństwo to okrucieństwo. Najważniejsze, żeby nie wyhodować tego uczucia zbyt dużego. Jeśli trochę - to normalnie.
Jeśli kobieta choruje, przyczyną choroby jest to, że nie potrafi kochać mężczyzny, nie potrafiła kochać swoich rodziców, ponieważ oni nie potrafili kochać siebie nawzajem. Jednak jeśli spotka swojego mężczyznę i zapomni o wszystkim z przeszłości, jeśli pokocha go świętą, duchową miłością, wtedy wszystko w życiu będzie w porządku. Jeśli kobieta potrafi na nowo odnaleźć siebie, jej kobieca natura oczyści się. Jeśli kobieta będzie kobietą i potrafi kochać męża, oczyści się również jej męska natura. A jeśli nie kochała swojego męża, ponieważ nie potrafiła zrozumieć kim jest (swojego kobiecego przeznaczenia), i starała się być jeszcze lepsza niż mama, tzn. gromadziła w sobie coraz więcej stresów aż do zachorowania, gdzie leży pierwotny problem? Oczywiście, w samej kobiecie.
Mam raka piersi, z czego wynika ta choroba?
Spojrzałam na twój problem z punktu widzenia żeńskiego i męskiego pierwiastka, przede wszystkim przyglądałam się twojej matce i ojcu. Wezwałam ich razem z córką do siebie. Przyszli szybko. Stoją przede mną jak przed sędzią, gotowi na każdy wyrok, każdą karę. A ja im mówię: "Pokochajcie się nawzajem". I wiecie, jaka była reakcja? Reakcja natychmiastowa: mama od razu stała się bajecznie-srebrzysta, wręcz świecąca. Wykrzykuje: "Czyżby uważano mnie za dziwkę?" Rozumiem, ta kobieta nic nie rozumie o miłości. Dla niej miłość to seks. Znaczy, nie potrafi żyć życiem seksualnym. Proponuję: "Spróbujmy podejść z innej strony: postarajcie się pokochać siebie". Zareagowała z oburzeniem: "W żadnym wypadku!" Rozumiem, dla tej kobiety rada, by pokochać siebie, oznacza masturbację, czyli kobieta nigdy nie rozumiała, czym jest prawdziwa miłość. Dla niej życie seksualne to wstyd i grzech. Dla męża nigdy nie będzie dziwką, a dla siebie nigdy nie będzie nienormalną kobietą. Wydaje jej się, że to normalne życie.
Patrzę na reakcję męża. Gdy tylko powiedziałam "pokochajcie się nawzajem", od razu odszedł. Usłyszawszy odpowiedź żony, zaczął się dusić jak ryba na brzegu. Po kategorycznej odmowie żony pokochania siebie, po prostu "rozpłynął się", przestał istnieć. Stało się tak, ponieważ ta kobieta przez sześć tysięcy lat cierpiała z powodu dogmatycznego rozumienia życia. Przecież od sześciu tysięcy lat istnieje religia, która pierwotnie niosła ideę jednoczenia ludzi. Połączenie - to było bardzo ważne - łączyć ród ludzki, ale trzeba było uczyć ludzi jednoczenia się, ponieważ drugim końcem pragnienia religii - łączenia, jest zniszczenie, rozłączenie. I teraz miotamy się między tymi przeciwnymi końcami, a nasze poczucie winy wciąż rośnie, ponieważ nie robimy tego, co należy robić. Ta kobieta była ofiarą religijnych dogmatów, a miłość była dla niej grzechem.
Człowiek musi odkupić swój grzech. A cierpienia zabijają uczucia zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. Grzech zobowiązuje do robienia tego, co przyszliśmy robić z własnej woli. Jesteśmy ludźmi, z duchowej istoty - miłością - przyszliśmy na tę grzeszną ziemię, aby robić tu to, co mogliśmy robić tam, aby dać z siebie to, co w nas jest i co możemy dać. Nawet jeśli jesteśmy absolutnie biedni w tym życiu, co możemy dać? Miłość. Kochać - to święta sprawa. I oto przychodzimy tu, aby szczerze kochać, jednak jeszcze w łonie matki rozumiemy, że jesteśmy zobowiązani kochać. Ale czy obowiązkowa miłość to miłość? Nie, to seks. A czy obowiązkowy seks to seks? Nie, to praca. Praca niewolnika, praca prostytutki. I jeśli kobieta nie potrafi odnaleźć samej siebie i robi tę świętą rzecz z obowiązku, to mąż reaguje duchowo tak, jak opisywałam wyżej reakcję tego mężczyzny. Czuje swoją całkowitą bezużyteczność jako mężczyzny. A to miejsce u mężczyzn jest najbardziej wrażliwe. I nie może wtedy mężczyzna być tym, kim naprawdę jest.
Pierwotna energia życia materialnego - to energia seksualna - to święta energia.
Jeśli żyjemy życiem seksualnym z miłości, to jest to sama miłość, miłość, która tworzy najwyższą wartość ze wszystkich możliwych - CZŁOWIEKA.
A ilu z nas czuje, że ich przybycie to szczęście dla rodziców? Coraz więcej ludzi czuje, że są niechcianymi dziećmi. Im wyższy poziom stresu, tym bardziej rodzice czują się źle, tym bardziej chcą dobra. Dziecko może być bardzo dobre, ale w pewnym momencie, żeby nie zwariować, zaczyna protestować, i rodzice choć raz powiedzą: "Nie chcieliśmy takiego dziecka, chcieliśmy dobrego". W tym momencie strach, że mnie nie kochają, osiedla się w duszy dziecka. Dziecko utwierdza się w myśli (ze słów mamy, rzadziej - taty), że rodzice chcą widzieć go takim, jakim namalowali w swoich iluzjach, a nie takim, jakim jest. Wtedy, żeby nie umrzeć lub nie zwariować, pozostaje jedyna możliwość: odejść od rodziców i zacząć swoje życie samemu. Tak młodzież postępuje coraz częściej i od coraz wcześniejszego wieku. Amerykańscy rodzice w wieku 10 lat kupują dziecku osobne mieszkanie i chwalą się tym, są dumni, że są dobrymi rodzicami. Mówią prawdę, są rzeczywiście bardzo dobrzy, ale nie jako rodzice.
Skąd to wszystko się zaczyna? Wszystko zaczyna się od duszy kobiety, ona jest twórcą świata duchowego. Opierać się temu jest bezsensu. Przecież decydując się przyjść na Ziemię, sami wybieramy sobie płeć. Dlatego bezsensowne jest pytanie: "A dlaczego ja muszę, a nie mężczyzna?" Ta kobieta, na której pytanie teraz odpowiadam, co robi? Udowadnia, że nie jest dziwką, przecież dziwki same się oferują, a przyzwoita kobieta tak nie postąpi. A kobieta, która udowadnia swoją przyzwoitość, nie otworzy się na poziomie duchowym, nie znajdzie na poziomie miłości. To duża różnica: pójdziemy dawać swoje ciało, czy pójdziemy dawać swoją duszę, a raczej dawać z duszy. Nie trzeba kochać sercem, duszą, od serca, od duszy. Trzeba kochać z duszy, z miłości, z serca. Takie wyrażenie w języku rosyjskim prawie nie jest używane. To takie piękne, to bardzo dobre słowa "kocham cię całym sercem, całą duszą". No dlaczego jest mi jakoś niedobrze? Ponieważ tym oddałam siebie, a nie z siebie. Kiedy oddaję siebie, wtedy mnie nie zostanie, wkrótce będzie puste miejsce, rozumiecie? Jeśli chce się żyć, wtedy trzeba zachowywać się jak prostytutka, iść i oferować się fizycznie, a na to kobieca duma nie pozwala. Ale wykorzystują mnie, pomiatają mną, nadużywają, ja to znoszę, zachowuję się jak prawdziwa bohaterka, a chorobą bohaterstwa jest właśnie rak. Znaczy, miłość zaczyna się od kobiety. Gdzie czegoś jest dużo, stamtąd trzeba oddać, to będzie się poruszać i wywoła męską reakcję, przejdzie przez męską duszę, a mężczyzna zareaguje już, jak potrzebuje. Fizycznie jest przecież twórcą świata materialnego. I to wchodzi w kobietę i idzie przez genitalia do duszy kobiety. Wszystko w porządku.
Od kobiecej piersi wszystko się zaczyna, ponieważ tutaj znajduje się środkowy punkt najświętszej miłości. Źródło najświętszej miłości - to miłość macierzyńska. I nawet jeśli nasze mamy nie potrafiły kochać z miłości, z siebie, naprawdę, to nie usprawiedliwia nas, tych, którzy powtarzają ten błąd. Jeśli wasza matka nie ma raka piersi, a wy macie, znaczy, u mamy błędy nie były tak duże, jak u was. Zdarzają się przypadki, gdy u babci jest rak piersi, u mamy rak piersi, u córki rak piersi. Różnica tylko w tym, że u babci choroba pojawiła się w wieku 60 lat, u mamy - w 40, a u córki - w 25. Ponieważ z pokolenia na pokolenie stresy nakładają się na siebie, i w rezultacie - taki opłakany wynik. W kobiecej piersi znajduje się źródło miłości, i stamtąd - trzeba oddać to, co dane przez Boga. Jeśli zostało nam dane z góry, a my z chciwości nie dzielimy się, chcemy wcześniej otrzymać, zanim oddamy, co wtedy będzie? Wtedy pojawia się to kobiece pytanie: "Dlaczego ja muszę jak dziwka pierwsza oferować swoją miłość, dlaczego on nie idzie mnie kochać?" A on idzie, on już jest gotowy. Co myślicie, mężczyzna może żyć życiem seksualnym, jeśli po męsku nie kocha? Dopóki mężczyzna może kochać siebie, dopóty może kochać kobietę. Różnica między męską a kobiecą miłością polega na tym, że miłość kobiety zaczyna się na poziomie duchowym i kontynuuje na fizycznym, a u mężczyzny - odwrotnie. Dlatego mężczyźni mogą iść do prostytutki i kochać przez ciało prostytutki swoją żonę. Jeśli to się dzieje, wtedy, kobiety, zapytajcie siebie, dlaczego mąż chodzi do prostytutek, ale wraca do was do domu? Tylko jeden powód: nie potraficie kochać. On kocha w was swoją Maryję Dziewicę, w prostytutce tego nie znajdzie. On nie daje jej swojej miłości, on tylko uwalnia się od swojej spermy, którą trzeba dać ujście, bo niezrealizowana energia życiowa może przeszyć mózg, niczym błyskawica.
Niezrealizowana energia seksualna niszczy nasz mózg. Kiedy nie rozumiemy, nie uświadamiamy sobie, czym jest miłość, wtedy głowa się "zepsuje". Wtedy mamy, przepraszam za grubiańskie porównanie, tyłek w głowie, a głowę w tyłku. Po prostu głowa wyjdzie z użycia. Mówiąc bardzo krótko, przyczyną raka piersi jest to, że wstyd kochać. No, jak się nie wstydzić, jeśli jestem tak do niczego, że mężczyzna nigdy nie przychodzi pierwszy mnie kochać!
Jeśli kobieta kocha, to mężczyzna przyjdzie, ponieważ ona czeka na niego fizycznie. Jeśli kobieta potrzebuje męskiej miłości, to ona kocha - i on przychodzi. I interakcja seksualna odbywa się z miłości. Rezultat - oboje są szczęśliwi. A jeśli ona nie kocha, a tylko wypełnia małżeński obowiązek, bo tak trzeba, bo kto wie, co inaczej będzie, co ludzie powiedzą, co dzieci pomyślą, jak poradzę sobie z materialną stroną życia. Rezultat - ona dobrowolnie daje mężowi się zgwałcić. A mężczyzna nawet o tym nie podejrzewa, po prostu jest mu niedobrze, jest nieszczęśliwy po takiej bliskości, ma uczucie jak po masturbacji. On zgwałcił swoją żonę, ponieważ kobieca myśl - to największa siła na świecie. Jeśli kobieta czegoś chce, to musi to dostać. A jak często chcemy czegoś, a dostając, rozumiemy, że chcieliśmy czegoś zupełnie innego. Chcemy miłości, a dostajemy seks. I po takim seksie czujemy się absolutnie zmiażdżeni. Oboje są nieszczęśliwi.
Jeśli mama opowiedziała córce o radosnych lub smutnych momentach swojego życia, mówiła córce, że nie wszystko było dla niej zrozumiałe, że nie wszystko było dobre, wtedy córka zaczyna myśleć. A jeśli mama ze wstydu nie mówi ani słowa o tej wstydliwej rzeczy, która w istocie jest najświętszą sprawą, jeśli nie uczy swojej córki myśleć, a uczy tylko tego, jak zdobyć mężczyznę, jak mamić mu głowę, przyciągać go, jak zaciągnąć korzystnego mężczyznę do domu, jak uczynić go własnością, czy w takim przypadku córka może być szczęśliwa? I oto wszystko to wybaczcie mamie, ale wcześniej wybaczcie swojemu grzechowi, uwolnijcie go, ponieważ wasze mamy przecież też są ofiarami. Ofiary swoich stresów. Wydaje im się, że są ofiarami mężczyzn. Jeśli kobieta kocha, nigdy nikt jej nie zgwałci. Idzie przez życie jak Maryja Dziewica. A jeśli nie ma miłości macierzyńskiej, wtedy mała dziewczynka może iść po prostu ulicą i zostanie zgwałcona, i 90-letnią babcię też zgwałcą. Boże, jak można tak? Człowiek sam jest przyczyną swoich cierpień. Kobiety idą ulicą i strasznie tęsknią za miłością. Chcą, żeby je kochano. I spotyka się ten, kto też tęskni za miłością, czuje, że ktoś chce miłości, choćby takiej marnej jak jego miłość. A mężczyzny nie da się zatrzymać w tym procesie. Można tylko siłą, bo przerażenie wypełnia jego myśli i głowę, i człowiek robi to, co robi skurcz, nie może się zatrzymać. I w takim skurczu znajduje się mężczyzna. Kiedy zaczynają mu się opierać, wtedy radość przechodzi w przerażenie, bo wydaje mu się, że teraz zostanie odrzucony, jego miłość zostanie odrzucona, i od tego naprawdę na jakiś czas traci rozum. Dlatego najlepsza samoobrona - to nie przyciągać do siebie strachem "nie kochają mnie" gwałciciela. I dla tego trzeba uwolnić to, czego się boimy. Boicie się, że was nie kochają, uwolnijcie się od tego stresu.
Piersi zawsze mówią o macierzyństwie, bo przez piersi wychodzi mleko matki, to święty życiowy sok. Jeśli nasze mamy cierpią, a my nie wiemy, jak im pomóc, nie wiemy, co robić, żeby im pomóc, to jedno. Ale jeśli chcemy urządzić życie mamy inaczej, a ona tego nie przyjmuje, to znaczy, że chcemy być matką dla swojej mamy, ale ona tego nie przyjmuje. I jest nam wstyd. Wstyd być matką dla mamy, bo mama z dumy nie przyjmuje mojej miłości. I to jest najtrudniejsza ostatnia kropla, od której zaczyna się rozwijać rak piersi.
U przyjaciółki wykryto przerzuty raka prawej piersi.
Jeśli w stosunku do ojca pojawiają się u mnie macierzyńskie uczucia, a on tego nie przyjmuje, wtedy wstyd jest oferować ojcu swoją macierzyńską miłość. W rezultacie - rak lewej piersi. Lewa pierś - obowiązkowo ojciec, mąż, syn i cały ród męski. Problemy związane z rodem żeńskim - matką, córką, siostrą, ciocią, przyjaciółką, teściową - rak prawej piersi. Im bliższy człowiek, im droższy, tym bardziej chcę być dla niego matką, dać mu z duszy wszystko, co mam, i wstydzę się, bo nie uwolniłam swojego poczucia winy. Czuję, że do niczego się nie nadaję i wstydzę się tego, i wszystko zostanie w środku. Wszystko, co powinno wychodzić, nie wychodzi. To powoduje chorobę. Im bardziej się boimy, im bardziej się wstydzimy, tym cięższa choroba. Słyszeliście zapewne, że odnośnie operacyjności raka istnieją diametralnie przeciwne opinie? Jedni uważają, że guza nie można usuwać, to tylko przyspieszy proces nowotworowy. Inni zaś, decydując się na operację, zdrowieją i na zawsze zapominają o tej chorobie. Ludzie myślą różnie, bo mają różne doświadczenia.
W rzeczywistości - kiedy udaje się ustalić pierwotne ognisko choroby, to operacja - to szansa na ratunek, i jeśli człowiek zaczyna żyć inaczej, wyciągnie właściwe wnioski, wtedy problem odchodzi i tej choroby już nigdy nie będzie. A kiedy operują guz i okazuje się, że to nie pierwotne ognisko, a przerzuty, wtedy choroba postępuje, nowe przerzuty pojawiają się w innym miejscu. Choroba jakby mówi człowiekowi: zacznij od nowa, zacznij od środkowego punktu, jeśli jesteś zmuszony iść na takie okrutne rozwiązanie problemu. Bo nóż - to zawsze okrucieństwo. Okrucieństwo - to źle? Ani źle, ani dobrze. Okrucieństwo to okrucieństwo. Najważniejsze, żeby nie rozwinąć tego uczucia zbyt mocno. Jeśli okrucieństwa jest niewiele - to normalne.
Jeśli kobieta choruje, przyczyną choroby jest to, że nie potrafi kochać mężczyzny, nie potrafiła kochać swoich rodziców, ponieważ oni nie potrafili kochać siebie nawzajem. Jednak jeśli spotkam swojego mężczyznę i zapomnę o wszystkim z przeszłości, jeśli pokocham go jak Maryja Dziewica swojego Ducha Świętego, wtedy wszystko w moim życiu będzie w porządku. Jeśli kobieta potrafi na nowo odnaleźć siebie, jej kobieca natura oczyści się. Jeśli kobieta będzie kobietą i potrafi kochać męża, oczyści się również jej męska natura. A jeśli nie kochałam swojego męża, bo nie potrafiłam zrozumieć, kim jestem (swojego kobiecego przeznaczenia), i starałam się być jeszcze lepsza niż moja mama, tzn. gromadziłam w sobie coraz więcej stresów aż do zachorowania, to gdzie leży pierwotny problem? Mówimy teraz o fizycznych chorobach, które ma człowiek. Chcę, żebyście myśleli razem ze mną.

Siergiej N. Łazariew w swoich książkach "Diagnostyka karmy" (książki 1-12) i "Człowiek przyszłości" pisze o tym, że główną przyczyną absolutnie wszystkich chorób jest deficyt, brak lub nawet nieobecność miłości w duszy człowieka. Kiedy człowiek stawia coś ponad miłość do Boga (a Bóg, jak mówi Biblia, jest Miłością), to zamiast zdobyć boską miłość, dąży do czegoś innego. Do tego, co (błędnie) uważa za ważniejsze w życiu: pieniądze, sława, bogactwo, władza, przyjemności, seks, relacje, zdolności, porządek, moralność, wiedza i wiele, wiele innych materialnych i duchowych wartości... Ale to wszystko nie jest celem, a tylko środkami do zdobycia boskiej (prawdziwej) miłości, miłości do Boga, miłości, jaką ma Bóg. A tam, gdzie nie ma (prawdziwej) miłości w duszy, jako sprzężenie zwrotne od Wszechświata, przychodzą choroby, problemy i inne nieprzyjemności. Jest to potrzebne, aby człowiek się zastanowił, uświadomił sobie, że idzie nie w tę stronę, myśli, mówi i robi coś nie tak, i zaczął się poprawiać, wszedł na właściwą Drogę! Jest wiele niuansów, jak choroba przejawia się w naszym organizmie. Więcej o tej praktycznej koncepcji można dowiedzieć się z książek, seminariów i wideo-seminariów Siergieja Nikołajewicza Łazariewa.

Poszukiwania i badania metafizycznych (subtelnych, mentalnych, emocjonalnych, psychosomatycznych, podświadomych, głębokich) przyczyn problemów z piersiami trwają. Ten materiał jest stale aktualizowany. Prosimy czytelników o pisanie swoich komentarzy i przesyłanie uzupełnień do tego artykułu. Ciąg dalszy nastąpi!


© Andrei ZHALEVICH
www.zhalevich.com


Wykorzystane źródła

  1. Andrei Zhalevich. ŚWIATOROZUMIENIE. Poszukiwanie głębokich znaczeń, odkrycie pierwotnych przyczyn i wyższych przeznaczeń. - Wrocław: Zhalevich.Com, 2023 r.
  2. Луиза Хей. Исцели себя сам. - М.: ОЛМА, 1990 г.
  3. Владимир Жикаренцев. Путь к свободе. Кармические причины возникновения проблем или как изменить свою жизнь. - СПб.: МиМ-Дельта, 1996 г.
  4. Лазарев С. Н. Диагностика кармы (Т. 1-12). - CПб.: АО Сфера. 1993-2000 гг.
  5. Валерий Синельников. Возлюби болезнь свою. - К.: София, 2001 г.
  6. Лиз Бурбо. Твое тело говорит «Люби себя!». - К.: София, 2008 г.
  7. Торсунов О. Г. Связь болезней с характером. Жизненная энергия человека. - М., 2015 г.
  8. Бодо Багински, Шарамон Шалила. «Рейки» - универсальная энергия жизни. - К.: София, 2002 г.
  9. Энергоинформационная медицина по Коновалову. Исцеляющие эмоции. - CПб.: Питер, 2009 г.
  10. Анатолий Некрасов. 1000 и один способ быть самим собой. - М.:Амрита, 2008 г.
  11. Лууле Виилма. Душевный Свет. - Екатеринбург: У-Фактория, 2000 г.
  12. Лууле Виилма. Светлый источник любви. - Екатеринбург: У-Фактория, 2009 г.
  13. Волкова Н. Популярная психогинекология. - CПб.: Диля, 2007 г.
  14. Антонио Менегетти. Психосоматика. - М.: НФ «Антонио Менегетти», 2023 г.

i inne źródła na temat psychosomatyki i Światorozumienia

Przeczytaj także